„Cygańska Dusza” – czyli dlaczego nie pomagam żebrzącym na ulicy matkom tulącym swoje pociechy?

cygankaalkowodka

Brak słów.

Na początek wyjaśnienie. Nie wspieram finansowo osób, które żebrzą – wszystkich, bez wyjątku. Nawet jeśli jest to widok łamiący serca w postaci matki z dzieckiem. Powiem więcej. W tytułowych wypadkach uruchamia się we mnie złość, a nie troska. W większości przypadków dając takim ludziom pieniądze wspieramy ich alkoholizm lub wyuczoną życiową bezradność. Sumienie mi nie pozwala wpierać żadnej z wymienionych powyżej dolegliwości współczesnego świata. Nie tak dawno temu rozmawiałem z przyjacielem. Wspomniany dżentelmen w weekendy dorabia sobie jako ochroniarz, w jednej z poznańskich galerii w centrum miasta. Spotkałem go przypadkiem w okolicach jego pracy. Rozmawialiśmy o starych czasach, pogodzie i ówczesnej sytuacji na arenie politycznej. Naszą konwersację przerwała kobieta, która z dzieckiem na rękach próbowała wyżebrać od nas kilka monet. Mój znajomy bardzo ostrym tonem kazał kobiecie odejść. Jak już wspomniałem nie jestem fanem finansowego wspomagania osób żebrzących. Mimo to zapytałem swojego przyjaciela: dlaczego był dla spotkanej kobiety taki niemiły? Przecież mógł to powiedzieć w innej formie, w inny sposób… Na moje pytania dostałem bardzo konkretną odpowiedź.

Czytaj dalej

Otagowane ,

„Żegnaj Zbysiu” – czyli metafizyczny ukłon dla najbardziej pracowitego artysty naszych czasów.

zwodecki

Lubię wracać.

Rzadko zdarza mi się pisać na blogu komentarze biograficzne. Dzisiejszy wpis wyjątkowo będzie posiadał w sobie odrobinę wspomnianej formy. Jakiś czas temu sieć obiegała fałszywa informacja dotycząca rzekomej śmierci Pana Wodeckiego. W kontekście wcześniejszych – potwierdzonych – informacji o złym stanie zdrowia artysty, wielu internautów dało się nabrać na ten obrzydliwy żart. Doświadczony sytuacją nie mogłem na początku uwierzyć w informację o śmierci Pana Zbigniewa Wodeckiego. To pewnie kolejny niesmaczny, internetowy żart – pomyślałem. Niestety po kilku minutach spędzonych w sieci dowiedziałem się, że owa informacja nie jest żartem. Rzetelne źródła – tym razem – potwierdzały smutną wiadomość. Przyznam szczerze, że zakręciła mi się łezka w oku. Zbigniew Wodecki był – i jest – bardzo ważną postacią w moim życiu. W dzieciństwie jego głos towarzyszył mi podczas seansów bajki o małej pszczółce. W okresie dorastania, nieszczęśliwie zakochany płakałem przy utworze „Z Tobą chcę oglądać świat”. W dorosłym życiu w chwilach dekadencji Pan Wodecki motywował mnie do działania swoją osobowością prezentowaną w licznych wywiadach i muzyką.

Czytaj dalej

Otagowane

„Festiwal Świętej Pamięci” – czyli jak mieszanie się polityki w świat sztuki zabiło Festiwal w Opolu.

opoleKKK

Żałosne.

To powoli robi się śmieszne. Tragiczne, a zarazem śmieszne. O tegorocznym festiwalu w Opolu media huczą już od dobrego tygodnia. Zniesmaczony zaistniałą sytuacją postanowiłem poszeptać troszeczkę na tytułowy temat. Osoby, które czytają mojego bloga dłużej niż minutę, znają moje poglądy dotyczące „mieszkania się polityki w świat sztuki”. Zawsze byłem, jestem i będę za wolnością w sztuce – która nie krzywdzi istot żyjących na naszej pięknej planecie. Od dłuższego czasu w świecie teatru/filmu odczuwamy wszechobecne ingerencje polityczne i próby cenzury. Dziś przyszedł czas na muzykę, a dokładniej na tegoroczny „Festiwal Piosenki w Opolu”. Jak pewnie większość z was wie, polscy artyści solidarnie zbojkotowali tegoroczne Opole i wycofali się z udziału w owym wydarzeniu. Analizując wszystkie wymówienia zaryzykuję stwierdzenie, że tegoroczny festiwal – o ile w ogóle się dobędzie – zaprosi na swoją scenę jedynie fanatyków partii rządzonej i artystów łasych na pieniądze. No i dobrze. Świat kultury zawsze walczył z cenzurą. Ba! Cenzura była – i jest – naturalnym paliwem dla kreatywności artystów.

Czytaj dalej

Otagowane ,

„DHL Express” – czyli dupny handel lojalnością i kłamstwa wymyślane w ekspresowym tempie.

dhl

Kłamczuszki.

Wiecie co… ręce opadają. Zadzwoniła do mnie wczoraj moja mama. Pożaliła się, że zamówiła wymarzone buty z dostawą kurierską i musi jechać do siedziby DHL w celu osobistego odbioru. WTF? Już tłumaczę. Zaraz po rozmowie z mamą, zadzwoniłem do siedziby tytułowej korporacji. Sympatyczna pani z wyuczoną „plastikową uprzejmością” poinformowała mnie, że kurier DHL trzykrotnie był z przesyłką i TRZYKROTNIE nie zastał nikogo w domu. Oczywiście powyższa informacja jest jedną wielką ściemą. Firma DHL nie ma w zwyczaju – w przypadku niezastania odbiorcy – zostawiać w skrzynce jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego obecność swojego kuriera. W efekcie tytułowi bohaterowie są bezkarni i każą przyjechać mojej mamie masę kilometrów w celu osobistego odbioru przesyłki. Zaistniała sytuacja w rażący sposób śmierdzi przekrętem. W moim domu paczki kurierskie odbierane są praktycznie codziennie – tato od lat prowadzi firmę i wiecznie coś zamawia. Przez lata sporadycznie zdarzało się, że kurier za pierwszym razem nie zastał nikogo w domu.

Czytaj dalej

Otagowane ,

„El Ateneo” – czyli kiedy teatr zmienia się w księgarnie, która swoją adaptacją wygrywa wszystkie rankingi.

ksiegarnia

Bułki i mleko.

Dziś o literaturze. A dokładniej o magicznym miejscu z literaturą związanym … Być może część z was słyszała o El Ateneo – zaryzykuję stwierdzenie, że jest to najpiękniejsza księgarnia na świecie. Tytułowe miejsce mieści się w starym teatrze z 1919 roku, który w późnych latach 20. przemieniony został w kino. To tu wyświetlono pierwszy film dźwiękowy w Argentynie. W 2000. roku obiekt został zamieniony w raj dla każdego miłośnika książek. Pisząc o El Ateneo, warto wspomnieć o literackich słabościach Argentyńczyków…. którzy zakup książek traktują jak kupno bułek, czy mleka. Po prostu nabywanie – i czytanie – nowości literackich jest dla Argentyńczyków oczywistością. W związku z powyższym – w przeciwieństwie do Polski!!! – w Argentynie książki są zwolnione z podatku VAT. Popularne na całym świecie sklepy internetowe z książkami (np. Amazon) nie są w stanie zaoferować czytelnikom warunków lepszych niż księgarnie lokalne. Patrząc na fotografie w dzisiejszym wpisie zaczynam marzyć o wakacjach w Argentynie. Do okresu wakacyjnego niestety trochę daleko. Idę w takim razie po bułki i mleko. Do napisania niebawem! 🙂

Czytaj dalej

Otagowane

„To jest piękne” – czyli Aleksander Petrosjan i Polska w obiektywie rosyjskiej sztuki fotografii.

rosyjskifoto.jpg

Spontaniczność.

Wspominałem wczoraj, że najprawdopodobniej nie będę w stanie uśmiechnąć się w tym tygodniu do was na blogu. Myliłem się. Dzisiaj krótko, treściwie i o sztuce. Dokładniej mówiąc o sztuce fotografii i twórczości pewnego rosyjskiego artysty. Aleksander Petrosjan to fotograf nazywany w branżowym metajęzyku „smakoszem chwili”. Fotograf odwiedził niedawno Polskę, a efekty tej wizyty możecie podziwiać poniżej. Twórczość Pana Aleksandra została zaprezentowana na uroczystym wernisażu w Warszawie. Ponad to prace rosyjskiego fotografa ukazały się w wielu uznanych czasopismach, takich jak „Newsweek”, „National Geographic”, „GEO”, „Rosyjski Reporter” „Iskra”, „Money”, „Power”,” Kommiersan” czy „Komsomolskaja Prawda”. Przyglądając się twórczości tytułowego bohatera odnoszę wrażenie, że Aleksander Petrosjan należy do grupy artystów „spontanicznych”. Co przez to rozumiem? Petrosjan bazuje w swojej twórczości na przypadku i otwartości wobec obrazu rzeczywistości. Sam artysta przyznaje w wywiadach, że nigdy nie planuje swoich projektów cyt. „Po prostu jadę w wybrane miejsce i staram się oswoić obiektywem spotkane obrazy…

Czytaj dalej

Otagowane

„Mam usprawiedliwienie” – czyli remont, rozwalony kręgosłup i pierwsze słoneczko za oknami.

kreg.jpg

To boli.

Moi kochani… Wiem, że przez kilka dni nic nie napisałem na blogu. Mam usprawiedliwienie! I to porządne. Jak wiecie – lub nie – ostatni czas w moim kalendarzu króluje hasło „remont lokalu”. Wraz z przyjaciółmi systematycznie tworzymy nowe miejsce na mapie kulturalnej naszego miasta. Wspomniany remont nie tylko zabiera mi cały wolny czas, ale również wszelkie zasoby sił. Na szczęście jesteśmy już w ostatnich etapach prac. W weekend zakończyliśmy kłucie i gipsowanie. W efekcie całą niedzielę sprzątałem i wynosiłem gruz. Dziś rano miałem jechać po zamówione płytki. Niestety mój kręgosłup odmówił mi posłuszeństwa i od rana chodzę jak statysta z The Walking Dead. Może kosmos daje mi znaki abym trochę zwolnił? Tylko dlaczego takie bolesne. Dobra, koniec użalajki. Bieżący tydzień mam zaplanowany dosyć owocnie. Niemniej jednak są dwie możliwości. Pierwsza to realizacja wszystkich znaczków ukrytych w moim kalendarzu. Druga natomiast to odpuszczenie sobie odrobinę i przytulenie nowych treści na blogu. Czy bieżący tydzień będzie dla mnie literacko produktywny? Zobaczycie sami.

Czytaj dalej

Otagowane

„Kólturalny konkurs” – czyli podwójne zaproszenia na wybrany film do Multikina za kreatywność.

X1

Kochasz kino?

Cześć i czołem! Dziś po raz pierwszy uśmiechnę się do was na blogu poruszając temat kawiarni, o którą wciąż dopytujecie. Mój mały projekt jest jeszcze w fazie remontu. Ale! Już dziś możecie pomóc w jego realizacji. Chciałbym aby kawiarenka „Kóltura” była miejscem tworzonym przez wszystkich zainteresowanych. W „Kólturze” remontujemy aktualnie sale bez okien, gdzie w niedalekiej przyszłości otworzymy kino artystyczne. W związku z powyższym ogłaszamy konkurs! Do wygrania podwójne zaproszenia do Multikina. Co zrobić aby wziąć udział w konkursie? Pomóżcie nam wymyślić nazwę dla naszego kina! W komentarzu pod wpisem konkursowym na fp – znajdziecie go tutaj – podziel się z nami swoim pomysłem. Z waszych propozycji wybierzemy dwa zgłoszenia, a ich autorów nagrodzimy podwójnym zaproszeniem na wybrany film do Multikina, które jest sponsorem konkursu. Następnie z dwójki laureatów ‚wybierzemy pomysł, którym ochrzcimy nasze malutkie kino. Tak więc na co czekacie? Do dzieła! Konkurs trwa do 16. maja, do godziny 22.00. Każda osoba biorąca udział w konkursie może zgłosić tylko jedną propozycję.

Czytaj dalej

Otagowane

„Samuel West” – czyli nietypowy pomysł stworzenia Muzeum Nieudanych Wynalazków.

muzeummjbuhb

Szczyty abstrakcji.

No dobrze. Dziś chciałem wam poszeptać o  laureatach 10. Netia Off Camera – jak widzicie nie zrobię tego. Spoglądając na niektóre wyróżnione obrazy owego festiwalu… najdelikatniej mówiąc „odechciało mi się o nim wspominać na blogu”. W zamian za to pogadamy dzisiaj o mocno abstrakcyjnym pomyśle tytułowego bohatera, który – trzeba przyznać – ma fantazję. Samuel West – z wykształcenia socjolog – postanowił stworzyć w szwedzkim Helsingborg Muzeum Nieudanych Wynalazków. Co znajdzie się na wystawie i skąd w ogóle taki pomysł? Autor projektu od kilku lat prowadził badania nad zainteresowaniem społecznym dotyczącym wszelkich innowacji mających na celu ułatwienie życia. Naturalnie wiele „wynalazków” nie spotykało się ze społeczną aprobatą i skończyło w zakurzonym magazynie… z naklejką „nietrafiony pomysł”. Samuel West postanowił odkurzyć nieudane wynalazki i pokazać je w swoim muzeum. Na wystawie pojawią się takie eksponaty jak m.in. perfumy Harley-Davidson, długopisy Bic specjalnie dla kobiet, Coca-Cola Blak, Nokia N-Gage, lasagne wyprodukowana przez Colgate oraz Amazon Fire Phone. Otwarcie zaplanowano na 7 czerwca tego roku.

Czytaj dalej

Otagowane ,

„Potęga awangardy” – czyli niepokazywane wcześniej dzieła Muncha, Malewicza i Mondriana w Polsce.

awa22.jpg

Potężna kultura.

Cześć! Zaczniemy bieżący miesiąc od ciekawej propozycji ze świata kultury. Dokładniej mówiąc „kultury lokalnej”. Do końca 28. maja w Krakowie możemy podziwiać wystawę „Potęga awangardy”, co za tym idzie dotknąć zmysłami niepokazywanej wcześniej twórczości Muncha, Malewicza i Mondriana. Bardziej czujni smakosze kultury za moment napiszą w komentarzach, że ta wystawa ma inny tytuł. W ramach wyjaśnienia… Tytułowa „Potęga awangardy” była wystawiana do tej pory w trochę innej formie w Centre for Fine Arts BOZAR w Brukseli. Dlaczego warto zobaczyć tytułową wystawę? „Potęga awangardy” gromadzi prace nie pokazywane wcześniej polskiej publiczności – dzieła wielkich artystów, takich jak Fernand Léger, Edvard Munch, Kazimierz Malewicz, Piet Mondrian czy Alexander Archipenko. Pracom tworzonym w pierwszych dekadach XX wieku towarzyszą dzieła współczesne prowadzące soczysty dialog z historycznymi obiektami. Wśród nich spotkamy twórczość polskich artystów, między innymi: Katarzyny Kobro, Leona Chwistka, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Władysława Strzemińskiego, Andrzeja Pawłowskiego, Marka Piaseckiego.

Czytaj dalej

Otagowane