Noc pod gołym niebem – czyli jak pokonałem komary i przegrałem z pieprzonym pająkiem.

komara

Figaj vs Natura 1:1

Ufff… Chwilę mnie tutaj nie było, wiem. Wszystko dlatego, że Kasia wróciła z Woodstock’u i chciałem się nią trochę nacieszyć zanim znowu wyjedzie. A to zaś nastąpiło bardzo szybko. Dziś rano odprowadziłem ją na pociąg, którym pojechała na kilka tygodni do swoich rodziców. A ja? Hmm… Wracam do bloga 🙂 . W najbliższym czasie możecie spodziewać się dość systematycznie pojawiających się wpisów. Naturalnie obok prowadzenia witryny, na moich barkach spoczywa jeszcze kilka innych obowiązków. Do końca miesiąca powinienem poznać odpowiedź na mój wniosek, dotyczący dotacji na rozpoczęcie działalności – więcej informacji tutaj. Jeżeli odpowiedź będzie pozytywna to czeka mnie dużo „pracowitej przyjemności” w najbliższym czasie… Pytaliście mnie w tym miesiącu dosyć często o kolejny odcinek na kanale YouTube. Fakt, dawno nie nagrywałem. Obiecuję, że w zbliżającym się tygodniu wstawię kolejne wideo. Na koniec może słowo na temat ostatnich dni. Dzień przed wyjazdem Kaśki, wybraliśmy się w plener aby spędzić noc pod gołym niebem. Naturalnie tego typu wyprawa wymagała pewnych przygotowań. Chodzi mi głównie o sprawę tytułowej walki z komarami i innym robactwem.

W naszym niezbędniku znalazły się między innymi:  „Off!” SC Johnson 100 ml (cena ok. 9,5 zł), spirala na komary „Raid” (cena ok. 8 zł ) i kadzidełka firmy „Pachnący Kram” (cena ok. 2 zł). Pierwszą z wymienionych pozycji uważam za podstawę. Zawsze skuteczna, nawet jeśli nie w 100% to i tak bez niej zawsze byłoby o wiele gorzej 🙂 . Minusy? Specyfik użyty w dużej dawce zostawia na skórze bardzo mdlący zapach… Pozycja druga to spirale firmy „Raid”. Na zakupach zastanawialiśmy się chwilę na sensem inwestycji w spirale. Dlaczego? Nie można używać jej wewnątrz pomieszczeń i działanie specyfiku silnie zależne jest od wiatru. Niemniej jednak zaryzykowaliśmy i nie pożałowaliśmy swojej decyzji. Opakowanie zawierało 10 spirali, z czego każda tliła się około 6 godzin. Rozpaliliśmy tylko jedną sztukę obok miejsca, w którym spaliśmy.

sposob na komary

Efekt? Zero ugryzień komarów. Naprawdę bardzo gorąco polecam. Jeśli chodzi o ostatnią z wymienionych pozycji… to muszę powiedzieć, że ręcznie robione kadzidełka były dla mnie największym zaskoczeniem. Po zapaleniu zaledwie jednaj sztuki, wszystkie komary grasujące w pobliżu ucichły. Bardzo tanie i skuteczne narzędzie w walce z skrzydlatymi wampirami. Do tego zapach kadzidełek nie jest męczący i można używać ich w zamkniętych pomieszczeniach. Powiedziałbym nawet, że trzeba. Kadzidełka bardzo szybko się palą – mało skuteczne w „terenie”. Tak jak napisałem wcześniej, noc pod gołym niebem udana i bez komarów 🙂 . Niestety jest jedno małe „ale”. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego nie umieściłem jakiś sensowniejszych fot z wyjazdu. Już tłumaczę. Wymienione dzisiaj specyfiki działają jedynie na komary i kleszcze. Nie mają niestety zastosowania w walce z pająkami, które – w związku ze specyfiką swojej budowy –  gryzą jedynie w usta i powieki. Rano obudziłem się z obrzękiem na prawym oku i wyglądałem jakbym miał limo. Siłą rzeczy na wyjeździe nie byłem za bardzo chętny do zdjęć… YCH! Nie ma mojego pyska, ale za to poniżej macie poranną kawę 🙂 . Do napisania niebawem!

13769484_1118492618189577_4425066358205742957_n

Reklamy
Otagowane

11 thoughts on “Noc pod gołym niebem – czyli jak pokonałem komary i przegrałem z pieprzonym pająkiem.

  1. moskwa pisze:

    komary 😦

    Polubienie

  2. MOnia pisze:

    ja tych spirali używam też w domu 🙂

    Polubienie

  3. magda braf pisze:

    ale ta Kaśka ma z Tobą dobrze.. 🙂

    Polubienie

  4. Pan Kaspazy pisze:

    obowiązki na Twoich barakach, poronna kawa 😉 nie żebym czepiał się literówek, każdemu mogą się zdarzyć, po prostu rzucają mi się w oczy… i czasami wręcz brzmią zabawnie bo trochę zmieniają sens wypowiedzi 😉 Ale jak zawsze, Bartku, miło się czyta i bardzo cieszę się, że konsekwentnie realizujesz swoje marzenia. Chociaż dziwi mnie że pająki atakują Ciebie pierwsze, zawsze myślałem że trzeba je do tego jakoś sprowokować…
    Tak czy inaczej wszystkiego dobrego, Panie Kolego 🙂

    Polubienie

  5. jadzia22 pisze:

    u nas też problem straszny z komarami :/ Pozdrowienia z wrocka

    Polubienie

  6. fragles pisze:

    twoj blog autentycznie poprawia mi humor ;D a motyw z pajakiem mnie rozwalil:)

    Polubienie

  7. fragles pisze:

    i tak wgl fajnie ze nowy odcinek sie pojawi bo faktycznie dawno nie nagrywales nic;))))

    Polubienie

  8. bociek pisze:

    współczuję

    Polubienie

  9. powalacace pisze:

    Jakby nie było komarów, kleszczy i pająków lato byłoby zbyt piękne 😉 Następnym razem trzeba przetestować również jakiś patent na pajączki ;p

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: