„Pad Club” w Poznaniu – czyli niskopodłogowe „You Wanna To Play A Game?”…

kr

Oczywiście, że tak!

Przyznam szczerze, że odkąd jestem zdeklarowanym abstynentem, nie bywam często w miejscach takich jak kluby, puby, czy pijalnie piwa. Niemniej jednak zmobilizowany przez bliską duszyczkę spędziłem jeden z ostatnich wieczorów w miejscu o specyficznym tytule „Pad Club” w Poznaniu. Dlaczego postanowiłem Wam o nim poszeptać? Odpowiedź jest prosta. Rzadko zdarza się dotknąć miejsca, które swoją oryginalność zawdzięcza małej gotówce i wielkiej kreatywności swoich twórców. „Pad Club”, to wydawałby się bardzo proste i niewyszukane w wyposażeniu miejsce. Za drzwiami spotkamy meble z poprzedniej epoki dobrane z czapy, zupełnie do siebie nie pasujące i przesiąknięte plastikiem PRL-u. Zaryzykuję stwierdzenie, że niektóre elementy lokalu na serio nie różnią się niczym od tych, jakie możemy spotkać w wiejskiej pijalni piwa „U Genia”. Club ratuje jednak pomysł! Właściciel stwierdził, że stworzy coś na wzór amerykańskich klubów gier wideo, z pominięciem maszyn do hazardu. Na pewno Ci z Was, którzy byli kiedyś na wakacjach nad polskim morzem lub w górach widzieli wielkie namioty pełne automatów i konsoli do gier.

Coś takiego właśnie reprezentuje tytułowe miejsce, z ta różnicą, że możemy pograć nie tylko w gry na ekranach telewizorów, ale również w ciekawe karcianki. Do tego wszystkiego, możemy zamówić sobie dobre piwko i przystawkę. Żyć, nie umierać. Pierwszy raz byłem w takim lokalu. Naprawdę bardzo pozytywne wrażenie. Ludzie, bez zbędnych kompleksów, bawią się wspólnie przy stołach śmiejąc się i wygłupiając na przemian. Zero sztucznych zahamowań „co ludzie powiedzą” – przecież wszyscy znajdujący się w lokalu dobrze znają specyfikę tego miejsca. Wspomnianego wieczoru, wraz ze znajomymi przez kilka godzin bawiliśmy się karciankami, nie patrząc przy tym na zegarek. Nasze zmysły skosztowały owego wieczoru między innymi „Vu Du”…
vo

Grałem kiedyś w podobne gry, jednak było to wiele lat temu i przyznam szczerze, że zapomniałem już jak smakuje tego typu zabawa. Tytułowy lokal zaskakiwał mnie praktycznie na każdym kroku. W pewnym momencie wspólnej zabawy odezwał się we mnie głód nikotynowy. Odwiedziłem palarnię lokalu, a tu… kolejna niespodzianka. Pomieszczenie wygospodarowane na miejsce przytulania nikotynowych przyjaciół, stylizowane było na łazienkę z filmu „Piła”. Kafelki, ubrudzone krwią na ścianach i podłodze, pełna kroplówka, mały niedziałający telewizor i unoszące się opary dymu papierosowego… Czad! Szczerze mówiąc, na początku nie załapałem, o co chodzi z tymi nawiązaniami do filmu. Przecież lokal związany jest ściśle z różnego rodzaju grami, a nie kinematografią! Olśniło mnie dopiero po powrocie do domu. Przecież najsławniejszą kwestią jaka padła w filmie „Piła” był tekst cyt. „You Wanna To Play A Game?”(tłum. „Czy chciałbyś zagrać w grę?”). Na serio, bardzo przemyślane miejsce, gorąco polecam!

„Pad Club” Gwarna 8, 61-703 Poznań

 

Reklamy
Otagowane

5 thoughts on “„Pad Club” w Poznaniu – czyli niskopodłogowe „You Wanna To Play A Game?”…

  1. voras pisze:

    zjebebiste miejsce Pan rozumiem poznaniak? 😛

    Lubię to

  2. powalacace pisze:

    Sympatyczne miejsce, czas strasznie szybko tam ucieka 🙂

    Lubię to

  3. magda braff pisze:

    Klimatyczne miejsce nie tylko dla młodych i fanów fantasy 😀 Polecam również

    Lubię to

  4. Aleksy Borowek pisze:

    muszę to obczaić

    Lubię to

  5. Ewa Soki pisze:

    Haaaaa moje ziomy 🙂 A tak na marginesie palarnia nie jest inspirowana Piłą, tylko Resident Evil, ale skojarzenie bardzo ciekawe 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: