„Osteria Express” w Poznaniu – czyli oklepana nazwa, ale zajebiste miejsce.

kr

Zacisze z klimatem.

Dziś poszepczę Wam o pewnym poznańskim miejscu, które odwiedzam systematycznie od lat. Tak, jak wspomniałem już w tytule, nazwa knajpki na jej szyldzie nie należy do wyszukanych, ale jest to chyba jedyna rzecz, jakiej można się przyczepić w tym miejscu. Pierwszy raz wpadłem do tytułowego zakątka kilka lat temu, kiedy zmęczony po nocnym maratonie wracałem nad ranem do domu. Na permanentnie brudnej jeżyckiej ulicy zauważyłem element zupełnie do niej nie pasujący. Mowa o kolorowej tabliczce stojącej na krawężniku, na której widniał uśmiechający się do mnie wtedy napis „Jadłeś coś od rana?”. No i tak się zaczęło. Najpierw poranna kawa, potem systematyczne odwiedziny po – zdrowe – obiadki na wynos. Na serio, olbrzymi szacunek dla właścicieli lokalu za ich kreatywność i serce, jakie wkładają w owe miejsce. Mało kto uwierzyłby, że z malutkiego lokalu, na jednej z „najgorszych i najbrudniejszych mentalnie” ulic Poznania, można wykreować urokliwe i ciepłe miejsce. Dziś cały narożnik ulic Polnej i Szamarzewskiego w Poznaniu otulony jest sympatycznymi tabliczkami, które zachęcają przechodniów do posmakowania tytułowego miejsca.

W lokalu maluteńko przestrzeni, ale każdy jej centymetr dopracowany został w najmniejszym szczególe. Znam „Osteria Express” od dawna i mogę Wam zdradzić, że praktycznie z każdą porą roku wystrój lokalu zupełnie się zmienia. Wiosna i lato to okres przepychu kwiatów, jesień to drewniane skrzynki pozbijane gwoździami i kilogramy pomarańczowych dyń, zima to piękny zapach cynamonu… Co do zapachów i smaków, powiem tylko tyle, że kuchnia lokalu również przyrządzana jest z sercem. Nie zdarzyło mi się jeszcze, aby cokolwiek mi w owym miejscu nie smakowało. Mało tego. Ceny w lokalu są przyjemne nie tylko dla kieszeni studenta!
Wrócę się jeszcze na chwilę do wspomnianych już dzisiaj „tabliczek z kreatywnymi hasłami reklamowymi”.  Jakiś czas temu – konkretnie zeszłorocznej jesieni – wracałem z pracy bardzo zmęczony. Padał deszcz, ulice były odziane w kałuże, brudne i zimne kałuże. Czekając na skrzyżowaniu ulic Polnej i Szamarzewskiego, niezapowiedzianie zostałem poczęstowany całą zawartością jednej z kałuż, po której przejechał rozpędzony samochód. Z początku myślałem, że mnie cholera trafi. Przemoczony uniosłem wzrok i zobaczyłem jedną z tabliczek tytułowego lokalu, a na niej napis: „Świetnie dzisiaj wyglądasz – kawa…”. Serdecznie polecam! 🙂

  „Osteria Express” ul. Szamarzewskiego 37 ( róg Polnej ), Poznań

 

 

Reklamy
Otagowane

2 thoughts on “„Osteria Express” w Poznaniu – czyli oklepana nazwa, ale zajebiste miejsce.

  1. Annka Król pisze:

    byłam rewelacyjne miejsca, facet który mnie obsługiwał chyba jest właścicielem – strasznie ciepła i sympatyczna osoba 🙂

    Polubienie

  2. borek pisze:

    muszę am wpaść 😛 ciekawie to wygląda

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: