Po premierowym odcinku 6. sezonu „Gry o tron” – czyli czuję niedosyt i jestem nieco zawiedziony…

kr

Cisza przed burzą?

Wiecie co… bardzo długo czekałem na kolejny sezon tytułowego majstersztyku. W końcu się doczekałem. Jasne, poziom treści permanentnie utrzymany. Jednak mimo to, spodziewałem się czegoś więcej po premierowym odcinku szóstego sezonu. Twórcy przekonywali nas, że tym razem nie postawią na „przypominajki, co się działo wcześniej”, tylko zaserwują nam  prawie 50 minut dynamicznej i wartkiej akcji. W efekcie? Bardzo smolista i mało wnosząca fabuła. Nie wiem tak naprawdę dlaczego twórcy serialu, tak bardzo pilnowali, aby żaden spoiler nie wyciekł przed premierą pierwszego odcinka – jak to miało miejsce w przypadku premiery poprzedniego sezonu.  Przedpremiera 6. sezonu serialu „Gra o tron” zaprezentowana została w ostatni niedzielny wieczór w Chinese Theatre w Hollywood. Dziennikarze opisali ją zgodnie – premiera jest wybitna i spektakularna, ale na prośbę HBO i producentów nie ujawnili przed „premierą telewizyjną” żadnych fabularnych szczegółów. No, bo co tu ujawniać? Snow chyba nie żyje – nie zakopali go, tak więc cholera wie, co może się jeszcze zdarzyć dzięki ognistej magii. Ruda uciekała i znalazła swoją obrończynię. Królestwa szykują się – jak zawsze – do wojny.

Pokazali tylko raz cycki i ograniczyli brutalność odcinka do jednej potyczki i spalonego zwierzaka. No, ludzie… Mówię oczywiście teraz o tym z dużą dawką ironii, a wręcz sarkazmu.

Ten sezon jest jak bestia. Kręciliśmy go przez 680 godzin, w pięciu różnych krajach: Irlandii Północnej, Hiszpanii, Chorwacji, Islandii i Kanadzie. Zatrudniliśmy 900 osób do pracy przy serialu w Belfaście i 400 w Hiszpanii. Scenariusze powstały w łącznie 140 wersjach. Niektóre ekipy pracowały nad serialem przez 22 tygodnie bez przerwy. I nie byłoby to możliwe, bez najlepszej ekipy produkcyjnej na Ziemi” – powiedział David Benioff.

Ech, sezon może tak. Pierwszy odcinek niekoniecznie. W moim skromnym mniemaniu. Z technicznych przemyśleń warto zwrócić uwagę na fakt, że w premierowym odcinku nie powracają wszyscy główni bohaterowie. Kilku z nich pojawi się zapewne w przyszłych epizodach. Zresztą zmieszczenie wszystkich wątków – w szczególności pobocznych – jest a – wykonalne w raptem 46 minutach. Swoją drogą, zdecydowanie za krótko trwają odcinki tytułowego serialu. Przy tak rozbudowanej fabule i tak krótkim czasie emisji długość godziny lekcyjnej to naprawdę niewiele. Pamiętam archaiczne produkcje HBO, których odcinki potrafiły trwać ponad godzinę. To były czasy…

z

Zresztą HBO coś ostatnio często daje ciała, opóźnienie dzisiejszego wpisu nie jest przypadkowe. Nie jest również spowodowane moim lenistwem…

Na koniec może jeszcze słowo na temat wspomnianej już dzisiaj niedzielnej premiery pierwszego odcinka. Na uroczystej projekcji pojawili się m.in.:  Emilia Clarke, Peter Dinklage, Nikolaj Coster-Waldau, Sophie Turner i Maisie Williams. Hm… Brakuje Wam kogoś? Jasne, że tak. Zabrakło Kita Haringtona – no bo przecież nadal „potencjalnie” wiemy, że Jon Snow nie żyje – i mistrza pióra George’a R.R. Martina – który z reguły nie przepada za tłokiem i plastikowymi zabiegami marketingowymi. Trochę go rozumiem. A może nawet bardziej niż „trochę” 🙂 . Kolejny odcinek juz niebawem, mam szczerą nadzieję, że w końcu moje zmysły zostaną nagrodzone obiecaną dynamiką i mocnym „posunięciem akcji produkcji do przodu”. Ciekaw jestem, co Wy myślicie o premierowym odcinku? Czekam na Wasze maile i komentarze – do napisania wkrótce!

Reklamy
Otagowane ,

5 thoughts on “Po premierowym odcinku 6. sezonu „Gry o tron” – czyli czuję niedosyt i jestem nieco zawiedziony…

  1. coco pisze:

    więcej szumu niż efektu – mam podobne odczucia 🙂

    Lubię to

  2. alicjaw pisze:

    kurcze gdzie można zobaczyc premierowy docinek najlepiej za darmo ??????

    Lubię to

  3. jadek pisze:

    dla mnie spoko odcinek 🙂

    Lubię to

  4. piotrasdumski pisze:

    moim zdaniem snow zyje i wroci jako przywodca nieumarłych, zobacyzcie 😀

    Lubię to

  5. krzysztofek pisze:

    cycki pokazali, tylko że mało i do tego w połowie „stare” 😀 😀 😛

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: