Boję się papieru toaletowego! – czyli pogadajmy o najdziwniejszych fobiach na świecie.

kr

Strach się bać.

Dzisiaj artykuł – a może bardziej wpisik – napisany pod publikę. Pod publikę? Tak. W odpowiedzi na Wasze duże zainteresowanie jednym z poprzednich wpisów kategorii „Okiem Terapeuty”, a dokładniej mówiąc artykułem związanym z wyimaginowanymi lękami, który znajdziecie tutaj. W swoich mailach pytaliście mnie o różnice dotyczące interpretacji i diagnozy fobii prawdziwej, a wmówionej. Umówmy się – tak jak już pisałem wielokrotnie, co do wcześniejszych pytań – większość pacjentów/klientów zgłaszających się do specjalisty błędnie stawia sama sobie diagnozę i nazywa swoje zaburzenia interpretacyjne bardzo górnolotnie, używając słowa „fobia”. Fobia to nic innego jak zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie. Fobie wywoływane są przez pewne sytuacje lub obiekty zewnętrzne wobec osoby przeżywającej lęk, które w praktyce nie są niebezpieczne. Stwierdzić fobię może jedynie specjalista. Co ciekawe, zazwyczaj ludzie „naprawdę” chorujący na fobię sami nie potrafią jej u siebie zdiagnozować.

Więc jeśli twierdzisz, że posiadasz jakąkolwiek fobie, najprawdopodobniej z miejsca Twoje założenia są fałszywe. W fobii bardzo często występują mechanizmy iluzji i zaprzeczenia, które skutecznie nie pozwalają choremu zobaczyć, że jest chory. Podobny mechanizm możemy zauważyć u osób uzależnionych. Dobra, dziś jednak nie będę pisał niczego w rodzaju „poradnika”, co często w tej kategorii skrobię. Potraktujmy owy wpis jako ciekawostkę ze świata psychologii i terapeutyki 🙂 . Oto kilka najdziwniejszych, a zarazem – w większości wymienionych przypadków – najrzadziej spotykanych rodzajów fobii. Wyjaśnijmy sobie od razu jedno, piszę o nich z lekką ironią ze względu na nadanie lekkości w przekazie treści. Mam duże pokłady powagi i świadomość istoty cierpienia ludzi, którzy – autentycznie! – cierpią na te potworne dolegliwości. Na serio, osoba chorująca na fobię, podczas ataku paniki zachowuje się bardzo irracjonalnie i nie jest to „ani miły, ani śmieszny” widok dla osoby trzeciej.

1. Arachibutyrophobia, czyli strach przed masłem orzechowym.

domowe-maslo-orzechowe

Nie ma się co śmiać, fobia występująca najczęściej w USA. Zapewne ze względu na dużą dostępność tytułowego produktu spożywczego. Co ciekawe u ludzi z tą fobią znaleziono wspólny mianownik, jakim jest przykre doświadczenie związane z otwartym urazem ciała. Zazwyczaj dotyczył on nie tyle złamania, co zmiażdżenia kości. Zresztą najczęściej genezą fobii jest trudne doświadczenie z przeszłości chorego. Psychoanalitycy ze stanów ryzykują stwierdzenie, że powód lęku tkwi w strukturze masła orzechowego. Przypomina on bowiem chorym, konsystencję zmiażdżonego ciała i ukruszonych kości.

 

 2. Katisofobia, czyli strach przed siadaniem.

domowe-maslo-orzechowe — kopia

Podobnie, jak w przypadku większości fobii objawami są niepokój, nadmierna potliwość, spłycony oddech, a to wszystko w momencie, gdy osoba chora zamierza usiąść. Jako genezę psychicznej dolegliwości, zazwyczaj podaje się strach przed bezbronnością związaną z ograniczeniem ruchu i percepcji, w momencie kiedy znajdujemy się w pozycji siedzącej.

3. Dejpnofobia, czyli strach przed jedzeniem lub rozmową przy jedzeniu.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (2)

Trochę trzeba to uściślić. Fobia dotyczy głównie sytuacji, kiedy chory musi jeść w towarzystwie innych osób. W samotności jedzenie posiłku nie sprawia mu problemów. Geneza trzeciego lęku tkwi w strachu przed oceną. Czynność, jaką jest jedzenie to wbrew pozorom bardzo osobista sprawa. Sposób, w jaki jemy posiłek, bardzo dużo o nas mówi – i nie chodzi tylko o naszą znajomość manier przy stole. Zwróćcie uwagę na to, co dzieje się z Wami, kiedy spotykacie się z kimś na „pierwszej randce” w postaci wspólnej kolacji. Chyba wiecie, o co mi chodzi…

4. Detrimenofobia, czyli lęk przed skorzystaniem z toalety w obcym domu.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (3)Nieprzypadkowo wymieniam ową fobię jako następną. Jej źródło leży – podobnie jak u wcześniej wymienionej – w lęku przed oceną. Znowu mamy do czynienia z bardzo osobistą czynnością, jaka jest wypróżnianie. W przypadku Detrimenofobii chory panicznie boi się, że domownik zastanie swoja toaletę w stanie, w jakim by sobie tego nie życzył lub usłyszy dźwięki towarzyszące choremu podczas korzystania z niej. Bardzo często chorujący na ową przypadłość noszą ze sobą odświeżacz powietrza i własny papier toaletowy. W pierwszym wymienionym przyborze nie trzeba dużo wyjaśniać. Jednak, po co im papier toaletowy? Chorujący na tytułową fobię boją się również tego, że wykorzystają za dużą ilość papieru w cudzej toalecie i mogłoby być to również źle odebrane przez jej właścicieli.

5. Rusmusofobia, czyli lęk przed muzyką country.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (4)Kolejna fobia, która najczęściej odnotowana została w Stanach. Nic dziwnego, w końcu USA jest rodzinnym domem tytułowego gatunku muzycznego. Psychoanalitycy wyróżniają dwa najczęstsze powody powstania fobii u chorego. Pierwszy z nich jest bardzo prosty i wiąże się z poczuciem własnej wartości. Najczęściej występuje u osób odnoszących w życiu duże sukcesy zawodowe, których rodzice byli nisko usytuowani w hierarchii społecznej. Kompleks niższości, interpretowany z symboliką muzyki, która kojarzona jest z „amerykańską wsią”.  Drugim powodem jest – niewątpliwie wpływająca na naszą psychikę – bardzo prosta i co najważniejsze  „powtarzająca się” linia melodyczna, która może wydawać się choremu bardzo męcząca i budząca niepokój. Podobne linie melodyczne możemy zauważyć u kompozytorów, piszących muzykę do tematycznie „mrocznych” sztuk teatralnych – np. twórczość Pana Jerzego Satanowskiego.

6. Donocolufobia, czyli obawa przed nawiązywaniem kontaktu wzrokowego z ludźmi.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (5)

Hm, może niekoniecznie tytułowa fobia zasługuje na miano „dziwnej”… niemniej jednak wymieniam ją ponieważ jej objawy są bardzo wyraźne i często wprawiające osoby trzecie w zdziwienie lub zakłopotanie. Osoby chorujące na Donocolufobie nie tylko mają problem z patrzeniem innym ludziom prosto w oczy. Bardzo często rozmawiając z kimkolwiek ich głowa obrócona jest w 90 stopniach w inną stronę niż osoby do której mówią. Wyobraźcie sobie kogoś kto do Was mówi, jednocześnie patrząc się na własne ramie… Miałem dzisiaj nie pisać o metodach leczenia fobii, aczkolwiek w tym wypadku zrobię wyjątek. Dlaczego? Ponieważ Donocolufobia jest bardzo częstą dolegliwością występująca wśród Polaków! Jednym z zaleceń/ćwiczeń dla osoby zmagającej się z Donocolufobią jest noszenie na sobie okularów przeciwsłonecznych i chodzenie po miejscach publicznych, w których chory ma za zadanie utrzymać jak najdłuższy  -jednostronny – kontakt wzrokowy z przypadkowymi ludźmi.

7. Aulofobia, czyli strach przed instrumentami muzycznymi, które wyglądem mogą kojarzyć się z męskim członkiem, np. fletami.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (6)Fobia ma swoje źródło w trudnych doświadczeniach seksualnych z przeszłości lub braku stabilizacji tożsamości płciowej. Chorują na nią zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Naturalnie fobia głównie dotyczy instrumentów, jednak osoby chorujące na nią odczuwają wewnętrzny niepokój w obecności każdego przedmiotu, który potencjalnie może kojarzyć się z męskim członkiem. Dlaczego głownie z instrumentami? Już wyjaśniam, chodzi o podświadomą symbolikę. Instrumenty muzyczne, które przypominają męskie członki to najczęściej instrumenty na których „gra się” za pomocą ust.

8. Teratofobia, czyli strach przed zdeformowanymi ludźmi lub urodzeniem zdeformowanego dziecka.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (7) — kopiaFobia, która zanim została uznana za chorobę, musiała przejść przez lincz fali krytyki i kontrowersji. Brak tolerancji, czy choroba? Hm… Po długich dyskusjach uznano brak tolerancji, jako główny objaw choroby, mających swoje miejsce w indywidualnych kompleksach chorego. To trochę tak samo jak z homofobią. Nieoficjalnie mówi się o człowieku ze spaczonymi poglądami, oficjalnie psychiatria mówi o chorobie. Aby było śmieszniej dopowiem tylko, że ludzie chorujący na homofobię bardzo często sami są homoseksualistami – ich fobie to efekt kompleksów wynikających z samoakceptacji.

9. Epistemofobia, Gnosjofobia – czyli najogólniej mówiąc strach przed wiedzą.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (7)

Na pierwszy rzut oka wydaje się to dziwne. Jednak kiedy przyjrzymy się chorobie bliżej, zauważymy dziesiątki bodźców, które mogą wyzwolić tytułową fobię. Osoby chorujące na ową przypadłość nie boją się stricte pracy nad sobą i absolutnie nie należą do osób leniwych. Wręcz przeciwnie! W odpowiednio prowadzonej terapii chorzy wykazują się olbrzymim zaangażowaniem. Najczęściej chorujący na ową fobię mają ponad przeciętne wyniki testów na inteligencję. Gdzie geneza lęku? Najczęściej jest to wyimaginowana świadomość dowiedzenia się czegoś, czego nie chcielibyśmy wiedzieć. Często fobia objawia się u osób, które w dorosłym życiu dowiedziały się bardzo trudnej dla nich informacji – np. że byli adoptowani.

10. Uxorfobia – lęk przed własną żoną.

domowe-maslo-orzechowe — kopia (8) — kopia

Tak istnieje taka jednostka chorobowa. Tak jest to fobia. Nie, nie żartuję. Uxorfobia często jest błędnie kojarzona z „mężem pantoflarzem i żoną dominą”. Nie tędy droga. Mężczyźni chorujący na tą fobie to zazwyczaj osoby, które funkcjonują w dysfunkcyjnej relacji z kobietą. Często są to tzw. „samce alfa”, które mimo swojego dominującego stosunku względem partnerki panicznie boją się rozstania, oceny lub zdrady. Dlaczego mówimy o fobii? Może to tylko kwestia charakteru, nic w tym nienormalnego… Już odpowiadam, ponieważ bardzo często zdarza się, że nawet po śmierci, wdowcy nie zmieniają swojego sposobu myślenia.  Mało tego! U wielu morderców, którzy dokonali zbrodni na swoich żonach stwierdzono zachowania charakterystyczne dla tytułowej fobii. Nadal śmieszne? Mnie to nie bawi.

Reklamy
Otagowane , , , , , , , , , , , , ,

6 thoughts on “Boję się papieru toaletowego! – czyli pogadajmy o najdziwniejszych fobiach na świecie.

  1. jadek pisze:

    Bardzo dobry artykuł!

    Polubienie

  2. ALEXI pisze:

    chyba mam Detrimenofobie 😀

    Polubienie

  3. piotrasdumski pisze:

    kurde ciekawa sprawa 🙂

    Polubienie

  4. krzysztofek pisze:

    fajny blog pozdrawiam serdecznie 😀

    Polubienie

  5. sucharek pisze:

    haha foto mr white mnie rozwaliło przy ostatniej fobi 😀

    Polubienie

  6. Oleńka pisze:

    ciekawe

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: