„Postanowienia noworoczne to ściema” – czyli jestem hipokrytą i sporządziłem listę postanowień.

postanon2017

Trudne sprawy.

Wiecie co… Jak co roku wielu z moich znajomych sporządza listę postanowień noworocznych. Publikuje ją na portalach społecznościowych i naiwnie zbiera lajki.  Nigdy nie byłem fanem tego typu zabiegów. Bardzo często hejtowałem publicznie styczniową modę na postanowienia noworoczne. Głównie z powodu jej rytualnej otoczki i nikłego stopnia prawdopodobieństwa osiągnięcia stawianych w niej celów. W tym roku jednak jest trochę inaczej. Od kilku miesięcy bezskutecznie walczę z nałogiem tytoniowym. Do tego szybkie tępo mojego życia bardzo często spycha mnie na niziny kulinarnego lenistwa. Mówiąc mniej poetycko i kolokwialnie: często żrę niezdrowe rzeczy. Zupki chińskie, kebaby i odgrzewane frytki z pozoru dają mi możliwość szybkiego posilenia się. Tylko z pozoru. Prawda jest taka, że wspomniane żarcie to puste kalorie. Co z tego, że zrobię „zupkę w kubku” w ciągu dwóch minut? Przecież po 30 minutach od jej zjedzenia głód powróci i znowu będę musiał walczyć z szeleszczącym opakowaniem chińskiego vifonu… Do tego zbrzydły mi już chemiczne smaki szybkich potraw. Mdlące majonezy w kebabach, półsurowe frytki śmierdzące tłuszczem, zupki wyglądem przypominające wymiociny.

Żarcie i fajki nie są jedynym moim problemem. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze chamskie energetyki.

W pierwszej połowie zeszłego roku piłem je praktycznie codziennie. Tłumaczyłem się dużą ilością obowiązków i permanentnym zmęczeniem. Potrafiłem wtedy wypić kilka litrowych energetyków w ciągu doby. Co gorsza były to energetyki najniższej klasy, za niecałe dwa złote z „Biedronki”. Mniej więcej w środku ubiegłego roku mój organizm nie wytrzymał. Wróciłem po nocce do domu. Zamiast położyć się spać pojechałem do kolejnej pracy. Wieczór spędziłem z Kasią, do niczego się jej nie przyznając. Nie spałem prawie 30 godzin i wypiłem w tym czasie ponad siedem litrów wspomnianego napoju. Za przeproszeniem nawet mój mocz tego dnia miał nienaturalny kolor przypominający materiał kamizelek odblaskowych. Tego samego dnia moje mięśnie zaczęły w pewnym momencie całe drżeć. Nie mogłem opanować bezwarunkowych ruchów rękami i nogami. Do tego ataki duszności i zawroty głowy. Powiedziałem Kasi co nabroiłem i w środku nocy udaliśmy się na stację po zapas soków pomidorowych. „Tanie energetyki” aby zafundować pobudzenie składają się głównie z pochodnych kofeiny i bardzo dużej ilości cukru. Napoje te wypłukują z nas wszystkie minerały, do tego nie dostarczając żadnych wartości odżywczych powodują jego pobudzenie. Od tamtego przykrego wieczoru ograniczyłem energetyki do minimum. Nawet jeśli po nie potem sięgałem to nie były już z „najniższej pułki”. W związku z faktem, że jestem abstynentem w Sylwestra postanowiłem kupić sobie lepszej klasy energetyka. I ponownie zaczęło mnie do nich ciągnąć. Musze z nimi skończyć raz na zawsze. Nie ograniczyć. Skończyć. Do tego sport. Tak bardzo kiedyś lubiłem biegać. Przez fajki zupełnie o powyższym fakcie zapomniałem. Moje postanowienia? Skończyć z tymi gównami raz na zawsze. Papierosy, energetyki i śmieciowe żarcie idą do kosza. Czy mi się uda?  Na serio z całego serducha tego pragnę… O moich postępach będę informował was – na bieżąco – na blogu.

Pisząc ten post jestem bardzo zmęczony i głodny. Siedzę właśnie w pracy. Marzy mi się energetyk i szybka zupka. Mimo to zaraz zaparzę sobie dobrą kawę i wybiorę się do sklepu po jakiś kefir 🙂 . A jakie są wasz postanowienia noworoczne? 🙂 Piszcie w komentarzach. Do napisania niebawem!

lungs-and-cigarettes-humor-funny-picture-you-took-my-breath-away

Reklamy
Otagowane

7 thoughts on “„Postanowienia noworoczne to ściema” – czyli jestem hipokrytą i sporządziłem listę postanowień.

  1. coco pisze:

    no i super wytrwałości życzę 🙂

    Polubienie

  2. magda braf pisze:

    też pijam ich za dużo… 😦

    Polubienie

  3. masdo pisze:

    powodzenia, będę śledził postępy 🙂

    Polubienie

  4. mieciu88 pisze:

    ja tam lubię te z biedry 😛

    Polubienie

  5. Fragles pisze:

    Energetyki to scierwo, tez tak mialem po tych z biedry

    Polubienie

  6. powalacace pisze:

    I słusznie 😉

    Polubienie

  7. Fragles pisze:

    Dawaj kolejny odc yt 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: