„Kobietę trzeba trzymać krótko” recital 2011 rok

kobiety1Reżyseria: Bogdan Żyłkowski

Opieka muzyczna: Tomasz Mazur

Scenografia: Agnieszka Gierach

Teksty i wykonanie: Bartosz Figaj

Czarny garnitur, śnieżnobiała koszula, krawat. Tak przyodziany Bartek Figaj czaruje publiczność. Proszę mnie źle nie zrozumieć – no bo przecież nie tylko strojem!Nasz wykonawca jest przede wszystkim romantycznym mężczyzną. W swoim autorskim recitalu zatytułowanym” Kobiety trzeba trzymać krótko” jawi się nam jako świetny artysta.I rzeczywiście trzyma krótko nie tylko kobiety ale całą widownię. Siedzimy w teatrze –patrzymy, słuchamy, śmiejemy się i też płaczemy z tęsknoty za dawnymi latami. Bartek jest archaiczny w swoim podejściu do kobiet. Jest delikatny by po chwili pokazać nam lwią siłę. Historia miłości do cyrkowej tancerki na linie jest wzruszająca „ Tak mi wstyd” to piosenka w której można poczuć gorące uczucie do tej, która jest jeszcze cudza. Natomiast w piosenkach „ Nie dokazuj”, ”Miłość wprost idealna”, ”Pocałunek” czy „Rozstanie” drgają struny miłości, pożądania, niespełnienia i zazdrości.Napisałam „autorskim recitalu” ponieważ twórcą historii miłosnej jest również nasz wykonawca, który to co napisał podaje nam z dużą lekkością i pewnością prawdziwego mężczyzny.W tym to spektaklu pojawiają się akcenty erotyczne w najprzedniejszym, najznakomitszym wydaniu. Bartek jest spontaniczny, serdeczny i zabawny. Młodego artystę nie chce opuścić publiczność –kiedy wybrzmią ostatnie oklaski i prośby o bis –zalega cisza i bezruch. No cóż. Trzeba się pozbierać i wyjść. Ja wyszłam natchniona. Fanka – recenzja pobrana z: http://www.studioproby.pl/page.php?54

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy
%d blogerów lubi to: