„Mechanic: Resurrection” – czyli poziom kiczu i niesmacznego kina na najwyższym poziomie.

mechanik

Żenada przez RZ.

Specjalnie użyłem oryginalnego tytułu, ponieważ nasi polscy kabareciarze tłumaczeń ochrzcili film słowami „Mechanik: Konfrontacja”. Jest to świetnym dowodem na to, że nie zawsze dosłowność idzie w parze z intencjami pierwotnego nazewnictwa. Jakiś czas temu obiecałem sobie, że nie będę pisał na blogu recenzji produkcji, które na to po prostu nie zasługują. W wielu przypadkach w tym roku uznałem, że pisanie czegokolwiek dla wylania własnej frustracji jest na witrynie zupełnie zbyteczne. Niemniej jednak tytułowy obraz przelał szalę goryczy tegorocznych plastikowych produkcji. Film uważam za tak słaby, że nie poleciłbym go najgorszemu wrogowi. „Mechanic: Resurrection” to typowa krwawa sieczka stworzona dla zysku płynącego z kieszeni niedojrzałego emocjonalnie społeczeństwa. Przyznam szczerze, że początek filmu dał mi pewne nadzieje. Dobrze dobrana muzyka, ciekawa sceneria…. No właśnie, po chwili do głównego bohatera zagadała skośnooka modelka i zaczęła się jedna wielka sieczka na ekranie. Praktycznie w ciągu pierwszych 15. minut produkcji na ekranie można było zobaczyć wszystko. Od płonących ludzi, po nieludzkie skoki z wysokości na paralotnie – tak, nie „z”, tylko „na”.

Fabuła prosta i nudna jak szkolenia BHP. Główny bohater – w tej roli Jason Statham, którego z przyjemnością skomentuję za moment – to filmowy twardziel, który pół życia spędził na zabijaniu ludzi za pieniądze. Teraz gdy upozorował swoją śmierć i zapragnął zmiany w swoim życiu, odzywa się do niego czarny charakter, który ma dowody na to, że jego śmierć była mistyfikacją. W międzyczasie główny bohater oczywiście ratuje piękną kobietę – Jessica Alba – i zakochuję się w niej do nieprzytomności. Po chwili zły charakter porywa damę głównego bohatera i…

BOŻE JAKIE OKLEPANE NUDY !!!

Wielu fanów kina jest zdania, że Jason Statham to aktor jednego wyrazu twarzy. Ilość memów z aktorem jaką możemy znaleźć w sieci jest olbrzymia. Tytułowy obraz naturalnie jest żywym dowodem na słuszność wspomnianych kpin. Aktor przez cały film przeszedł z jednym wyrazem twarzy. Powiem więcej, aktor przez całą swoją filmografię przebiegł z jednym wyrazem twarzy! Obok Pana Jasona na ekranie spotkamy takie persony jak – wspomniana już dzisiaj – Jessica Alba i Sam Hazeldine. Pierwsza z wymienionych przez cały czas trwania obrazu próbowała biegając bez stanika odwrócić uwagę widza od swojej – słabej – gry aktorskiej. Pan Sam Hazeldine zaś przygotowując się do roli łotra przeczytał trzy kartkowy podręcznik aktorski pt. „Jak zagrać zimnego twardziela z poszerzonymi nozdrzami”. Po prostu jeden wielki kabaret na ekranie. Osoby do ról pierwszoplanowych zostały chyba wybrane na jakieś mocno zakrapianej imprezie w Hollywood.

JA NIE DAM RADY TEGO ZAGRAĆ?

Zakończenie filmu mnie po prostu rozwaliło zupełnie. Tradycyjnie nie będę zdradzał jego treści. Kto wie? Może na moim blogu siedzą jacyś kinematograficzni samobójcy? Powiem tylko tyle, że twórcy obrazu w finale obrazu – w sposób bezczelny – obrażają inteligencje odbiorców.

72f93a3b7b96622c418d1ef43e12e5ba7951b16e

Tytułowy obraz uważam za jedno wielkie dno i nie poleciłbym go nikomu. Niemniej jednak staram się nie myśleć o tym, że straciłem prawie 150 minut swojego życia i doszukuje się plusów tej kinematograficznej zbrodni. Były dwa momenty w filmie, które mogę określić mianem ciekawych. Pierwszy z nich, to scena montażu bomby na podniebnym basenie. Przyznam szczerze, że był to chyba jedyny owoc kreatywności twórców owej produkcji. Drugi moment to scena, w której pojawia się Tommy Lee Jones. Aktor kojarzony – niesłusznie – najczęściej z rolą Agenta K, z obrazu „Agenci w Czerni”. Zaryzykuję stwierdzenie, że kreacja drugoplanowej roli wspomnianego aktora przyćmiewa całą resztę obsady. Choć, tak naprawdę mało trzeba aby tego dokonać…

Advertisements
Otagowane , , , , ,

5 thoughts on “„Mechanic: Resurrection” – czyli poziom kiczu i niesmacznego kina na najwyższym poziomie.

  1. fidzia pisze:

    widziałam zgadzam sie z tobą

    Lubię to

  2. KAMILP pisze:

    SŁABY Aktor!!!!!!!!!!!!! NIE WIEM CO WIARA W NIM WIDZI TROCHĘ JAK MŁODY STALLON JEŚLI CHODZI O PRESTIŻ

    Lubię to

  3. coco pisze:

    z tego roku film?

    Lubię to

  4. Fragles pisze:

    Z tego roku, figaj z tego co wiem pisze tylko tegoroczne recenzje 🙂 zdanie co do mechanika podzielam 🙂

    Lubię to

  5. Huśtawki pisze:

    Lubię jak się irytujesz :p

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: