„Figaj na maj” – czyli szczypta zapowiedzi i moje spotkanie z dresem znęcającym się nad swoim psiakiem.

dresik9

Zrób to jeszcze raz.

Cześć i czołem! Przed nami maj. Zanim jednak zdradzę wam co przyszykowałem w bieżącym miesiącu na blogu… – odwrócimy kolejność zawartą w tytule – opowiem wam krótką historię. Historię, która przytrafiła mi się w zeszłym tygodniu. Wracałem sobie wieczorem do domku przez najmniej ciekawe dzielnice mojego kochanego Poznania. Na wysokości ulicy Bukowskiej zatrzymałem się przy przejściu dla pieszych i grzecznie czekałem na zmienię światła. Po drugiej stronie ulicy zauważyłem młodego mężczyznę ubranego w „klasyczny dres”. Wspomniany dżentelmen w jednej ręce trzymał butelkę z chmielnym napojem, w drugiej smycz kończącą się małym szczeniakiem. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu i z trudem próbował utrzymać równowagę. W owym zadaniu bardzo „przeszkadzał” mu jego pupil, który zagubiony plątał się pod nogami swojego pijanego właściciela. Zdenerwowany mężczyzna całą siłą kopnął swojego psa. W następstwie szczeniak wydał z siebie błagalny pisk i położył się na chodniku. W pierwszym momencie miałem ochotę przejść przez ulicę pomimo czerwonego światła i zainterweniować.

Po chwili jednak powstrzymałem emocje – postanowiłem poczekać na zmianę światła i mijając tytułowego bohatera zwrócić mu werbalną uwagę o to co zrobił. Plan był dobry, jednak jego realizacja…

Światło zmieniło się na zielone. Ruszyłem przed siebie. Mężczyzna chciał zrobić to samo… jednak jego psiak znowu wszedł mu pod nogi. Pijany właściciel ponownie zareagował tym samym zachowaniem. Pies oberwał po raz kolejny za pijaństwo swojego pana. Nie wytrzymałem i mijając tytułowego kata z całej siły zasadziłem mu kopniaka w dupę. Oczywiście informując go przy tym werbalnie „za co dostaje klapsa”. Tak, wiem. Nie należy zwalczać przemocy przemocą. Jestem jednak tylko człowiekiem i zachowanie tytułowego chama wyprowadziło mnie tamtego wieczoru z równowagi. Pijany kat odgrażał się potem jeszcze pod nosem i kulejąc zmierzał dalej w sobie znanym kierunku. Tragiczny widok. Naprawdę nie każdy powinien posiadać zwierzaka. Żałuję, że nie myślałem wtedy racjonalnie i nie zgłosiłem owego zdarzenia na policję. Naprawdę żałuję.

5385996

Eh… Mamy już smutny aperitif za sobą. Zajmijmy się kwestią zapowiedzi. Poprzedni miesiąc na blogu minął pod sztandarem „kontrowersja w sztuce”. Niestety w kwietniu nie zdążyłem przytulić słowem wszystkich planowanych tematów. Na początku zeszłego miesiąca wspominałem, że chciałbym przybliżyć wam między innymi postać mojej ulubionej performerki – Pani Marina Abramović. W kwietniu kosmos nie chciał abym o owej artystce wspominał, więc może poszepcze o niej w maju? 🙂

W bieżącym miesiącu nie przewiduję żadnego cyklu tematycznego wpisów na blogu. Po prostu maj będzie jedną wielką KULTURALNĄ zupą. Pogadamy trochę o aktualnych wydarzeniach ze świata kultury, weźmiemy kilku niekomercyjnych artystów na tapetę i jak czas pozwoli przytulimy coś z kinematograficznych nowości. Pytaliście mnie w zeszłym miesiącu o moją artystyczną inicjatywę. Zgodzę się z komentarzami, że mało o niej piszę na blogu. Wszystko dlatego, że kawiarenka ciągle się buduje i wolałbym napisać coś więcej na jej temat w momencie „bliżej mety niż startu”. Poczekajcie jeszcze moment, może w tym miesiącu zdradzę więcej szczegółów. Tymczasem wracam do swoich obowiązków i tradycyjnie kończę wpis zdaniem… Do napisania niebawem!

1llw8h1doect6h8q6znjpg6

Advertisements
Otagowane ,

6 thoughts on “„Figaj na maj” – czyli szczypta zapowiedzi i moje spotkanie z dresem znęcającym się nad swoim psiakiem.

  1. Fragles pisze:

    Dobrze mu tak

    Lubię to

  2. Coco pisze:

    Zapowiada się ciekawy maj 🙂

    Lubię to

  3. Magdabraf pisze:

    Zachowalabym sie podobnie. Szkoda ze nie wezwales policji kolesia zabraliby na izbe a psa odebrali

    Lubię to

  4. Tolkien pisze:

    Chamstwo trzeba zwalczac kazda możliwą metodą. Uwazam, ze postapiles słusznie.

    Lubię to

  5. KOSTKA99 pisze:

    no i dobrze 🙂

    Lubię to

  6. Coco pisze:

    Fggghhigff

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: