Artur Andrus – czyli jak odnieść sukces na scenie muzycznej, nie potrafiąc śpiewać?

kr

Baba na psy…

Dzisiaj poszepczemy o ulubionej – polskiej – personie świata artyzmu mojego ojca, mianowicie o sarkastycznym Panu Arturze Andrusie, w skrócie AA :). Tytułowego bohatera nie muszę przedstawiać zapewne większości z Was, ale to zrobię. Dziennikarz, poeta, autor tekstów piosenek, piosenkarz, artysta kabaretowy i konferansjer – to tylko niektóre profesje, z jakimi Pan Artur miał do czynienia w swoim życiu. Dlaczego dzisiaj o nim piszę? Po pierwsze, od ponad dwudziestu lat permanentnie słyszę jego utwory i skecze, kiedy przechodzę obok gabinetu mojego taty. Po drugie, mam olbrzymi szacunek do owego dżentelmena za jego motywację, profesjonalizm i skrupulatne dążenie do artystycznych celów. Przez wiele lat uważałem Artura Andrusa za nudziarza, którego styl wypowiedzi kojarzył mi się z ironicznym warsztatem, dekadenckiego Andrzeja Poniedzielskiego. Z wiekiem jednak, „dojrzałem” do jego stylu wypowiedzi i wykonywania utworów muzycznych. No właśnie. Na stronie muzycznej chciałbym dzisiaj się skupić najbardziej. Na scenie wokalnej po raz pierwszy spotkałem artystę, kiedy usłyszałem utwór „Ballada o Baronie, Niedźwiedziu i Czarnej Helenie”.

Piosenka pierwszy raz wykonana została 29 października 2010, na koncercie z okazji 1500. wydania Listy Przebojów radiowej Trójki, jako prezent dla prowadzących audycję. Po tym, jak została dodana do zestawu do głosowania, autor uzupełnił tekst oraz nagrał piosenkę ponownie w studiu w domu Łukasza Borowieckiego, grającego w utworze na akordeonie. Rok po premierze, ukazała się piosenka „Czarna Helena po roku”, nawiązująca do „Ballady”.
Rok 2011 i 2012 to okres kolejny muzycznych zabaw Pana Andrusa. Najbardziej znane utwory z tych lat to: „Wróci wiosna, baronowo”, „Czarna Helena po roku”, „Piłem w Spale, spałem w Pile”, „Glanki i pacyfki” i „Królowa nadbałtyckich raf”. Gdzieś tam po drodze – kiedy już w miarę dobrze znałem twórczość Pana Andrusa – dowiedziałem się, że artysta w przeszłości dorzucił również swoje trzy grosze do albumu muzycznego mojego ulubionego czeskiego pieśniarza Jaromira Nohavicy, pt. „Świat według Nohavicy”. Więcej na temat czeskiego barda znajdziecie w innym moim wpisie, pt. „Jaromir Nohavica -czyli muzyka (nie tylko) dekadencji, mojego dzieciństwa…”, który możecie przeczytać tutaj.

Rok 2014 to szumny utwór „Cyniczne córy Zurychu”, będący początkiem nowego albumu muzycznego artysty. Chwilę potem, bo w roku 2015 Artur Andrus podbił serca Polaków dwoma kolejnymi utworami ze wspomnianego albumu… Mowa o piosence „Nazywali go marynarz – szanta narciarska” i moim ulubionym utworze z repertuaru tytułowego bohatera „Baba na psy”, który znajdziecie poniżej dzisiejszego wpisu.

Nie mam zamiaru dzisiaj się wielce rozpisywać, tym bardziej, że przeziębienie nadal trzyma mnie za gardło i nie mogę właściwie się skupić :). Temat bieżącego wpisu nie jest przypadkowy; leżąc dzisiaj w łóżeczku z laptopem i kilogramami chusteczek, usłyszałem z drugiego końca mieszkania dźwięki Pana Andrusa i głośne podśpiewywanie mojego ojca… Tak więc, dlaczego nie napisać dzisiaj czegoś na temat Pana Andrusa? :).

Na koniec powiem o jeszcze jednej ważnej dla mnie rzeczy – artysta mimo tego, że nie posiada „zjawiskowej” barwy głosu i tak naprawdę nie potrafi śpiewać, w 2013 roku wygrał konkurs muzyczny TOPtrendy w Sopocie! Pamiętam, że była to dla mnie bardzo miła informacja. W świecie muzyki nie tylko liczy się talent wokalny, ale również charyzma, osobowość i własny oryginalny styl! Brawo dla tego pana, motywująca osobowość. Przynajmniej dla mnie.

Reklamy
Otagowane , , , , , , ,

6 thoughts on “Artur Andrus – czyli jak odnieść sukces na scenie muzycznej, nie potrafiąc śpiewać?

  1. WEra pisze:

    on jest boski! ❤

    Polubienie

  2. Adam Kusarski pisze:

    też dwa lata temu się zdziwilem jak wygrał sopot 😀

    Polubienie

  3. Zuzia D. pisze:

    lubię gościa, ma w sobie swój urok – choć tak jak mówisz zdarza mu się przynudzać. Byłam w tym roku na jego koncercie i miałam mieszane uczucia. Dal mnie to artysta stricto kabaretowy…

    Polubienie

  4. Aleksandra Rotunda pisze:

    🙂 😀 🙂

    Polubienie

  5. Magda Braf pisze:

    lubie jego audycje w jedynce

    Polubienie

  6. Joanna Adamczyk pisze:

    Andrus po wysłuchaniu Shtura w wybitnym utworze: https://youtu.be/ENvAmLuj5ko postanowił sprawdzić, czy to prawda. Odważnie sprawdził i odniósł oraz odnosi bezustanny sukces. :D

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: