Premiera filmu „Smoleńsk” – czyli frekwencja na premierze i żarty w rezerwacjach biletów.

smolensk11

Nie lubię polityki.

Nie. Dzisiejszy wpis nie będzie recenzją produkcji „Smoleńsk”. Mimo waszych próśb – na chwilę obecną – postanowiłem wstrzymać się od komentowania tytułowego obrazu. Uważam, że mimo dużego zamieszania jakie zrobił on w świecie polskiej kultury, tytuł ten jest za bardzo przesiąknięty sprawami ze świata polityki. Tak jak pisałem już wielokrotnie, nie zajmuję się na blogu wspomnianymi treściami. Moja witryna dotyka tylko i wyłącznie tematyki z szeroko rozumianego świata kultury i psychologi. Jeśli w najbliższym czasie zmienię zdanie i postanowię napisać recenzję tytułowego filmu. To na pewno skupie się w niej jedynie na aspektach technicznych i estetycznych. Jego treść i intencje pozostawię bez komentarza. A teraz do rzeczy. Film „Smoleńsk”  Antoniego Krauzego miał swoją premierę w ostatni weekend. Pomimo bardzo silnego marketingu i dużego szumu w kuluarach polskiej kinematografii premierę obrazu obejrzało zaledwie 107 436 widzów. Analizując statystyki boxoffice śmiało można stwierdzić, że frekwencja wypadła bardzo blado tle tle konkurencyjnych produkcji. Dla porównania podam frekwencje innych tegorocznych polskich premier kinowych:

  • 7 rzeczy, których nie wiecie o facetach – 241 tys. widzów
  • Pitbull. Nowe porządki – 211 tys. widzów
  • Planeta Singli – 202 tys. widzów
  • Moje córki krowy – 113 tys. widzów.
  • Smoleńsk – 107 436 widzów

Wspomniałem dzisiaj o silnym marketingu obrazu „Smoleńsk”. Przed premierą produkcji w polskich mediach ukazało się ponad 1800 publikacji o filmie, wartych łącznie około 18 mln zł! Co jest powodem tak słabej frekwencji?… Zaryzykuję stwierdzenie, że odpowiedź na to pytanie może mocno zahaczać o tematy polityczne, więc pozwólcie, że nabiorę wody do usta. Naturalnie w związku z aktualną atmosferą panującą w naszym kraju, film posiada wielu przeciwników. Choć „żart” o którym zaraz powiem równie dobrze mógłby być autorstwa któregoś ze zwolenników tytułowej produkcji. Poniżej możecie zobaczyć układ zarezerwowanych miejsc, którego w ostatnim czasie dokonano w jednym z szczecińskich kin… Nie mi oceniać intencje twórcy, jednak muszę przyznać, że autor poniższego „napisu” musiał się nad swoim pomysłem trochę napracować…

smolensk-troll

Reklamy
Otagowane , , , ,

7 thoughts on “Premiera filmu „Smoleńsk” – czyli frekwencja na premierze i żarty w rezerwacjach biletów.

  1. coco pisze:

    LOL 😀

    Lubię to

  2. Magdalena Furman pisze:

    Powiem tak, bardzo lubię pana bloga i ciesze się, że unika pan tematów politycznych. Przyznam szczerze, że pierwszy raz czytam wzmiankę na temat tego filmu, w której autor zrezygnował z prywatnych komentarzy politycznych. Szacun. Fajnie, że korzystał Pan z danych z boxoffice, a nie z informacji podawanych przez nieobiektywne media (jedne i drugie). Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

  3. magdabraf pisze:

    nie dziwi mnie to 🙂

    Lubię to

  4. Fragles pisze:

    Ehhhhhh

    Lubię to

  5. powalacace pisze:

    Nie miałam zamiaru oglądać, ale i tak nie zachęcasz 😉

    Lubię to

  6. bogtolerancjamilosc pisze:

    kłamstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: