„Jest mi gorąco” – czyli szepty dotyczące finałowego odcinka siódmego sezonu TWD…

twdfinal

Uwaga spoiler.

Serial The Walking Dead jest chyba jedyną produkcją, której poświęcam tak dużo uwagi na moim blogu. Wczoraj miałem niezaprzeczalną przyjemność skosztowania zmysłami ostatniego odcinka 7. sezonu produkcji. Jedno wielkie „łał!”. Oglądając premierowy odcinek spociłem się jak św… świeży… nieświeży zombiak. Po raz kolejny twórcy serialu udowodnili widzom, że kunszt scenariusza potrafi zdziałać cuda. Dlaczego TWD mimo 7. sezonów permanentnie trzyma widzów w napięciu? Tytułowa produkcja należy do tych obrazów, których scenariusze powstały na podstawie poszerzonej kreatywności. W tworzeniu scenariusza adaptacyjnego ważną rolę odgrywa dziedzina psychologi i socjologi – mowa o mechanizmach stopniowania napięcia. Podobnych mechanizmów użyto w „Grze o Tron” lub „Breaking Bed”. W efekcie widz postawiony jest w sytuacji, gdzie nie może przewidzieć praktycznie niczego i za każdym razem gdy zasiada do nowego odcinka TWD nie wie czy czasem nie zobaczy swojego ulubionego bohatera po raz ostatni. W tytułowej produkcji bardzo wyraźnie pokazane jest odejście twórców od tradycyjnego „Syndromu niezmiennie dobrych i nieśmiertelnych bohaterów”.

this-is-lucille-and-she-is-awesome-bat-decalsBrak zróżnicowania dobry/zły bohater, spontaniczne uśmiercanie głównych bohaterów historii i liczne niedomówienia wynikające z retrospekcji i gier słownych wykorzystywanych w dialogach to chleb powszedni serialu The Walking Dead. Teraz może słowo o ostatnim odcinku 7. sezonu. Wiać, że twórcy zabrali sobie do serca protesty fanów, które towarzyszyły finałowi 6. sezonu serialu. Tym razem autorzy nie zostawili nas w niepewności – a przynajmniej tak dużej jak w przypadku finału 6. sezonu. Autorzy produkcji postanowili nie rozstrzygać definitywnie sporu z Neganem. Mówiąc ironicznie… o zwycięstwie nad Neganem i stratach w obsadzie dowiemy się najprawdopodobniej na początku kolejnego sezonu 🙂 . Znienawidzony przez fanów wątek Sashy i Abrahama dodał odcinkowi trochę melancholii, która była niczym innym jak pożegnaniem z postacią uśmierconej Sashy. Czy był to potrzebny zabieg? Nie wiem, w moim odczuciu nie miał on rażącego wpływu na główny wątek odcinka. Adreanaliny przecież nie zabrakło… Niesamowity zwrot akcji w postaci „zdrady Śmieciarzy” i widowiskowej odsieczy Królestwa zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Mimo zróżnicowanych recenzji jakie przytuliłem w sieci odnośnie tytułowego odcinka uważam, że twórcy stanęli na wysokości zadania i zabrali sobie do serca uwagi fanów dotyczące poprzedniego sezonu. Jestem zadowolony. Nawet bardzo. A jakie są wasze odczucia? Podzielcie się nim tradycyjnie w komentarzach.

twd-negan-fate-232507.jpg

Reklamy
Otagowane , , ,

6 thoughts on “„Jest mi gorąco” – czyli szepty dotyczące finałowego odcinka siódmego sezonu TWD…

  1. mariuszek pisze:

    ŚWIETNE ZAKOŃCZENIE! 😀

    Polubienie

  2. zaxiowy pisze:

    oglądałem bardzo mocny odcinek trzymają poziom

    Polubienie

  3. KOSTKA99 pisze:

    lucille ❤

    Polubienie

  4. Fragles pisze:

    Slaby odc finalowy pelno srania wokol saszy i nierozw sprawa negana praktycznie nic do przodu

    Polubienie

  5. Magdabraf pisze:

    Ja dzisiaj będę oglądać wiec nie czytam :p

    Polubienie

  6. Coco pisze:

    Nice 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: