„Cygańska Dusza” – czyli dlaczego nie pomagam żebrzącym na ulicy matkom tulącym swoje pociechy?

cygankaalkowodka

Brak słów.

Na początek wyjaśnienie. Nie wspieram finansowo osób, które żebrzą – wszystkich, bez wyjątku. Nawet jeśli jest to widok łamiący serca w postaci matki z dzieckiem. Powiem więcej. W tytułowych wypadkach uruchamia się we mnie złość, a nie troska. W większości przypadków dając takim ludziom pieniądze wspieramy ich alkoholizm lub wyuczoną życiową bezradność. Sumienie mi nie pozwala wpierać żadnej z wymienionych powyżej dolegliwości współczesnego świata. Nie tak dawno temu rozmawiałem z przyjacielem. Wspomniany dżentelmen w weekendy dorabia sobie jako ochroniarz, w jednej z poznańskich galerii w centrum miasta. Spotkałem go przypadkiem w okolicach jego pracy. Rozmawialiśmy o starych czasach, pogodzie i ówczesnej sytuacji na arenie politycznej. Naszą konwersację przerwała kobieta, która z dzieckiem na rękach próbowała wyżebrać od nas kilka monet. Mój znajomy bardzo ostrym tonem kazał kobiecie odejść. Jak już wspomniałem nie jestem fanem finansowego wspomagania osób żebrzących. Mimo to zapytałem swojego przyjaciela: dlaczego był dla spotkanej kobiety taki niemiły? Przecież mógł to powiedzieć w innej formie, w inny sposób… Na moje pytania dostałem bardzo konkretną odpowiedź.

Pracuję w tej galerii od kilku lat. Widziałem już wiele rzeczy, za równo na monitoringu, jak i na obchodach. Zastanawiałeś się kiedyś Bartek dlaczego te wszystkie dzieci żebrzących kobiet są takie grzeczne? Przecież dzieciaki w tym wieku nie potrafią usiedzieć w miejscu. A w tym wypadku cały dzień grzecznie śpią lub nie robiąc żadnych problemów grzecznie leżą w ramionach swoich matek. Nie myślałeś nigdy o tym? Nie wydaje ci się to dziwne? W tym roku już trzykrotnie przyłapałem tego typu żebraczki na podawaniu swoim dzieciom alkoholu w toaletach galerii.

Oczywiście, wspomniane kobiety nie robią tego w tradycyjny sposób. Byłoby to niewykonalne technicznie i bardzo ryzykowne. Żebraczki o których mówię nacierają swoje dzieci olejkami na spirytusie lub podają medykamenty wyciszające. Oba sposoby w gruncie rzeczy są legalne i trudne do natychmiastowego rozpoznania przez osoby trzecie.

Po owej rozmowie nie mogłem przestać myśleć o tytułowym problemie. Tym bardziej, że codziennie w drodze do pracy mijam przynajmniej jedną „żebraczkę z dzieckiem”. Zacząłem przeglądać sieć. Okazuje się, że informacji na temat obrzydliwych metod żebrania jest w internecie sporo. Poniżej zamieszczam łańcuszek znaleziony na fb, który bardzo mocno pokrywa się ze słowami mojego przyjaciela. Przeczytajcie sami. Życzę sensownych refleksji i do napisania niebawem.

ra_6201net.jpg

Reklamy
Otagowane ,

3 thoughts on “„Cygańska Dusza” – czyli dlaczego nie pomagam żebrzącym na ulicy matkom tulącym swoje pociechy?

  1. KOSTKA99 pisze:

    Ja pierdo#@$@#$ 😦 😦 😦

    Polubienie

  2. Coco pisze:

    Dobrze, zeże piszesz o takich sprawach

    Polubienie

  3. Fragles pisze:

    Masakra

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: