Podbijamy Jarocin! Czyli wspomnienia z wystawy Mirosława Stopikowskiego i mój gościnny recital!

kr

Było magicznie!

Od wieków chciałem odwiedzić miasto rocka i poczuć w nozdrzach zapachy Jarocina! W końcu się udało, a to wszystko za sprawą mojej przyjaciółki i jej taty. Już tłumaczę, o co chodzi. Ojciec mojej przyjaciółki od dziesiątek lat nosi dumnie tytułowe imię i nazwisko. Mirosław Stopikowski był mi znany do tej pory głównie z opowiadań. Miałem przyjemność wcześniej oglądania jego obrazów, niestety jedynie na zdjęciach. W tym miesiącu nadarzyła się niesamowita okazja przytulenia wzrokiem jego wernisażu w Jarocinie! O Panu Stopikowskim miałem przyjemność pisać już na początku lutego, kiedy to metaforycznie szeptałem Wam o mojej chęci i inspiracji powrotu do malowania. Tytułowy artysta, zdecydowanie odmienił moje ostatnie funkcjonowanie. Przyznam szczerze, że dzięki doświadczeniu, o którym zaraz napiszę trochę więcej, już dziś odnalazłem swoje stare płótna i pędzle. Mało tego, pozwoliłem sobie już na postawienie kresek na moim nowym obrazie, co prawda o charakterze bardziej komercyjnym, ale o tym kiedy indziej. Dziś skupmy się na bohaterze owego wpisu. Może na początek malutka notka biograficzna.

Mirosław Stopikowski: malarz – rzemieślnik, artysta – amator zajmujący się renowacją obiektów zabytkowych: zarówno kościołów, jak i budowli świeckich, które przywraca do dawnej świetności. W swoim dorobku ma renowacje polichromii i sztukaterii w pałacach w Górze, Zakrzewie i Lipsku oraz renowacje ołtarzy i polichromii w kościołach we Lgowie, Kotlinie, Jaraczewie, Dobrzycy, Margoninie, Brudzewie i wielu innych. Malarstwo sztalugowe traktuje jak poligon techniczny, a zarazem przyjemność tworzenia. Poprzez warsztat malarza stara się zrozumieć sztukę przez wielkie „S”.
Artysta ma na swoim koncie niejedną zjawiskową wystawę, pozwolę sobie przytoczyć kilka najważniejszych: Cech Rzemiosł Różnych – Jarocin 1969, Dom Kultury – Jarocin 1977, Klub Spółdzielni Mieszkaniowej – Jarocin 1977, Wieża ciśnień – Kalisz 1978, Izba Rzemieślnicza – Kalisz 1986 (w ramach Dni Rzemiosł Artystycznych), Dom Kultury – Powidz 2011 (w ramach Dni Powidza)…

Najkrócej mówiąc dzień zaliczam do niesamowicie udanych! Nie tylko poznałem sztukę Pana Stopikowskiego, ale dane mi było poznanie jego zacisza pracy i kuluarowe komentarze dotyczące twórczości! Na koniec wraz z przyjaciółką zostaliśmy zaproszeni na uroczysty obiad i kolację do domu Państwa Stopikowskich, gdzie w zupełnie – bardzo spontaniczny – sposób miałem przyjemność wystąpienia z fragmentem mojego własnego recitalu „Bartosz Figaj na wieczór”. Ciepła rodzinna atmosfera, biegające po mieszkaniu pieski, zapachy znakomitej kuchni Pani Stopikowskiej i nutki Mieczysława Foga w tle… Magia! 🙂 Poniżej foto-relacja z wyprawy! P.S. mój ulubiony obraz nosi tytuł „Rajskie Ptaki”, w galerii umiejscowiony jest na pierwszym miejscu 🙂 .

 

 

 

Reklamy
Otagowane , ,

3 thoughts on “Podbijamy Jarocin! Czyli wspomnienia z wystawy Mirosława Stopikowskiego i mój gościnny recital!

  1. kajecik pisze:

    miło 🙂

    Lubię to

  2. Magda Braff pisze:

    rewelka, chciałam kiedys malować i zrobić co w rodzaju bloga artystycznego – pamietam pana bloga jeszcze dwa lata temu na starym adresie mial pan wtedy rowniez zakladke z aktualnymi pracami – gdzie sie one podzialy?

    Lubię to

  3. powalacace pisze:

    Pawie są spoko 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: