„Sylwester w oczach zwierząt” – czyli tylko frajerzy lubują się w sztucznych ogniach.

piessylwek

Żałosne.

Witajcie moi kochani! Wszystkiego dobrego na nowy rok! A teraz do rzeczy. Jak większość z was wie, nie jestem fanem sylwestra. Jestem spokojnym, cichym człowiekiem, do tego abstynentem. Hałas fajerwerków, pijani ludzie na ulicy i głośna atmosfera zdecydowanie nie są mi na rękę. I właśnie o hałasie chciałbym dzisiaj pogadać. Pogadać? Właściwie zaapelować używając do tego bardzo krótkiej i treściwej formy. W dziesiątce najgorszych rzeczy, których nie trawie są tzw. „fajerwerki”. A właściwie ludzie, którzy ich używają. Sylwester dopiero dzisiaj, a od tygodnia na ulicach matoły napierdalają fajerwerkami. Do tego za dnia, gdzie przecież nie widać żadnego efektu na niebie… Mam małego – wiekowego – psiaka, który od tygodnia chodzi po domu przerażony. Dziś nie wiem jak sobie poradzi. Grzecznie pytam PO CO TO KOMU? Rozumiem jakieś pokazy sztucznych ogni organizowane przez miasto punktualnie o północy. Bardzo fajnie to wygląda. Jednak za cholerę nie zrozumiem ludzi, którzy wydają majątek aby spełnić swoje obrzydliwe stereotypowe „bo tak trzeba, taka tradycja”. Ludzie! Sztuczne ognie wymyślono około 206 r. p.n.e. w czasach dynastii Han w Chinach! Nie w Polsce.

A żeby było śmiesznie, w Chinach są o wiele bardziej surowsze zasady sprzedaży tego typu wyrobów niż u nas. W Polsce praktycznie ośmiolatek bez problemu może zakupić fajerwerki. Co gorsza, nawet jeśli legalny zakup mu się nie uda to wspomniane dziecko kupi fajerwerki na targu bez akcyzy. Nie dość, że nikomu nie potrzebny hałas to jeszcze tragedia w postaci urwanych kończyn. No właśnie. Warto przypomnieć o wszystkich wypadkach mających „tradycyjnie” miejsce w sylwestra. Ludzie – często narąbani w trzy dupy – zupełnie bez jakiejkolwiek wiedzy -świadomie lub nie – co roku narażają swoje życie bawiąc się w sylwestrowych piromanów. Apeluję do wszystkich: zaoszczędźcie kasę i zdrowie zwierzaków! Nie kupujcie i nie pochwalajcie zakupów fajerwerków. Ani to tradycja, ani to bezpieczne, ani to nikomu potrzebne. Proszę w imieniu własnym i zwierzaków. Wszystkie dobrego na Nowy Rok.

15782180_1266548490050655_1588038709_n

Reklamy
Otagowane

6 thoughts on “„Sylwester w oczach zwierząt” – czyli tylko frajerzy lubują się w sztucznych ogniach.

  1. nomeomen pisze:

    popieram!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Polubienie

  2. mieciu88 pisze:

    😦

    Polubienie

  3. Pola pisze:

    Popieram!!!!!!

    Polubienie

  4. Fragles pisze:

    Ja też

    Polubienie

  5. Fragles pisze:

    Ych znowuwiadomosci peln d kastratoe

    Polubienie

  6. powalacace pisze:

    Myślę dokładnie tak samo!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: