„Przyszedł mężczyzna do kobiety” – czyli w końcu prosta historia, w Kinie Apollo w Poznaniu!

przyszedl-mezczyzna-do-kobeity

Zrozumiałem sztukę!

Nareszcie! Po prawie roku tułaczek i romansów ze spektaklami Teatru Nowego w Poznaniu, w końcu udało mi się zobaczyć na scenie teatralnej „leciutkie dla zmysłów” widowisko. Osoby, które czytają mnie dłużej niż kilka minut wiedzą, że w tym roku często narzekałem na „ołowiane, przebarwione metaforami sztuki teatralne”. Od dawna marzyłem o czymś lekkim, niezahaczającym o politykę. Niestety poznańskie grupy teatralne nie zaspokoiły moich potrzeb. Dlatego wraz z Kasią udaliśmy się w ostatnią sobotę na spektakl „Przyszedł mężczyzna do kobiety”, wystawiany gościnnie w Poznaniu, na deskach Kina Apollo. Sztuka reżyserii Wioli Arlak i Tadeusza Chudeckiego wykonała profesjonalny masaż relaksacyjny na wszystkich moich zmysłach. Od razu mówię! Scenariusz tytułowego widowiska nie należał do górnolotnych. Prosty pomysł na lekką komedię. Bohaterowie tytułowego widowiska sprzedają nam soczyste streszczenie związku między kobietą, a mężczyzną. Wszystko dzieje się w przeciągu jednej doby. Dosłownie wszystko. Od „dzień dobry” i rozmyśleń czy potencjalny kandydat na męża jest wystarczająco wysoki, na  dzikim seksie, wiązaniu kończyn i wulgarnych awanturach kończąc.

Ciekawy pomysł, lekkie i przemyślane dialogi, doprawione mało zaskakującym zakończeniem. Zaryzykuję stwierdzenie, że scenariusz jest zbyt prosty, aby mógł obronić się swoją treścią. Sukces widowiska leży przede wszystkim w dobrej reżyserii i zabójczej grze aktorskiej. Zabójczej, w dobrym znaczeniu. Zjawiskowa Viola Arlak i pocieszny Tadeusz Chudecki stworzyli idealny duet aktorski. Ona: urokliwa, odważna, namiętna i bezpośrednia. On: wątpliwej urody, cichy, skromny i strachliwy. Co prawda… oglądając spektakl miałem czasami wrażenie, że wspomniani aktorzy grają swoje serialowe postacie, z których są polakom dobrze znani. Chwilami brakowało mi kreatywności i bałem się, że na scenę wejdzie Wójt – z serialu „Ranczo” – z siekierą w dłoni…

Mimo licznych prześwitów na widowni, publiczność bardzo szybko zasmakowała w serwowanym na scenie daniu głównym. Daniu głównym? Tak. Gospodarze nie przewidzieli dla widzów ani aperitifu, ani deseru. Sztuka wciągnęła mnie od samego początku i do końca utrzymywała poziom „dobry”. W przerwie spektaklu miałem ciche nadzieje na jakiś deser, w postaci zaskakującego zakończenia. Niestety zaraz po ostatnim okruszku głównego dania, aktorzy w banalny sposób pożegnali mnie piosenką tematyczną. Trochę banalne podsumowanie tego typu sztuki. Niemniej jednak z teatru wyszliśmy zadowoleni. Sztuka lekka, prosta, oparta na ciekawym pomyśle. Przyprawiona dobrą grą aktorską zdecydowanie godna polecenia.

aaa_3129_0

Reklamy
Otagowane , , ,

8 thoughts on “„Przyszedł mężczyzna do kobiety” – czyli w końcu prosta historia, w Kinie Apollo w Poznaniu!

  1. magdabraf pisze:

    przegapiłam ;/

    Polubienie

  2. coco pisze:

    BRZMI CIEKAWIE 🙂 🙂 🙂

    Polubienie

  3. marika pisze:

    będa jeszcze w poznaniu? gdzie bilety???

    Polubienie

  4. fragles pisze:

    można? można. 🙂

    Polubienie

  5. fragles pisze:

    widziałem ten spektakl w Warszawie, w trochę innej obsadzie. Masz racje, taka lekka komedyjka na piątkowy wieczór 🙂

    Polubienie

  6. powalacace pisze:

    sztuka bardzo lekka i sympatyczna, dobra żeby trochę odmienić smętny jesienny wieczór 🙂

    Polubienie

  7. danutka pisze:

    NICE 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: