Bezdomni, zima, alkoholizm i pomoc naszego Państwa w postaci portalu internetowego.

kr

Dwa złote czy odwyk?

Jakiś czas temu wpadł w moje rączki artykuł, który lekko mówiąc, wprawił mnie w mieszankę uczuć „rozczarowanie, szok, rozbawienie, złość”. Mowa o tekście autorstwa Pani Marty Wawrzyn dla portalu „gadzetomania.pl”, w którym dziennikarka oznajmia, że nasze kochane państwo wydało 49 mln na utworzenie portalu internetowego dla osób bezdomnych! W celu rozjaśnienia sytuacji pozwolę sobie zacytować kilka artykułów poświęconych wspomnianej sprawie, cyt. „Dziennik Gazeta Prawna doniósł, że ministerstwo pracy za 49 mln zł stworzyło serwis internetowy Emp@tia z myślą o osobach bezdomnych i potrzebujących pomocy. Niestety, witryny na razie nie odwiedzają tłumy takich osób(…)”, cyt. „Trochę więcej światła na całą sytuację rzucił ten tekst Wirtualnej Polski, w którym ministerstwo tłumaczy, że to nie jest serwis tylko dla bezdomnych: z możliwości kontaktu z Ośrodkami Pomocy Społecznej może korzystać każdy obywatel, który dostrzeże w swoim otoczeniu osobę lub rodzinę potrzebującą pomocy i wykaże się w stosunku do nich empatią, chcąc im pomóc w uzyskaniu instytucjonalnej pomocy państwa”.

Poza tym to wcale nie jest tak, że wszyscy bezdomni i bezrobotni są wykluczeni cyfrowo. Ministerstwo zwraca uwagę, że aż 90 tys. bezrobotnych zarejestrowało się przez Internet (…)”. Z uwagi na okres przedświąteczny chciałbym dzisiaj odnieść się do sprawy bezdomnych, do zimy – w tym roku, co prawda wyjątkowo ciepłej – i rodzajów pomocy – zarówno tych absurdalnych, jak i sensownych – jakie oferuje „potrzebującym” nasze państwo na okres białej – czyżby? – pory roku.
Na początek odniosę się do wspomnianego artykułu Pani Wawrzyn, który był zapalnikiem do pomysłu na dzisiejszy wpis. Owy serwis dla osób bezdomnych funkcjonuje w sieci od roku, jak donosi  „DGP”, popularność serwisu jest praktycznie zerowa. Mocno nas to raczej chyba nie dziwi. Bardzo dokładnie opisuję dzisiaj cytowanych autorów tekstu i serwisy informacyjne, na których powyższy temat jest poruszany, ponieważ do tej pory nie mogę do końca uwierzyć w sumę pieniążków, jaka została przeznaczona na wspomniany portal. Media kłamią? Jasne, że tak. Jednak w tym wypadku wydaje mi się, że przedstawiony stan sytuacji może być prawdziwy. Tym bardziej, że nasz kraj w ostatnich latach znany był z wielu idiotycznych wydatków – liczone w setkach tysięcy koszty przystanków tramwajowych, czy też stalowe zabezpieczenia miejskich drzew, które – tak na marginesie – wyglądają jak trumny.

2f7225ebf0296663e9fa7183b3349489

Co prawda dzisiaj chciałem skupić się i  otulić komentarzem jedynie sprawę tytułowego portalu dla osób bezdomnych, jednak w związku ze zbliżającym się okresem świąt, poruszę jeszcze jedną kwestię… W Poznaniu na ulicach – praktycznie o każdej porze dnia i nocy – codziennie spotykam osoby pozbawione domu: żebrzące o drobne przed sklepami i kościołami, śpiące na mokrych ławkach w parku, czy wyszukujące resztek jedzenia w śmietnikach na dworcu. Na chwilę obecną naszym biało – czerwonym ślimakom bez skorupki nie grozi surowa zima i co za tym idzie problemy związane z „bezpiecznym snem”. Niemniej jednak bardzo często bezdomni wykorzystują swój status społeczny do wzbudzenia litości, kiedy w sposób interesowny zaczepiają mnie na ulicy, pytając nie tylko o godzinę. Swoją drogą,  byłem jakiś czas temu na poznańskim starym rynku i sytuację na nim skomentuję w ten sposób: „Na rynku spotkać można tyle samo bezdomnych, co turystów. A zima jest okresem, w którym turystów w Poznaniu nie brakuje (…)”. Nie obrażając nikogo – mam świadomość, że alkoholizm jest chorobą – zaryzykuję stwierdzenie, że bezdomnych możemy w dużej części podzielić na tych, którzy proszą o drobne i na tych, którzy się już napili. No właśnie, skoro mowa już o alkoholizmie. Na razie zima uśmiecha się swoją temperaturą do bezdomnych, nie wiemy jednak, co przyniosą nam kolejne miesiące.

Alkohol + brak domu + noc w minusowej temperaturze = zazwyczaj czarny worek i strata ekonomiczna dla przemysłu alkoholowego …

Nie wiem, jak inne polskie miasta – choć podejrzewam, że bardzo podobnie – Poznań, jak co roku jest bardzo dobrze przygotowany do niesienia pomocy bezdomnym, w trudnym „zimowym okresie”. Problem w tym, że osoby pozbawione domu z reguły nie chcą korzystać z usług takich, jak na przykład noclegownie. Dlaczego? Na to pytanie odpowiedź jest zazwyczaj jedna i ta sama, niezmienna przez lata. „Bo nie można tam pić alkoholu…” – to najczęstsze wytłumaczenie, do którego bez większego zastanowienia przyznają się bezdomni. Tylko teraz tak… wyjaśnijmy sobie jedno. Wielu Polaków w wyprasowanych białych koszulach pomyśli sobie „Nie dość, że nie pracują i dostają za nasze podatki nocleg i żarcie, to jeszcze chcieliby, aby zorganizować im ciepłą melinę do chlania! Co będzie dalej? Sponsorowanie przez Państwo alkoholu dla tych ludzi?! (…)”. Tak jak już wspomniałem wcześniej, alkoholizm to choroba. Zahaczając nawet o cytat, jakiego użyłem w celu pokazania myślenia poniektórych rodaków powiem, że w niektórych krajach ludziom chorującym na alkoholizm wydzielano codziennie dawki alkoholu w specjalnie stworzonych do tego – przez państwo – punktach. Pragnę jako przyszły socjoterapeuta przypomnieć, że alkoholicy w pewnym momencie nie piją już dla przyjemności, lecz z wewnętrznego przymusu uzależnionego ciała i psychiki. Jeżeli osoba silnie uzależniona – znajdująca się w ostatniej fazie choroby – w trakcie trwania ciągu alkoholowego budzi się rano na kacu, bez odpowiedniej ilości alkoholu we krwi… to wysoce prawdopodobne jest, że w przeciągu najbliższych godzin dostanie ataku padaczki, delirium lub całkowitej bezwładności kończyn (polineuropatia). Alkoholicy będący cały czas w ciągu boją się nagłego odstawienia alkoholu, ponieważ wiedzą, jakie fizyczne i psychiczne konsekwencje mogą być tego skutkiem. I właśnie z tego powodu nie chcą korzystać z pomocy noclegowni, gdzie trzeba być trzeźwym. Naturalnie istnieje wiele osób bezdomnych, które bez większych konsekwencji mogłyby odstawić alkohol na okres zimowy i uniknąć potencjalnego zamarznięcia pod wpływem procentów. Nie zmienia to jednak faktu, że również są osobami uzależnionymi ponieważ od „własnego bezpieczeństwa” ważniejszy jest dla nich efekt działania alkoholu – uzależnienie psychiczne. Więcej na temat uzależnienia znajdziecie w moim wcześniejszym artykule „Z uzależnieniem na „Ty” – czyli uporządkujmy fakty dotyczące uzależnień XXI wieku.” – dostępnym tutaj.

Jak zaradzić całej tej sytuacji? Jak pomóc i czy w ogóle pomagać bezdomnym, którzy – z pozoru – tej pomocy nie chcą? Powiem tak, wielokrotnie słyszę, i widzę podczas wolontariatów, i pracy z alkoholikami historie, w których głośno akcentuje się postawę policji/ratowników medycznych do osób bezdomnych. Mam kilku przyjaciół pracujących w służbach mundurowych, którzy w kuluarach niejednokrotnie przyznają, że starają się nie reagować na zgłoszenia typu „pijany bezdomny śpi przed moim blokiem”. Komu by się chciało potem myć karetkę, czy też radiowóz z tego smrodu? Zawieziemy delikwenta do szpitala, to następnego dnia zaraz po śniadaniu wypisze się na własne żądanie; zamkniemy go w izbie i narobimy kłopotów w postaci sprzątania swoim kolegom. Bezdomny zaś wyjdzie następnego dnia i pójdzie pić dalej, nigdy nie płacąc za swój niepierwszy/nieostatni pobyt na izbie wytrzeźwień – przyznają mundurowi. Jeśli któryś z moich „mundurowych znajomych” to czyta, to proponuję mu zamiast pluć śliną na klawiaturę, cieszyć się, że według polskiego prawa nie mogę podać jego nazwiska.

Widomym jest fakt, że nie pozwolimy bezdomnym na spożywanie alkoholu w zaułkach. Nie będziemy również rozdawać im ulotek o państwowych oddziałach detoksykacyjnych, które pozwalają odstawić alkohol w bezpieczny sposób, wspomagany farmakologicznie – doprowadzenie do najłagodniejszego zestawu odstawianego, nie zagrażającego życiu osoby uzależnionej. Z ulotek, co najwyżej takie osoby zrobiłby sobie skręty. Doświadczenie, wiedza, poglądy i uczucia mówią mi, że jedynym rozwiązaniem jest narzucenie przymusu leczenia takiej osobie, w tym również detoksu. W dzisiejszych czasach funkcjonuje coś takiego jak „Nakaz sądowy odbycia terapii odwykowej”. O dziwo, jednak nie jest on tak często stosowany jak mogłoby się wydawać. Poza tym takowy nakaz można wystosować jedynie względem osób, które popełniły jakiekolwiek wykroczenie / złamały prawo będąc pod wpływem środka psychoaktywnego. Dlaczego nie stosować tego typu nakazów względem bezdomnych, którzy nie popełniają drastycznych wykroczeń prawnych? Decydujemy o leczeniu i pobytach w zakładach psychiatrycznych osób, które przez swoją chorobę psychiczną nie mogą racjonalnie podejmować decyzji. Moje pytanie jest następujące: skoro od lat alkoholizm jest uznawanych za chorobę PSYCHO – fizyczną, to dlaczego uzależnionym będącym w ostatnim etapie choroby (gdzie racjonalizm został zabity już dawno przez obsesję picia) dajemy prawo wyboru odnośnie ich leczenia? Statystyki dowodzą, że uzależniony, który odbył w swoim życiu jakąkolwiek terapię odwykową ma nie tylko „spieprzony komfort czynnego nałogu do końca życia”, ale również zasianą w sobie nadzieję, że można inaczej – że jest inna droga. Kiedyś praktykowano w naszym kraju słynne „Komisje Alkoholowe”, które nakładały na alkoholików nakazy obowiązkowego leczenia. Dotyczyły one jednak głównie osób, które zgłoszone zostały do KA przez swoje rodziny… znowu bezdomni zostali dyplomatycznie pominięci. Wiemy, co zrobić. Mamy rozwiązanie w rękach, możemy tym ludziom pomóc. Co robimy? Tworzymy portale internetowe dla bezdomnych i z góry zakładamy, że ich leczenie nie ma sensu, a karetkę/radiowóz za długo będzie trzeba czyścić.

Advertisements
Otagowane , , , , , ,

3 thoughts on “Bezdomni, zima, alkoholizm i pomoc naszego Państwa w postaci portalu internetowego.

  1. wera pisze:

    rozjaśniłeś mi trochę wiedzy dziękuję 🙂

    Lubię to

  2. Piotras94 pisze:

    Lubię to

  3. Aleksandra Rotunda pisze:

    Piotrze chyba coś Ci się pomyliło z tym filmikiem, to jest za poważny temat aby sobie jaja robić. Dorośnij chłopczyku94 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: