Najbardziej oklepany superbohater? – czyli historia postaci supermana w świecie komiksu i kina.

supermanORG

Super marketing?

Na początek słowo wyjaśnienia. Używając słów „najbardziej oklepany superbohater” miałem na myśli rozpoznawalność i wszechobecność tytułowej postaci we współczesnej popkulturze. Zaryzykuję stwierdzenie, że tytułowy heros doczekał się największej ilości ekranizacji swoich historii, w  porównaniu do pozostałych – znaczących – superbohaterów komiksów. To właśnie postać Supermena – obok Batmana – uważana jest, za jednego z najbardziej rozpoznawalnych fikcyjnych „super herosów” świata kina i komiksu. Twórcami tytułowego bohatera byli Joe Shuster i Jerome Siegel. Panowie poznali się w latach szkolnych. Oprócz wspólnej szkoły – Glenville High School – losy młodych twórców połączyła również wspólna pasja do komiksów i świata science-fiction. W 1932 roku przyjaciele zaczęli wydawać własny fanzin, który nosił mało kreatywny tytuł „Science Fiction”. Fanzin nie odniósł spektakularnego sukcesu i został wydany jedynie w 6. numerach. Dlaczego o tym wspominam? Bo w trzecim numerze fanzinu po raz pierwszy mogliśmy spotkać tytułowego bohatera – 1933 rok, tytuł opowiadania: „The Reign of the Superman”. Co ciekawe „Człowiek ze stali” z początku uważany był za czarny charakter.

Bardzo szybko jednak twórcy postanowili zmienić go w bohatera pozytywnego. W ten sposób dwójka przyjaciół opracowała i wydała pierwsze w historii opowiadanie zatytułowane „The Superman”. Mimo ambicji twórców pomysł został odrzucony przez wydawców. Załamany Schuster zniszczył projekt komiksu. Ocalała jedynie okładka – którą możecie zobaczyć poniżej 🙂 .

Reign_of_the_Superman

„The Superman” 1933 rok

Złość twórców nie trwała jednak długo. W 1934 roku Siegel spisał historię Supermana ponownie, a dzień później Shuster wszystko narysował. Twórcy jeszcze przez kolejne cztery lata bezskutecznie poszukiwali wydawcy, który zdecydowałby się na opublikowanie ich historii. Wydawcy niechętnie patrzyli na kreacje Supermana. Uważali historie człowieka ze stali za nawiną i mało prawdopodobną. Brak realizmu – praktycznie – niezniszczalnej postaci Supermana był główną przyczyną niechęci wydawców dla pomysłu Siegela i Shustera.

Action_Comics_1końcu jednak nastąpił zwrot akcji. Dwóch inwestorów, Harry Donenfeld i Jack Liebowitz wykupili firmę Major Wheeler-Nicholson. Znaną później jako DC Comics. Jack Liebowitz zaraz po wykupieniu firmy postanowił stworzyć komiks o tytule „Action Comics”. W tym samym czasie Harry Donenfield pokazał zeszyt autorstwa dwójki młodych twórców swojemu wydawcy, którym był nikt inny jak sam Vin Sullivan. Wydawca – jak się pewnie domyślacie – kupił pomysł i podpisał umowę z Siegelem i Shusterem. Autorzy komiksu dostali równiutkie 10 dolarów od strony. Nieźle jak na debiut… Dokładnie w czerwcu 1938 roku ukazuje się pierwszy numer „Action Comics”, na którego kartach świat poznaje historie Supermana. To właśnie ten moment historii „faceta w rajtuzach” uznawany jest za jego oficjalny debiut. Komiks został wydany w nakładzie 200 tysięcy egzemplarzy, co umożliwiło mu szybką promocję i niebywale głośny sukces. Z lewej strony akapitu możecie podziwiać okładkę premierowego zeszytu.

Popularność postaci superbohatera rosła w niebywałym tępię. Już latem 1939 roku Superman odszedł z „Action Comics”, aby doczekać się własnego tytułu komiksowego. Kolejne lata to pasmo systematycznych sukcesów i permanentnego wzrostu popularności. Naturalnie na przełomie lat wizerunek Supermena zmieniał się, wraz z potrzebami i zainteresowaniami konsumentów.

supermanlineup

Obok wizerunku całościowego, zmieniał się również znak rozpoznawczy superbohatera. Jak widzicie w obu przypadkach „historia lubi się powtarzać” i aktualnie twórcy bardzo chętnie nawiązują do projektów znanych z pierwowzoru postaci.

1

2

3

4

5

Warto również wspomnieć o zmianach wyglądu Supermana w jego kinowych ekranizacjach…

a86fa951cbcf20141d5c74a155cccd96

Dobrze powiedzieliśmy – i zobaczyliśmy – trochę na temat zmian aparycji tytułowego herosa. Czas wrócić do naszej historii. Jak to w życiu bywa „nic nie trwa wiecznie”. Sukces Supermena nie mógł piąć się w górę bez końca. W latach 90. odnotowano stopniowy spadek popularności superbohatera. Odbiorcy najnormalniej w świecie znudzili się historiami o niezniszczalnym – wszechobecnym – ponad człowieku i zaczęli zaglądać do konkurencyjnych komiksów. Twórcy Supermena mieli spory dylemat. Konkurencyjni superbohaterowie komiksów różnili się od tytułowego herosa. W przeciwieństwie do Supermana posiadali oni więcej niż jedną „pietę achillesową”, przez co ich wizerunek stawał się bardziej ludzki i ciekawy. Dlaczego ciekawy? Po prostu zaglądając w komiks konsument nigdy nie miał pewności co do wyniku potyczki, w której brał udział główny bohater. W przypadku Supermana, jego permanentne zwycięstwa i aura niezniszczalności powodowały oczywisty brak adrenaliny związany z przewidywalnym wynikiem jego starć z super łotrami. Oczywiście takową przewidywalność można zarzucić wielu super herosom komiksów lat 90. – niemniej jednak w historiach Supermana, coraz częściej brakowało oryginalnych rozwiązań taktycznych pojedynków. Kolokwialnie rzecz ujmując, komiksy z tytułowym bohaterem zaczęły bazować na monotonnym schemacie fabuły: „Superman znajduje tego złego, daje mu niezłe lanie i odlatuje”. Co zrobili twórcy komiksu aby rozwiązać powyższy problem? Szefowie DC poszli po badzie i postanowili uśmiercić Supermana. Postacią, która na łamach komiksu oficjalnie uśmierciła superbohatera był „Doomsday”. Poniżej grafika obrazująca ostatnie, śmiertelne starcie herosa.

Superman-Doomsday-fan-art-by-TylerKirkham

Co było potem? Koniec historii Supermana? Oczywiście, że nie. Uśmiercenie tytułowego superbohatera miało być jedynie zabiegiem marketingowym, mającym na celu osłabienie wizerunku niezniszczalności herosa i pobudzenie ciekawości wśród byłych i aktualnych czytelników.

Komiksowego uśmiercenia herosa dokonano w roku 1992 i na 3 miesiące całkowicie wstrzymano wydawanie wszystkich serii związanych z człowiekiem ze stali. Po tym okresie ukazał się 500. numer „The Adventures of Superman”, a co za tym idzie heros został wskrzeszony.

superman-500

Czy zabieg marketingowy osiągnął zamierzone cele? Trudno powiedzieć. Z początku zainteresowanie komiksem wzrosło. Historie Supermana stały się bardziej nieprzewidywalne, a co za tym idzie ciekawsze. Mimo zachowanej renomy i tytułu „jednego z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów” Superman nie odzyskał zainteresowania, jakim cieszył się przed kryzysem lat 90. – nie jestem tym faktem zdziwiony. Jak wygląda Superman „dzisiaj” według współczesnych twórców? Na koniec smaczek dla fanów tytułowego herosa, czyli trailer tegorocznego obrazu „Batman v Superman:Świt sprawiedliwości”. Przyznam szczerze, że jeszcze nie przytulałem wzrokiem wspomnianej produkcji, jednak mam nadzieje, że nastąpi to już niebawem…

 

Reklamy
Otagowane ,

6 thoughts on “Najbardziej oklepany superbohater? – czyli historia postaci supermana w świecie komiksu i kina.

  1. VelvetWanda68 pisze:

    OOOOOOOOOOooo!!! 😀 😀 😀

    Lubię to

  2. VelvetWanda68 pisze:

    pierwsza 😛

    Lubię to

  3. piotrek pisze:

    ciekawie 🙂

    Lubię to

  4. sonia pisze:

    superman był czarnym charakterem?? LOL

    Lubię to

  5. fragles pisze:

    jestem fanem komisow i mam jakas tam wiedze na ich temat a co za tym idzie uwazam ze superman tak naprawde skomczyl sie w latach90 teraz to kicz i finaansowe adaptacje

    Lubię to

  6. powalacace pisze:

    Miło dowiedzieć się czegoś ciekawego na temat klasyki. 🙂 Tak to właśnie jest z klasykami. Twórcy, których pomysł był wielokrotnie odrzucany nie poddają się, nagle ktoś kupuje ich pomysł i odnosi on wielki sukces, warto spełniać marzenia i te sprawy. Następnie będą to wciskać ludziom dotąd, aż na prawdę im nie zbrzydnie i stanie się kiczem. W wielu przypadkach jednak warto by było wiedzieć „kiedy ze sceny zejść niepokonanym”. 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: