„Artysta Śmieć” – czyli potencjalny koniec umów o dzieło i aktor/muzyk przyrównany do maszyny.

no art

No Art.

Unikam na moim blogu tematów związanych z polityką… ale… No właśnie. Po prostu ręce opadają. Rozmawiałem w zeszłym tygodniu ze znajomym, który pracuje w jednym z poznańskich teatrów. Narzekał na natłok pracy i tysiące formalności związanych ze zmianami umów z aktorami. Tym razem nie chodziło o „dobre zmiany” w obsadach spektakli – a o coś jeszcze bardziej bulwersującego. Od jakiegoś czasu domy kultury, teatry i orkiestry „na wszelki wypadek” zamieniają umowy o dzieło na zlecenia. Już drugi raz w tym roku Sąd Najwyższy (SN) orzekł: aktorzy i muzycy to nie twórcy, ale zaledwie odtwórcy. Dlatego muszą odprowadzać składki do ZUS. Tak to jest, kiedy za sztukę biorą się osoby, które nigdy nie powinny w jej kuluarach podejmować jakichkolwiek decyzji. Według „panów przy stołkach” aktor/muzyk jest jedynie odtwórcą sztuki stworzonej przez „twórce”. Odtwórca w tym rozumieniu to jedynie bezmyślna maszyna pozbawiona własnej kreatywności. Sytuacja o której mowa trwa od dłuższego czasu. Pamiętam że, już kilka lat temu miałem wątpliwą przyjemność przeczytania artykułu opisującego synonimiczną historię.

Publikacja poruszała kwestie wizyty kontrolerów ZUS w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, którzy lekką ręką zakwestionowali ponad sto umów dzieło. Wyjaśnimy sobie jedno – choć wydaje mi się to rzeczą oczywistą – aktor/muzyk jest takim samym twórcą jak pisarz, kompozytor, czy malarz. Profesje niesłusznie nazwane „odtwórstwem” tworzą swoje kreacje i podejmują próbę interpretacji istniejącej już twórczości. Tworzą nową jakość, powodują swoją obecnością i działaniem zaistnienie widowiska kulturalnego. Na litość. Idąc drogą logiki „panów przy decyzyjności” można stwierdzić, że obiad przygotowany przez twoją żonę tak naprawdę został stworzony przez Panią Magdę Gessler – bo to ona stworzyła przepis, a twoja żona jedynie po obejrzeniu kulinarnego programu go otworzyła. Panów z ZUS-u nie interesuje, że twoja żona stworzyła danie OD POCZĄTKU DO KOŃCA SAMA na podstawie gotowego przepisu. Nie interesuje ich również, że włożyła w przygotowanie posiłku serce, doprawiła potrawę według swojej inwencji, nakryła do stołu używając własnej kreatywności (…) . Po prostu żal dupę ściska. Jestem delikatnie mówiąc poirytowany.

64a
Advertisements
Otagowane , ,

3 thoughts on “„Artysta Śmieć” – czyli potencjalny koniec umów o dzieło i aktor/muzyk przyrównany do maszyny.

  1. Fragles pisze:

    W dupach się poprzewracalo

    Lubię to

  2. Coco pisze:

    Smutne to 😦 jesZcze dwa lata tylko

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: