Category Archives: Figaj Prywatnie

„Gdzie jest Figaj?” – czyli kilka słów na temat moich ostatnich nieobecności w sieci i nowy projekt w tle.

mojryj

Znudzony?

Cześć i czołem! W związku z licznymi pytaniami z waszej strony postanowiłem coś naskrobać na blogu. Wiem, że w tym miesiącu jestem bardzo mało produktywny. Brak nowych wpisów na blogu nie jest jednak efektem lenistwa. Jakiś czas temu pisałem o wyższości jakości nad ilością. W związku z powyższym – nie mając ostatnio za dużo wolnego czasu – wolałem chwilowo zmilknąć, zamiast tworzyć wpisy wątpliwej treści. Mimo wakacji bardzo dużo ostatnio pracuję, natomiast każdą wolną chwilę poświęcam kawiarence. Otwarcie tuż, tuż (…). Mało tego. Od tygodnia pracuję nad nowym projektem w sieci, o którym nie mogę niestety w chwili obecnej niczego powiedzieć. Bieżący miesiąc jest dla mnie bardzo napięty. Zaryzykuję stwierdzenie, że kolejny wpis pojawi się dopiero – albo już – na początku sierpnia. Korzystając z okazji, chciałbym podziękować za wszystkie miłe komentarze dotyczące nowej aparycji strony. Cieszę się, że nowy – znacznie prostszy – format przypadł wam do gustu. Nie przejmujcie się moi kochani i uzbrójcie się w odrobinę cierpliwości. Wracam do was w sierpniu! Do napisania niebawem! Hej! 🙂

Czytaj dalej

Otagowane

„Przegląd tygodnia” – czyli podsumowanie pierwszych dni lipca i szczypta refleksji w tle.

podstyg.jpg

Zdrowy tydzień.

Cześć wam! Mamy weekend – nareszcie. Jest niedziela rano, mam przed sobą wspaniały dzień. Nie mówię tego ironicznie, dziś mam pierwszy „luźny” dzień od wielu miesięcy. Korzystając z okazji chciałbym się trochę zrelaksować przy klawiaturze i podzielić z wami wspomnieniami z kończącego się tygodnia. A jest co wspominać. W ostatni poniedziałek zakończyliśmy ostatecznie kwestie przeprowadzki do nowego mieszkania. Rano po opróżnieniu ostatniego worka z ciuchami pojechałem do pracy. Popołudniu, prosto z pracy wróciłem do – nowego !!! – mieszkania w celu odświeżenia się przed podróżą. Tak, dobrze przeczytaliście. Podróżą. Tradycyjnie w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca jeżdżę na wolontariat do ośrodka leczenia uzależnień w Kościanie, gdzie wyjmuję za uszy młodych – lecz nie tylko – ludzi z piekiełka czynnego uzależnienia. Naturalnie nie jeżdżę tam sam. Poniżej sympatyczne foto z ostatniego poniedziałku, w którym możecie zobaczyć ekipę wolontariuszy z Poznania 🙂 . Wróciłem z Kościana dosyć późno. Nie oznaczało to jednak końca poniedziałku. W domu czekali na mnie znajomi Kasi, z którymi ukoronowaliśmy przeprowadzkę kolacyjną parapetówką.

Czytaj dalej

Otagowane

„Zdziczałem” – czyli mała anegdota z życia i instrukcja obsługi dla spotkania z dzikiem w lesie.

dzikorgi

Na drzewo?

Cześć! To było jakieś osiem lat temu, wracałem na rowerze do domu, leśną drogą. Nie pamiętam dokładnie skąd wracałem. Zresztą jedyne co z tego dnia pamiętam to drogę poprzez las, na której spotkałem niezapowiedzianego gościa. Naturalnie chodzi o dzika. Wyszedł spokojnym krokiem na drogę, spojrzał na mnie i zastygł w miejscu. Zdziwiony zatrzymałem rower piętnaście metrów od zwierzaka i całkowicie sparaliżowany patrzyłem się w jego wielkie gały. W głowie tysiąc niecenzuralnych słów. Spierdalać, czy powoli się wycofać? Przejechać obok niego, czy zawrócić? Finalnie emocje zabrały górę i gwałtownie obróciłem rower, a następnie „spierdalałem” z całych sił nie oglądając się za siebie. Dlaczego o tym piszę dzisiaj? Przecież powyższa sytuacja wydarzyła się lata temu. W ostatni poniedziałek rozmawiałem ze znajomym, który mieszka pod Poznaniem. Wspomniany dżentelmen powiedział mi, że od początku czerwca systematycznie widuje w pobliskich lasach pielgrzymki dzików – w ostatnich latach wśród dzików obserwowany jest proces zmiany trybu życia na dzienny. Powodem tego jest bezmyślne dokarmianie zwierząt przez ludzi.

Czytaj dalej

Otagowane

„Przeprowadzka” – czyli warto znać prawo dotyczące najmu i nie dać się oszukać pazernym dupkom.

przeprowadzka1.jpg

Kłamczuszki.

Cześć! W końcu zapowiadana przeprowadzka. Zdecydowanie za długo z nią zwlekaliśmy. Najkrócej mówiąc zamieniliśmy kawalerkę na coś bardziej przestronnego. Mała przestrzeń nie była jedynym dylematem. Na „starym” mieszkaniu borykaliśmy się z Kasią permanentnie z niesprawną instalacją gazową. Właściciel kawalerki – który mieszka w Berlinie – miał głęboko w tyłku nasze problemy i dysfunkcjonalność mieszkania. Przy pomocy rad znajomych prawników wypowiedzieliśmy dotychczasowe lokum w trybie natychmiastowym. Właściciel przyjął wypowiedzenie i przyjechał do Polski w celu oddania nam kaucji. Niestety jak się potem okazało Pan M. stwierdził, że mieszkanie wymaga między innymi odmalowania i nie odda nam całości kaucji. Na szczęście próba wymuszenia ze strony właściciela zakończyła się fiaskiem. Odebraliśmy całość kaucji i od piątku cieszymy się nowym przytulnym mieszkankiem 🙂 . Dzisiejszym wpisem chciałbym przede wszystkim przestrzec potencjalnych najemców mieszkań, którzy mogliby zostać wykorzystani z tytułu braku świadomości prawnych realiów. Realiów, które tak naprawdę sprzyjają najemcom.

Czytaj dalej

Otagowane , ,

„Figaj na lipiec” – czyli idą zmiany, że tak zażartuje sobie politycznie „dobre zmiany”, zmiany na lepsze.

morfi

Zaczynamy! 🙂

Dzień dobry wszystkim! Tydzień temu wspominałem o zmianach na mojej witrynie. Dziś mogę śmiało ogłosić, że pierwsze modyfikacje już za nami. Jak widzicie blog zmienił nieco swoją aparycję. Dlaczego to wszystko? Szczerze mówiąc od jakiegoś czasu poważnie zastanawiałem się nad istotą prowadzenia bloga. Przez chwilę nawet chciałem go zamknąć i otworzyć nową witrynę – dać sobie „czystą kartę” dla rozwoju pasji. Na szczęście są na świecie osoby, które potrafią otworzyć mi oczy i wytłumaczyć, że „to nie tak”. Po rozmowie z Kasią postanowiłem w dalszym ciągu prowadzić swojego starego bloga i nie zaczynać niczego od początku. To już chyba pięć lat mojego blogowania w sieci. Nie chcę aby następne zdanie zabrzmiało narcystycznie ale… Szkoda mi rezygnować z wypracowanej marki, stałych czytelników i – mówiąc technicznie – statystyk związanych z pozycjonowaniem moich publikacji. Ostatni element jest dla mojego rozwoju bardzo istotny. Dzięki wam blog potencjalnie może osiągnąć w tym roku 100 000 wyświetleń! Mimo pojętej decyzji o kontynuacji pracy na tytułowej witrynie, muszą nadejść pewne zmiany. Po prostu muszą.

Czytaj dalej

Otagowane