Dzień Ojca? Zaproś tatę na wspólny seans filmowy! – Top 10 filmów, idealnie nadających się na tę okazję!

kr

I am your father…

Witajcie moi Kochani! Dziś Dzień Ojca, pamiętacie? Jeśli nie wiecie jak spędzić dzisiejsze święto, to co powiecie na zaproponowanie swoim tatkom wspólnego seansu filmowego? Zrób popcorn, zbuforuj film i spędź czwartkowy wieczór dotykając klasyki kina. Dziś przedstawię Wam dziesięć propozycji obrazów, w których główni bohaterowie – mniej lub bardziej – sprawdzili się w roli „tatusia”. W dzisiejszym zestawieniu na pewno każdy z Was znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Filmy wybrałem bazując na własnych „wzrokowych doświadczeniach”, dlatego przy niektórych propozycjach znajdziecie również bezpośrednie linki do ich recenzji. Mam świadomość tego, że większość z Was przy takiej okazji zdecydowanie bardziej woli przytulić wzrokiem komedie. Naturalnie nie zabrakło ich na dzisiejszej liście. Niemniej jednak – nawet jeśli nie dziś – polecam Wam również dotknięcie nieco poważniejszych propozycji. Naprawdę warto. Pewnie zastanawiacie się czy moje oczka dzisiaj spotkają się z którymś, z poniższych tytułów. Odpowiedź brzmi: tak. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, bardzo chciałbym zobaczyć raz jeszcze produkcje „Sam”, reżyserii J. Nelsona. Dlaczego? O tym opowiem za chwilę.

Pierwszą  propozycją dzisiejszej listy jest obraz „Poznaj mojego tatę”. Lekka i przyjemna komedia w bardzo dobrej obsadzie. Jak to często bywa, pierwsza i najlepsza ze wszystkich trzech odsłon produkcji. Na ekranie zobaczymy między innymi mojego ulubionego amerykańskiego aktora, Roberta De Niro. Film opowiada historię młodego – jeszcze nie małżeństwa – które odwiedza rodziców przyszłej panny młodej. Główny bohater – Ben Stiller – za wszelką cenę próbuje zdobyć przychylność swojego przyszłego teścia – w tej roli Robert De Niro. Niestety nie jest to łatwe, ponieważ tata wybranki swojego serca okazuje się despotycznie przewrażliwionym tatusiem, który bardzo niechętnie patrzy na wszelkich mężczyzn u boku swojej – dorosłej już przecież – córki.

kr

Druga propozycja to wspomniany już dzisiaj obraz „Sam”. Najprościej – a wręcz odrobinę kolokwialnie – rzecz ujmując, mamy do czynienia ze smutnym, bardzo refleksyjnym, wyciskaczem łez. Niepełnosprawny intelektualnie ojciec – rewelacyjny Sean Penn – próbuje zdobyć prawa rodzicielskie i na powrót opiekować się swoją kilku letnią córką. Problem polega na tym, że wszyscy dookoła twierdzą, że to główny bohater tak naprawdę potrzebuje stałej opieki. Pamiętam bardzo smutną scenę, kiedy Sean Penn stara się czytać swojej córeczce na dobranoc bajkę. Z oczywistych powodów nie idzie mu to zbyt płynnie. Jego córka mówi mu otwarcie, że nauczyła się już alfabetu i teraz to ona będzie mu czytać na dobranoc. Ach… Niesamowity film… Oczywiście, nie brakuje w nim również bardzo smacznego poczucia humoru i „pozytywnych” zwrotów akcji. Kto wie, może główny bohater wygra sprawę, kiedy poprowadzi ją najlepszy adwokat w mieście?

kr

Jakże mógłbym dzisiaj nie wspomnieć o klasyku gatunku, jakim jest „Ojciec Chrzestny”. Rodzina, więzi krwi, i ujęcie ojcostwa w klasycznym, archaicznym i „sycylijskim wydaniu”. Ta propozycja na pewno spodoba się zagorzałym fanom kina lub tatusiom, którzy lubią mieć pogłaskane ego. Wydaje mi się, że komentarz do owej pozycji jest zbędny.

kr

Czwartą propozycja jest trochę młodsza od poprzednich. Mowa oczywiście o filmie „Zjawa”, z niepowtarzalnym Leonardem DiCaprio w roli głównej. Zdecydowanie jedna z najgłośniejszych produkcji 2015 roku. Dlaczego znalazła się na dzisiejszej liście? Film opowiada historie Hugha Glassa, który szuka zemsty, za śmierć swojego ukochanego syna. Pełną recenzje obrazu znajdziecie tutaj.

kr

Jeśli ojcostwo, to nie tylko w „lepszym wydaniu”. Co powiecie na historię błękitnego ptaka – Al Pacino – który zostawił swojego syna, dla sławy i pieniędzy płynących z estrady? Oczywiście to nie jest opis fabuły filmu. Przynajmniej niekompletny. Główny bohater produkcji „Idol” na starość postanawia zmienić swoje życie i odłożyć na bok pieniądze, koncerty i sławę. Odwiedza swojego syna aby go przeprosić za przeszłość .Ten jednak nie ma najmniejszej chęci rozmowy ze swoim tatą. Lekka komedia, posiadająca duże pokłady refleksji. Recenzja dostępna tutaj.

kr

Przed chwilą propozycja komedii, więc teraz znowu na poważnie. Oczywiście na dzisiejszej liście nie mogło zabraknąć polskiego filmu. Filmu momentami zapomnianego przez czas. Pana Bogusława Linde kojarzymy głównie z męskim kinem akcji i słaby serialami komediowymi. Jednak sięgając w przeszłość, w jego dorobku artystycznym znajdziemy takie perełki jak film „Tato”. Wspomniana produkcja to polski dramat z 1995 roku w reżyserii Macieja Ślesickiego. W roli głównej wspomniany Pan Linda, a na ekranie wzruszająca opowieść o ojcu, który walczy o prawa rodzicielskie do opieki nad swoją małą córeczką.Z jednej strony odpowiedzialny ojciec, z drugiej zaś chora psychicznie matka. Sąd mimo wszystko uważa, że dla dziecka ważniejsza jest matka. Produkcja Pana Ślesickiego opowiada nam historie paradoksów prawnych i przyklejonych do nich stereotypów, panujących – mam nadzieje, że tylko – w latach dziewięćdziesiątych w Polsce.

kr

Pozycja siódma i znowu Rober De Niro! „Wszyscy mają się dobrze” może nie jest szczytem kinematograficznych wyżyn. Niemniej jednak idealnie pasuje do tematu, a wielkim kiczem też nie jest. Może słowo wyjaśnienia. Nie che aby zabrzmiało to w ten sposób, że dobierając listę dzisiejszych propozycji sugerowałem się jedynie „tematyką ojcostwa”. Wszystkie dzisiejsze przykłady są minimum „dobre”. Fakt, że „Wszyscy mają się dobrze” Kirka Jonesa to jedna z słabszych pozycji dzisiejszej listy – moim zdaniem. Niemniej jednak opowiada historię o wdowcu, który postanawia odwiedzić swoje dorosłe dzieci i sprawdzić, jak radzą sobie w życiu. Smutny motyw zapomnianego przez pochłonięte „szybkim życiem” dorosłe dzieci ojca budzi do myślenia i znajduje się na dzisiejszej liście głównie ze względu na pobudzenie refleksji wśród tych, których rodzice mieszkają bardzo daleko. Jeden telefon z życzeniami znaczy więcej, niż mail lub wiadomość na Facebooku…

kr

Pozycja dziewiąta to obraz „Junior” Ivana Reitmana, czyli klasyk z 1995 roku! Typowa, familijna – dość kontrowersyjna, patrząc na czas produkcji – komedia z młodym Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej. Film idealny dla tych, którzy chętnie uczestniczą w sporach dotyczących płci rodzica w kwestii macierzyństwa. Powiedzenie cyt. „Tatuś zrobił swoje i potem patrzył na moje poświęcenia przez 9 miesięcy” nabiera nowego znaczenia. Fabuła filmu opowiada nam historię mężczyzny, który w wyniku nie do końca udanego eksperymentu naukowego ma urodzić dziecko. To dziwne, że żyjemy w czasach gdzie film początkowo tworzony w gatunku Sci-Fi mógłby sprawiać wrażenie współczesnego dokumentu. Ciekawa i zabawna propozycja, dla męskich tatusiów, potrafiących obśmiać swoje ego w pewnych kwestiach.

o — kopia (9).jpg

No i przedostatnia propozycja, czyli… Czego nam brakuje na naszej liście? No właśnie, szczypty historii. „Patriota” to dosyć ciężki film. Niemniej jednak idealnie pasujący do tematyki owego wpisu. Jeśli wasz rodziciel lubuję się w historii i nie ma uprzedzeń do Stanów Zjednoczonych, to owa propozycja na pewno mu się spodoba. Jeśli chodzi o fabułę, to pozwolę zacytować sobie samego siebie cyt. „„Patriota” to historia Benjamina Martina (M. Gibson); samotnego ojca, który ponad swój kraj stawiał swoich synów i córkę. Główny bohater za sprawą rodziny, stał się zagorzałym przeciwnikiem wojny. W momencie utraty swoich dzieci, budzi się w nim (ubrana w przesłanki patriotyczne) chęć zemsty(…)” – pełna recenzja tutaj.

kr

Na koniec, na miejscu dziesiątym klasyk gatunku francuskich filmów sensacyjnych. „Uprowadzona” to obraz, który w 2008 roku wstrząsnął lożą „krytyków szyderców”. Produkcja udowodniła im jedno. Można stworzyć dobry film sensacyjny, zabijając w nim więcej niż osiem osób 🙂 . Obraz P. Morela to bardzo ciekawie zrobiona historia, w której były agent służb specjalnych, rusza do Paryża, by ratować swoją 17-letnią córkę porwaną przez gang handlujący kobietami. Hmm… Na pierwszy rzut oka wydawać się to może oklepanym i mało oryginalnym pomysłem na fabułę. Co powoduje, że jest inaczej? Pomysłowość twórcy, duża dynamika akcji i kreatywne rozwiązania dla uniknięcia syndromu „brutalność dla brutalności”. Filmu nie polecam oglądać w przypadku, gdy wasz tatuś krzywo patrzy na wasz powrót do domu po  22., a jesteście już dawno po trzydziestce…

kr

Miłego wieczoru życzę, w szczególności obecnym – a także przyszłym – tatusiom! 🙂

Reklamy

8 thoughts on “Dzień Ojca? Zaproś tatę na wspólny seans filmowy! – Top 10 filmów, idealnie nadających się na tę okazję!

  1. coco pisze:

    świetny art 🙂 pozdro!

    Polubienie

  2. MOnia pisze:

    PRZYDATNE 🙂

    Polubienie

  3. moskwa pisze:

    uwielbiam ten film z s. penem ❤

    Polubienie

  4. VelvetWanda68 pisze:

    ciekawe zestawienie, fajny pomysł 🙂 pozdro

    Polubienie

  5. hokuspokus.worpres.com pisze:

    lubię pana stronkę niach niach 😀

    Polubienie

  6. felcia pisze:

    kiedy kolejny odcinek vloga?

    Polubienie

  7. karolcia12235 pisze:

    wiedziałam ze będzie propozycja z de niro 😛

    Polubienie

  8. otkot pisze:

    Super zestawienie 🙂 Dorzuciłabym jeszcze kreskówki 😉 Przede wszystkim Gdzie jest Nemo? I Jak ukraść księżyc (Gru jest bardzo fajnym przybranym tatą) 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: