„Figaj na czerwiec” – czyli zdziadziały przez politykę, ubrudzony gipsem przez życie.

dziadooooooooooooooo

No dzień dobry.

Wszędzie polityka, aż rzygać się chce. Przepraszam za kolokwializmy na wstępie. Chciałem pod koniec ubiegłego miesiąca napisać słowo na temat głośnych wydarzeń kinematograficznych, które odbyły się kilka dnie temu – za równo w Polsce, jak i na świecie. Gdy tylko zobaczyłem relacje, wyniki i wypowiedzi laureatów stwierdziłem, że świat polityki zeżarł już arenę sztuki kinematografii do końca. Trudno, o polityce na moim blogu pisać mi się nie chce. Po artykułach dotyczących cenzury w teatrach, do dziś dostaję soczyste maile od fanatyków źle rozumianego patriotyzmu. No cóż. Taki mamy klimat. Dzisiejszy wpis tradycyjnie – jak na każdy pierwszy dzień miesiąca przystało – ma bardzo luźną formę. W moim malutkim świecie bardzo dużo się zmieniło – a właściwie nadal się zmienia. Jak niektórzy z was wiedzą, postanowiłem otworzyć kawiarnię artystyczną w moim mieście. W związku z realizacją owego postanowienia topię się kolejny miesiąc w tynku i farbie. Tak, dobrze rozumiecie. W lokalu trwa permanentny remont. Prace wykończeniowe powinny być skończone pod koniec maja. Mamy czerwiec i wiele zadań do wykonania przed sobą. Do tego jeszcze ta papierologia…

Sama kwestia załatwienia wszystkich formalności prawnych zajmie jeszcze dobre dwa tygodnie. Przy dobrych wiatrach „Kóltura” – bo tak nazywa się kawiarnia – zostanie otwarta pod koniec bieżącego miesiąca. Obiecywałem wam we wcześniejszych wpisach słowo na temat wspomnianej inwestycji. Spokojnie, wpis na temat kawiarni pojawi się chwilę przed jej faktycznym otwarciem. Skoro już przy temacie kawiarni jesteśmy… to pochwalę się rewelacyjnym krzesłem – oczywiście do renowacji – które zdobyłem w ubiegłym tygodniu. Zobaczcie sami, nie jest śliczne? 🙂 ❤ 🙂

ok

Obok spraw związanych z remontem pracuję i studiuję. Niebawem sesja, a za tydzień poprawka certyfikatu językowego. Jest on dla mnie jednym wielkim absurdem i nie rozumiem dlaczego – każdy – student musi zaliczyć test językowy na najwyższym z możliwych poziomów – w celu ukończenia studiów. Za równo ja, jak wielu moich przyjaciół z roku nie zaliczyło wspomnianego certyfikatu w pierwszym terminie. Za poprawki oczywiście trzeba płacić pieniążki. W efekcie student bezpłatnych dziennych studiów – który nie ma predyspozycji językowych pozwalających mu na znajomość języka na poziomie „perfect” – płaci z własnej kieszeni za kolejne poprawki, których zdanie jest praktycznie niewykonalne. Naprawdę możesz być mistrzem w swojej specjalizacji, a przez brak zdolności językowych nie uzyskasz wyższego wykształcenia. Absurd. Dodam jeszcze, że studenci zaoczni nie muszą zdawać wspomnianego certyfikatu w celu uzyskania dyplomu!

Naprawdę lubię swoje studia i mam olbrzymi sentyment do mojej Uczelni. Wczoraj spędziłem wieczór na nauce gry prostych melodii do arteterapii 🙂 . Niemniej jednak kwestia certyfikatu językowego jest – za równo dla mnie, jak i dla większości moich rówieśników – wielkim bólem d… duszy.

18902266_235989216904235_1950441897_n

W listopadzie szykujemy się z Kasią do ponownej przeprowadzki. Bieżący miesiąc spędzimy na poszukiwaniu i oglądaniu mieszkań. Mam nadzieje, że uda nam się znaleźć coś sensownego, za jeszcze bardziej sensowną cenę. Świadomość równoczesnego otwarcia własnej firmy, sesji na studiach i przeprowadzki w tym samym czasie trochę osłabia mój zapał.  Mam nadzieje, że mimo wszystko czerwiec będzie dla mnie łaskawym miesiącem 🙂 . Pożyjemy, zobaczymy.

Jeżeli chodzi o zapowiedzi czerwcowe na moim blogu to… Hm. Na pewno porozmawiamy tradycyjnie o świecie sztuki, przyjrzymy się aktualnym wydarzeniom kulturalnym i wrzucimy na tapetę kilku niekomercyjnych artystów. W zeszłym tygodniu udało mi się nawiązać kontakt z dawną koleżanką ze szkoły. Dziś mieszka ona w Anglii i zajmuje się nietypową sztuką. Bardzo krwistą. Bardzo brutalną. Bardzo mroczną. O kim mowa? Zajrzyjcie na bloga w następnym tygodniu 🙂 . Do napisania niebawem! Cześć!

Advertisements
Otagowane ,

9 thoughts on “„Figaj na czerwiec” – czyli zdziadziały przez politykę, ubrudzony gipsem przez życie.

  1. magdabraf pisze:

    piękne krzesło ❤

    Lubię to

  2. marika96 pisze:

    no no bardzo dobrze wyglądasz mistrzu 🙂

    Lubię to

  3. Fragles pisze:

    Właściwie zdałem sobie sprawę, że czytam Cię od jakiegoś czasu i nie wiem jak aktualnie wyglądasz spoko zmiana pozdrawiam i do napisania jak ty to mówisz 🙂

    Lubię to

  4. mariuszek pisze:

    lubie takie klimaty na pewno zajrzę w poniedziałek ;p

    Lubię to

  5. Coco pisze:

    Te certyfikaty to jakaś poj### sprawa.

    Lubię to

  6. annadymska pisze:

    miałam ten sam problem z certyfikatem ;/

    Lubię to

  7. KOSTKA99 pisze:

    no i spoko dużo do roboty 🙂

    Lubię to

  8. Magsula - wiewióra pisze:

    Bartas pamiętam Cię z czasów kiedy mówiono na Ciebie Blacha 🙂 Zmieniłeś się od tego czasu o 180 stopni!!!!### Nie wiem czy jak z twoim zachowaniem, ale image mocno zmieniłeś. Nie przypominasz już blachy ze swiadka koronnego :p no chyba, że z okresu gdy spowaznial i został koronnym 🙂 , odezwij się czasem
    https://m.youtube.com/watch?v=JhLhgzIqjSogratki

    Lubię to

  9. Klara Wertas pisze:

    przepiękne krzesło 🙂 🙂 🙂 ❤

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: