„Figaj na sierpień” – czyli w teorii lato, a w praktyce jesienne zapachy wkradają się do kuchni…

sierp

Kolory jesieni… 🙂

Na początek informacja dla nowych gości mojej witryny: „To nie jest blog kulinarny!”. Zwykły zbieg okoliczności zdecydował, że za równo wczoraj, jak i dzisiaj w tle moich wpisów tańczą zapachy z kuchni. Mamy lato, a ja zaprawiam owoce na zimę. Jak śpiewał klasyk cyt. „Dziwny jest ten świat”. Osoby, które śledzą już mojego bloga jakiś czas, dobrze wiedzą, że uwielbiam wszelkie zabawy w kuchni. Mówię oczywiście o gotowaniu. Nie twierdzę, że jestem w tym dobry. Wręcz przeciwnie. Niemniej jednak bardzo to lubię. Wczoraj mogliście zobaczyć moje zmagania z chłodnikiem, dziś przedstawiam wam fotorelacje ze słoikowej przygody. Wraz z moją ciocią zabraliśmy się w tym tygodniu za przetwory. Efekt? Kuchnia wymalowana cukrem, obierkami i słoikami. W powietrzu zapach gotujących się zapraw, którego temperatura nie była miłym dodatkiem do dusznych, poznańskich wieczorów. Zresztą zobaczcie sami, mała fotorelacja pod wpisem 🙂 . Jeśli chodzi o informacje techniczne… Po pierwsze w sierpniu na pewno możecie spodziewać się nowych odcinków mojego kanału – znajdziecie go tutaj.  Po drugie, sierpień to kolejne wpisy dotyczące szeroko rozumianej kultury.

W ramach zapowiedzi zdradzę, że w najbliższym czasie na blogu pojawią się dwa – moim zdaniem – interesujące tematy. Pierwszy z nich dotyczyć będzie najdziwniejszych rzeźb świata. W drugim z kolei opowiem wam o historii i genezie najpopularniejszych internetowych memów. Mam nadzieje, że w sierpniu będziecie odwiedzać mojego bloga z taką samą częstotliwością jak w – ubiegłym już 🙂 – lipcu, w którym statystyki odnotowały aż trzy booming’i. Dzięki wielkie! Na koniec informacja dotycząca fp bloga na Facebooku… Jeśli śledzisz mojego bloga i chcesz pomóc mi w jego promocji, to polub fp witryny! Znajdziesz go tutaj. A i jeszcze jedno. W ostatnich dniach intensywnie pracowałem nad „internetowym muzeum”.  Mówiąc prościej zrobiłem porządek w galerii na fp strony. Teraz w łatwy sposób możecie zobaczyć materiały, używając do tego albumów – link bezpośredni znajdziecie tutaj. To tyle na dziś, trzymajcie się ciepło i do napisania niebawem! 🙂

SAM_1956

SAM_1953

SAM_1954

SAM_1943

SAM_1947

SAM_1946

SAM_1929

SAM_1976

SAM_1979

ok

 

Reklamy
Otagowane , ,

6 thoughts on “„Figaj na sierpień” – czyli w teorii lato, a w praktyce jesienne zapachy wkradają się do kuchni…

  1. magda braf pisze:

    szacun za robotę, ja jestem do takich rzeczy zbyt leniwa. Ps. lajk poszedł już dawno 🙂

    Polubienie

  2. cezarytorek pisze:

    nice 🙂

    Polubienie

  3. fragles pisze:

    super sprawa! czekam na kolejne odcinki;)

    Polubienie

  4. kokos pisze:

    ale sympatycznie 😀

    Polubienie

  5. bociek pisze:

    smacznie

    Polubienie

  6. powalacace pisze:

    Ostatnio bardzo się rozkręcił blog 🙂 Pozytywnie 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: