„Dzień taty” – czyli poszepczę wam o najlepszym ojcu na świecie i nie będzie to wpis cukierniczy.

ojciec.jpg

Fajnie, że jesteś.

Cześć i czołem! Dziś trochę prywaty na moim blogu. W związku z Dniem Ojca postanowiłem poszeptać o moim tacie i przybliżyć wam nieco jego sylwetkę. Więc tak: ma 170 centymetrów wzrostu, waży… Żartowałem. Nie w ten sposób. Na blogu wspominałem o moim tacie kilkukrotnie. Zazwyczaj przy okazji jakiś osobistych refleksji lub recenzji sztuk teatralnych, które wspólnie przytuliliśmy zmysłami. Dziś słowo na temat mojego taty z nieco innej perspektywy. Tak naprawdę nigdy nie pisałem na moim blogu o moich rodzicach, w tym o ojcu Mariuszu Figaj. Mało kto wie, że mój tato również zajmuje się szeroko rozumianą sztuką, z naciskiem na wszystko co ma jakikolwiek związek ze słowem pisanym – ale o tym za chwilę. Mój tato urodził się pewnego dnia – zabiłby mnie gdybym podawał tego typu dane publicznie – i jest dyplomatycznie mówiąc PO czterdziestce. Mój tato wychował się w dużej rodzinie i ma liczne rodzeństwo. Jego tato – a mój dziadek – był zawodowym wojskowym, mama -moja babcia – zajmowała się domem i dziećmi. Rodzice mojego taty poznali się w górach, skąd pochodzi moja babcia.

W związku ze specyfiką zawodu ojca mojego taty, moi dziadkowie często się przeprowadzali. W Koszalinie urodziła się moja ciocia, siostra mojego taty. Z Koszalina „Figaje” wywędrowali do Poznania, gdzie na świat przyszedł tytułowy Mariusz Figaj. Mój tato za młodu nie bał się żadnej pracy – dorabiał sobie na przykład przy rozwożeniu mleka i przez lata pracował w zawodzie kelnera. Mimo „wojskowego wychowania” mój tato nie chciał powielać schematów i zaciągać się do wojska. Nie chciał również być od kogokolwiek zależny. Bojkotując system założył własny radiowęzeł w zakładach pracy Cegielskiego, gdzie przez lata był głównym reporterem i umilał czas poznaniakom swoim głosem. Pamiętam jak w dzieciństwie mój tato wiele razy parodiował głosy bawiąc się ze mną pluszakami. Mam nawet archaiczne nagranie wideo, na którym ubieram choinkę w towarzystwie wyimaginowanego Pana Jeżyka – któremu głosu użyczył mój tato.

4

Mój ojciec zaraz po poznaniu mojej mamy założył własną firmę. A dokładniej wypożyczalnie kaset wideo. Działalność prowadził przez kilka lat, podczas których przyszedłem na świat ja i mój brat. Mój tato obserwując postęp technologiczny przewidział, że wypożyczalnia kaset nie będzie funkcjonalnym interesem „na dłuższą metę”. Zamknął wypożyczalnie, a zarobione pieniążki zainwestował w kolejną firmę.

Tym razem otworzył wydawnictwo branżowe „Kurier weselny”. Jak się pewnie domyślacie gazeta mojego ojca zajmowała się tematyką szeroko rozumianych ceremonii ślubnych. Gazeta odniosła sukces i po chwili tytułowy bohater otworzył kolejne wydawnictwo. Tym razem na rynku obok „Kuriera” pojawił się tytuł „Ślub i Wesele”. Po kilku latach mój tata zajął się organizacją poznańskich targów ślubnych i targów internetowych.

Lata mijały, a mój tata nie był zadowolony z faktu, że jego życie zawodowe bliższe jest biznesowi, niż sztuce. Postanowił to zmienić. Zajął się fotografią i publicystyką. Założył własnego bloga i zaczął wystawiać swoje wernisaże. Swoją drogą warto wspomnieć, że w tym roku zbiór starych fotografii mojego ojca pt. „Wielkopolaninie na Ślubnym kobiercu” zostanie wystawiony w poznańskiej kawiarni artystycznej „Kóltura”. Rok temu wspólnie z siostrą napisał książkę pod patronem Uczelni Adama Mickiewicza w Poznaniu, w której podjął próbę analizy historii starych fotografii ślubnych. Aktualnie bliżej mu do publicysty i podróżnika, niż do biznesmena. Zwiedził ostatnio w wzdłuż i wszerz Turcję i od roku przygotowuje materiały do kolejnej książki. Już teraz planuje wyjazd w Alpy, który nastąpi pewnie w niedalekiej przyszłości.

Bardzo kocham i szanuje mojego tatę. Był ze mną zawsze i wszędzie. Niezależnie od tego co nawywijałem – a nawywijałem w życiu bardzo dużo. Odkąd pamiętam wkładał zawsze serce w to co robi. Od „uśmiechniętych kanapek” w dzieciństwie, po pomoc w zakładaniu kawiarni w tym roku. Gdyby nie Mariusz F. nie byłbym tym, kim jestem dzisiaj. Z tego miejsca dziękuję tato, że jesteś i składam Ci raz jeszcze najserdeczniejsze życzenia. Na koniec prośba do was! Pokaże bieżący wpis mojemu tacie dopiero wieczorem, dlatego chciałbym abyście dołączyli się do moich życzeń w komentarzach. Będzie mojemu tacie – i mi – bardzo miło! To tyle na dzisiaj. Do napisania niebawem, cześć! 🙂

Darth-Vader-And-Son-página-interior-2-e1361908153721.jpg

 

Advertisements
Otagowane ,

11 thoughts on “„Dzień taty” – czyli poszepczę wam o najlepszym ojcu na świecie i nie będzie to wpis cukierniczy.

  1. annadymska pisze:

    Wszystkie najlepszego dla super taty! 🙂 pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  2. marika96 pisze:

    wygląda na interesująco i dobrą osobe, pozdrowienia gorące

    Polubione przez 1 osoba

  3. mariuszek pisze:

    mój imiennik 😛

    Polubione przez 1 osoba

  4. werka pisze:

    dużo ciepłych słów, fajnego masz ojca – pozdrowienia dla ciebie i dla niego 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Coco pisze:

    Już wiem po kim masz te zainteresowania 🙂 uściski dla ojca

    Polubione przez 1 osoba

  6. Magdabraf pisze:

    Fajnego masz ojca 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  7. Fragles pisze:

    Pozdrowienia dla taty, adres bloga ojca podasz?

    Polubione przez 1 osoba

  8. Majaikarolwiter pisze:

    Ciekawa osobowość ten twój tato, pozdrawiamy was serdecznie!

    Polubione przez 1 osoba

  9. powalacace pisze:

    Miło. Wszystkiego dobrego 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  10. KOSTKA99 pisze:

    super masz tate! 🙂 pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  11. marcowypan pisze:

    Słowa warzone w temperaturze i powyżej 36,6 towarzyszą nam w życiu spełniając oczekiwania. W głowie wywołują dziwne treści, odkrywają kulisy ukrytej głęboko sceny. Zaproszenie do jej widowni to niezwykła wejściówka, abonament na ciągłe poznawanie.
    Dziękuję Bartku za niedziejszą niespodzianki.

    Tata, który wczoraj miał święto 🙂

    Reagującym na słowa, przesyłam ukłon w podziękowaniu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: