Tag Archives: zapowiedzi

„Figaj na czerwiec” – czyli zdziadziały przez politykę, ubrudzony gipsem przez życie.

dziadooooooooooooooo

No dzień dobry.

Wszędzie polityka, aż rzygać się chce. Przepraszam za kolokwializmy na wstępie. Chciałem pod koniec ubiegłego miesiąca napisać słowo na temat głośnych wydarzeń kinematograficznych, które odbyły się kilka dnie temu – za równo w Polsce, jak i na świecie. Gdy tylko zobaczyłem relacje, wyniki i wypowiedzi laureatów stwierdziłem, że świat polityki zeżarł już arenę sztuki kinematografii do końca. Trudno, o polityce na moim blogu pisać mi się nie chce. Po artykułach dotyczących cenzury w teatrach, do dziś dostaję soczyste maile od fanatyków źle rozumianego patriotyzmu. No cóż. Taki mamy klimat. Dzisiejszy wpis tradycyjnie – jak na każdy pierwszy dzień miesiąca przystało – ma bardzo luźną formę. W moim malutkim świecie bardzo dużo się zmieniło – a właściwie nadal się zmienia. Jak niektórzy z was wiedzą, postanowiłem otworzyć kawiarnię artystyczną w moim mieście. W związku z realizacją owego postanowienia topię się kolejny miesiąc w tynku i farbie. Tak, dobrze rozumiecie. W lokalu trwa permanentny remont. Prace wykończeniowe powinny być skończone pod koniec maja. Mamy czerwiec i wiele zadań do wykonania przed sobą. Do tego jeszcze ta papierologia…

Czytaj dalej

Otagowane ,

„Image na Negana?” – czyli krótkie włosy, krótkie przemyślenia i krótkie zapowiedzi…

negan figajorgi.jpg

Lucille.

Jest i wiosna. Pierwsze grillowanie. Pierwsze listki na drzewach. Pierwsze spacery w koszulce z krótkim rękawkiem. Pierwsze przeziębienie wynikające ze spacerów w koszulce z krótkim rękawkiem. Tak, znowu jestem przykuty do łóżka. Najsmutniejsze jest to, że w kalendarzu widnieją sprawy ochrzczone nienaruszalnymi terminami. W związku z powyższym staram się ogarnąć codzienność i z torbą pełną chusteczek podróżuje po wpisach z mojego kalendarza – do tej pory skutecznie odhaczając wygrane bitwy. Na początku bieżącego miesiąca wspominałem, że wraz wiosną chciałbym otworzyć nowy etap w swoim życiu. Z tej okazji postanowiłem również przytulić miejscowego fryzjera i pozbyć się długich włosów. Jest mi o wiele lżej. Niesamowita sprawa. Powyższa fotografia jest wynikiem moich głupawek z pracy w ogródku i wrażeniami po finałowym odcinku TWD. Pomimo zasmarkanej wiosennej rzeczywistości działam dalej. Nadal praktykuje obiecaną sobie dietę i trzymam się daleko od – moich ulubionych przez lata – słodkich napoi. Nie chcę wyjść w tym momencie na hipokrytę, więc…

Czytaj dalej

Otagowane , ,