„Figaj na marzec” – czyli mam dosyć zaczynania weekendu w niedziele po osiemnastej…

kawa32423432

on/OF

Jestem kłamcą. Jestem hipokrytą. Jestem uzależniony od działania. Miesiąc temu pisałem na blogu o natłoku obowiązków. Przepraszałem za zachwianą systematyczność wpisów na stronie i obiecałem wam nowy odcinek mojego kanału na platformie YouTube. Ponad to chciałem wprowadzić w swoje życie trochę porządku i znaleźć w nim odrobinę czasu dla siebie. Dupa, dupa i dupa. Powiem więcej. Dupa z rączką. Odcinka nie nagrałem, porządku w kalendarzu nie zrobiłem, a obowiązków mi przybyło zamiast obyć. Nie jestem z siebie absolutnie dumny. Na serio mam już dosyć zaczynania weekendu w niedzielę wieczorem. Dobra, koniec użalania. Trzeba działać. Tylko tym razem „na serio”. Wiem, że w dzisiejszym świecie blogowania panuje trend na wielopłaszczyznową promocję motywacji do działania. Optymizm w sieci sprzedaje się równie dobrze jak polityka. Narzekanie nie jest modne. Nie sprzedaje się. Nikt nie czyta artykułów przesiąkniętych pesymistycznym nastawieniem. Na szczęście nie prowadzę bloga walczącego o „ilość”, a o „jakość”. Mam gorszy okres w życiu i szczerze o tym piszę na blogu. Zerkając co jakiś czas na statystyki, mogę zaryzykować stwierdzenie, że czytelników mi przez to nie ubywa.

Obok wpisów związanych z szeroko rozumianą kulturą, dzielę się na swoim blogu również prywatnymi doświadczeniami i refleksjami – starając się przy tym omijać ” z daleka” świat polityki i religii. Tak jak pisałem we wpisie z 1. lutego, mam w tym roku niezły bałagan w kalendarzu. Dużo się dzieje: tydzień temu oficjalnie zamknęliśmy z Kasią sprawę przeprowadzki, w zeszły czwartek rozliczyłem się z sesji na studiach, mój psiak czuję się coraz gorzej i wymaga stałej opieki, kilogramy biurokratycznych wyzwań związanych z otwarciem własnej działalności nadal zajmują moje biurko, od miesiąca walczę z nałogiem tytoniowym,  a dodatkiem do wyliczanki jest fakt, że wszystkie wspomniane sytuacje staram łączyć się z dotychczasową pracą i studiami dziennymi. W zeszłym tygodniu zaczął się kolejny semestr na mojej uczelni. Mój dzień roboczy wygląda następująco: zajęcia na uczelni, praca od południa do 22. i wieczór spędzony na obowiązkach domowych i przygotowaniu się do dnia następnego. Weekendami w dalszym ciągu nadrabiam wszystko, z czym nie wyrobiłem się w dni robocze. Jeżeli jakimś cudem udaje mi się znaleźć chwilę wolnego czasu, poświęcam go Kasi i pracy na blogu. W związku z powyższym wybaczcie mi wszystkie opóźnienia w publikacjach i niezrealizowaną obietnice związaną z nowym odcinkiem na kanale. W marcu mam zamiar zrezygnować z połowy etatu dotychczasowej pracy. Zyskany w ten sposób czas poświęcę na działania związane z otwarciem działalności i czas wypoczynku. Już w tym tygodniu zabrałem wolne w piątek, w celu zamknięcia wszystkich pozostałych spraw przed weekendem. Mam nadzieje, że mi się to uda. Kto wie? Może nagram coś nowego na kanał? Pożyjemy… zobaczymy… Do napisania niebawem!

29929837-I-NEED-COFFEE-red-Rubber-Stamp-over-a-white-background--Stock-Photo.jpg

Reklamy
Otagowane

5 thoughts on “„Figaj na marzec” – czyli mam dosyć zaczynania weekendu w niedziele po osiemnastej…

  1. hasolfow pisze:

    dasz rade 🙂

    Polubienie

  2. Fragles pisze:

    Z mleczkiem? 🙂

    Polubienie

  3. mariuszek pisze:

    wiosna idzie dostaniesz energi i bedzie git
    super ze w koncy wracasz na yt

    Polubienie

  4. Coco pisze:

    A kiedy ten odcinek?

    Polubienie

  5. powalacace pisze:

    Narzekamy. Wręcz przeciwnie, coraz częściej można zauważyć wybijające się głosy „mam prawo być smutny, mieć gorszy czas”, pesymistyczne nastawienie. Oczywiście, tak jest, ale dlatego potrzebna jest ta druga strona, która motywuje do działania. Zawsze do czegoś co jest na czasie musi być też jakaś opozycja. 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: