Czy rozmiar ma znaczenie? – czyli okiem terapeuty na penisy, piersi, fallicyzm i ego.

kr

Kochanie czy mamy problem?

Mimo tego, że żyjemy w – podobno – bardzo światłym wieku, a co za tym idzie seks nie powinien nam być obcy, to mimo wszystko istnieje w naszych najskrytszych myślach wiele pytań, o które boimy się zapytać. Jednym z tego typu pytań jest kwestia rozmiaru. Kompleksy wynikające z nieświadomości dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Jako przyszły terapeuta mam obowiązek porozmawiania na moim blogu również o owej tematyce. Na pewno wielu z Was słyszało już w życiu stwierdzenia będące synonimami słów „Rozmiar nie ma znaczenia!”. Możliwe, że sami przeczytaliście już wiele poradników – mniej bądź bardziej merytorycznych – na ten temat. Dziś przyjrzymy się tytułowemu dylematowi tylko i wyłącznie przez pryzmat nauki, a dokładniej medycyny i psychologii. Zacznijmy może od wymienienia części ciała – zarówno męskich, jak i damskich – które statystycznie najczęściej są powodem kompleksów wielu nieświadomych rzeczywistości pacjentów, klientów lub najnormalniej  w świecie ludzi bojących się poruszać tego typu tematy. Tym bardziej poprzez kontakt ze specjalistami. Jak już wspomniałem, zaczniemy od statystyk.

Niełatwo się domyślić, że najczęstszym narządem, którego rozmiar rodzi kompleksy u mężczyzn jest penis. U kobiet z kolej problemat stanowi biust i pośladki. Wiem, że Ameryki nie odkryłem… Jednakże to niezwykle ciekawe, że zarówno badania i ankiety, jak też doświadczenie rozmów w gabinecie seksuologicznym pozwalają zaryzykować stwierdzenie, że nie ma kobiety, która nie doświadczyłaby kompleksów. Problemem „kompleksu rozmiaru”, który kobiety wymieniają najczęściej dotyczy wyglądu biustu  – chciałoby go poprawić aż 75% pytanych kobiet. Wspominam o kompleksach kobiecych, lecz pamiętajmy, że tematem dzisiejszego wpisu są penisy!
Nigdy nie podejrzewałem, że tego typu zdanie kiedykolwiek padnie na moim blogu. No cóż, mimo powagi dzisiejszego tematu wpisu, warto jednak zachować nutki dystansu i uśmiechu.

Wiem, że w ramach wstępu wspomniałem o kompleksach kobiet. Niemniej jednak dziś zajmiemy się płcią nie noszącą stringów – choć w dzisiejszych czasach to chyba słaba metafora. Na początek definicja. Prącie (łac. penis, pot. członek) – narząd kopulacyjny u samców ssaków. Penisa posiadają także inne kręgowce, np. wiele gadów oraz niektóre ptaki (kazuary, strusie). No, a co z tym cholernym rozmiarem? Mam się czego wstydzić czy nie? Spokojnie… już mówię.

 

535762

Jednym wielkim MITEM jest fakt, że długość penisa u mężczyzny ma bezpośredni związek z jego sprawnością seksualną oraz – tu ważna informacja! – satysfakcją partnerki podczas stosunku płciowego. Zacznijmy może od tego, że długość „normalnego statystycznie” penisa w czasie spoczynku wynosi 6–10 cm, a podczas wzwodu (erekcji) 11–16 cm, podczas gdy głębokość pochwy to średnio 10 cm. Wszystko Bozia dopasowała jak trzeba, więc luz! W publikacjach medyczno-naukowych możemy naturalnie znaleźć informacje dotyczące rekordowych długości penisa. Mówimy wtedy o długości nie przekraczającej 7 cm – mikropenis* – jak i przekraczającą 30 cm, aczkolwiek są to bardzo rzadkie przypadki.

*Wada, której przyczyną jest niedobór androgenów w drugiej fazie rozwoju narządów płciowych. Leczenie polega na hormonoterapii.

Panowie uspokojeni powyższymi informacjami? Mam nadzieje, że tak. Przynajmniej ja nie narzekam 🙂 .

W ramach ciekawości wspomnę jeszcze o przytoczonym rekordzie 30 cm i kwestii dotyczącej rozmiarów członków w zależności od przynależności rasowych. W chwili obecnej oficjalnie zarejestrowanym posiadaczem największego penisa na świecie jest mieszkaniec Nowego Jorku John Cardeli Falcon. Pomiaru dokonano w obecności kamer podczas kręcenia programu dokumentalnego pt: „Największy penis świata” (The World’s Biggest Penis) . Jego członek ma 24,13 cm długości w spoczynku i aż 34,29 cm w erekcji – informacja ze strony . Naturalnie zarejestrowanych rekordzistów jest o wiele więcej, jednak nie widzę sensu skupiania się na nich. Jedyne co mogę jeszcze powiedzieć w tym temacie to fakt, że osoby dysponujące tego typu asortymentem mają bardzo ubogie życie seksualne. Dla ciekawskich i spragnionych „wielocentymetrowego tematu”, polecam poniższe wideo.

 

Dobra, teraz jeszcze obiecane słowo na temat zależności długości penisa od narodowości. Czy stwierdzenie mówiące o tym, że czarne jest bardzo duże, białe może być duże, do żółtego potrzeba mikroskopu? Zdania są podzielone i na owe pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystkie badania wykonane do tej pory, które miały za zadanie opracowanie średnich długości członków, w zależności od narodowości ich właścicieli nie mogą zostać uznane za – w pełni – rzetelne. Wszystko bowiem zależy od sposobu mierzenia członków i  rodzaju formy badania – często wykorzystuje się anonimowe ankiety lub sondy internetowe. Aby nie zostawiać Was bez jakiejkolwiek odpowiedzi, pozwolę sobie zacytować fragment artykułu ze strony bezerekcji.pl – cyt. „… każde badanie internetowe, które jest przecież z zasady anonimowe, wykazuje zdecydowanie większą długość członków niż przeprowadzone naukowymi metodami. W 2000 roku na jednej z brytyjskich uczelni przeprowadzono bardzo szczegółowe i zrobione na dużą skalę badanie. Wyniki były jednoznaczne: średnia długość polskiego penisa wynosi 13,6 cm w stanie wzwodu. W tym samym roku w Internecie wychodziło… 17,5 cm. Według najnowszych, pochodzących z 2013 roku statystyk, najmniejsze prącie mają mieszkańcy Chin i Hindusi. Średnia długość to 9,66 – 11,66 cm. Nieco lepiej jest u Rosjan, Australijczyków i Amerykanów (11,67 – 13,47 cm). Według niektórych teorii wpływ na długość penisa ma klimat i dieta, ale kolejna grupa jest tak zróżnicowana, że trudno dać temu wiarę. Są w niej bowiem Europejczycy, mieszkańcy Kanady, Algierii, Libii, Arabii Saudyjskiej, Grenlandii i Argentyny (13,48 – 14,87 cm). Największe penisy mają ponoć czarnoskórzy, co poniekąd odzwierciedlają te badania. Brazylijczykom, Meksykanom, Francuzom, Egipcjanom oraz mieszkańcom wybranych krajów południowej i środkowej Afryki natura nie poskąpiła (14,88 – 16,09 cm), ale są i lepsi. Mieszkańcy Boliwii, Kolumbii, Wenezueli, Sudanu, Węgier (to nie pomyłka!), Kamerunu i Kongo mają przeciętnie po 16,10 – 17,93 cm długości penisa w wzwodzie…”. Pamiętajcie, że poruszyłem temat narodowości i długości – ale się zrymowało 🙂 – tylko dla wprowadzenia do dzisiejszego artykułu elementu urozmaicającego.

1384628402_

Według badań przeprowadzonych jakiś czas temu przez BodyCareClinic zaledwie 11 proc. mężczyzn w Polsce jest w 100 proc. zadowolonych ze swojego wyglądu. U kobiet odsetek ten wynosi 7 proc. Do kompleksów natomiast skłonnych jest się przyznać 53 proc., z kolei 36 proc. nie chce o nich w ogóle rozmawiać. Hm… pytanie, czy wynikiem tego nie jest po prostu brak wiedzy? Mam nadzieje, że dzisiejszym wpisem udało mi się trochę – komuś – pomóc. A teraz linijka w dłoń i do łazienki marsz! 🙂

 

Reklamy
Otagowane ,

4 thoughts on “Czy rozmiar ma znaczenie? – czyli okiem terapeuty na penisy, piersi, fallicyzm i ego.

  1. marasek pisze:

    to mam ponad norme bo 17 ;D

    Polubienie

  2. anasti pisze:

    mój facet ma ok 19 i nie wiem czy była by to duża różnica gdyby miał mniejszego jeśli chodzi o stosunek tradycyjny. Rozmiar ma wpływ jedynie może na stosunki oralne, ciekawiej i bardziej podniecające jest mieć coś większego w dłoniach po prostu 😀

    Polubienie

  3. pola88 pisze:

    jak facet umiejętnie umie rozgrzać ciało kobiety to rozmiar na serio nie MA znaczenia

    Polubienie

  4. powalacace pisze:

    Dobry wpis na walentynki ;D

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: