„Fotograf” – kreatywny pomysł, monotonna narracja i moja była w roli głównej.

3d1e3fb5a4f490fffef1077c91b25aa9

Powiedz „cheese”…

Nienawidzę oglądać filmów z napisami. Szczególnie, gdy prowadzę samochód, a na ulicach nie ma korków – taki żarcik „z prywatnych anegdot wzięty”. Tytułowa produkcja to kolejny przykład tego, że trailer potrafi okazać się ciekawszy od samego obrazu, który reklamuje. Do filmu Waldemara Krzysteka przymierzałem się od sześciu miesięcy. Po spotkaniu z obrazem „Bogowie” nabrałem dosyć dużo zaufania do Pana Tomasza Kota i jego udział w tytułowej produkcji zdecydował o moim wieczorze z moskiewskim fotografem. Tak, jak już wspomniałem, obraz bardzo… negatywnie mnie zaskoczył. Obiecująca „wielka kreacja Tomasza Kota” okazała się mało widowiskową „drugopalnówką”, a mrok historii ukazany w zapowiedziach, mydlaną historią bez głębszego sensu. Na stronie filmweb, czytamy następujący opis fabuły obrazu cyt. „Na terenie współczesnej Moskwy grasuje nieuchwytny seryjny morderca. Funkcjonariusze nadali mu przydomek „Fotograf”, gdyż przy ciałach swoich ofiar zostawia kartoniki z numerami, stosowane przez ekipy śledcze, kiedy fotografują zwłoki i potencjalne dowody na miejscach zbrodni. Tropy prowadzą do dawnego garnizonu Armii Radzieckiej w Legnicy i serii dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się tam w latach 70.

Rosyjska ekipa dochodzeniowa wyrusza do Polski, korzystając na miejscu ze wsparcia oficera lokalnej policji (Adam Woronowicz). W składzie ekipy jest milicjantka Natasza – jedyna osoba, która rozmawiała z mordercą i zdołała przeżyć. Jedyna, która jest w stanie go rozpoznać, gdyby doszło do konfrontacji(…)”.

 

Olbrzymia ilość postaci i momentami bardzo nielogicznie umiejscowionych wątków – w tym retrospekcji – zrodziła efekt nudy i bezcelowości na ekranie. Filmu nie uratował nawet rewelacyjny pomyśl na scenariusz. Co z tego, że ogrodnik wyhoduje świetne w smaku jabłko, jeśli jego żona zrobi z niego obrzydliwy kompot?

Autorem scenariusza i reżyserem filmu jest – wspomniany już dzisiaj -Waldemar Krzystek, twórca takich obrazów, jak: „Zwolnieni z życia” (1992 rok), „Mała Moskwa”( 2008 rok) i „80 milionów” (2011 rok). Pomysł na film – a w szczególności na kreację tytułowego fotografa – uważam za oryginalny i intrygujący. Retrospekcje pokazane w filmie, opowiadają nam historię mordercy z czasów jego dzieciństwa. Fotograf  bowiem urodził się dzieckiem chorym na pewnego rodzaju odmianę Mutyzmu – określaną jako niemota, dotyczącą dziecka, które nie mówi, chociaż nie ma zaburzeń mowy, ani uszkodzonych narządów mowy, nie jest afatyczne, ani opóźnione umysłowo. Z czasem okazuje się, że potencjalnie małomówny morderca potrafi rewelacyjnie naśladować głosy innych osób. Praktycznie od dzieciństwa bohater nie mówi swoim głosem i komunikuje się ze światem za pomocą powtarzania zasłyszanych zdań i dźwięków. Opisana umiejętność pozwala w przyszłości Fotografowi na bezproblemowe zmienianie swoich osobowości i „znikanie w tłumie”. Prywatnie mam odczucie, że ten oryginalny element postaci został bardzo skromnie wykorzystany w tytułowej produkcji. Szkoda, mogło być ciekawie…

Poza tym te cholerne „niedopowiedzenia w filmie”, a może raczej już nie sam fakt ich obecności w produkcji, co ich ilość!! Praktycznie, co trzy minuty twórcy zostawiali mnie w „chwili zawieszenia”. To już koniec filmu? Co ten facet zobaczył za rogiem? O czym oni szepczą? Czy, aby na pewno jestem na tyle inteligentny, aby zrozumieć tę metaforę?…

478439f851ef6f16bced746a96c0ee06

Nie będę dzisiaj się nadto rozpisywał… zostawię Was z tym „niedopowiedzeniem”. No nie, żart. Powiem jeszcze jedno odnośnie – nadgorliwie używanego przez twórców tytułowego obrazu – narzędzia  „resztę sobie dopowiedz”. Nie chcę zdradzać zakończenia obrazu, ale jak już się  pewnie domyślacie, uważam je za jedno z najbardziej rozczarowujących zakończeń filmowych, jakie widziałem w ciągu ostatnich dwóch lat.  Praktycznie całe napisy końcowe zajęło mi zrozumienie i zaakceptowanie faktu, że film kończy się w ten, a nie inny sposób. Czyli nijak, bez podsumowania i jakiejkolwiek refleksji.

Być może zastanowił Was tytuł dzisiejszego wpisu, a dokładniej fragment „moja była w roli głównej”. Przyznam szczerze, że Tatyana Arntgolts – grająca główną bohaterkę – do złudzenia przypomina mi moją byłą dziewczynę, pod względem aparycji. Dziwna sytuacja, aczkolwiek trochę mnie ona rozbawiła. Jeśli chodzi o resztę obsady, w rolach „prawie głównych” możemy zobaczyć zimnego jak skała Alexandra Balueva, przeraźliwie szczupłą  Agatę Buzek, siedemdziesięcioletnią Sonie Bohosiewicz i wyglądającego trochę jak Einstein Tomasza Kota ;).

Zapomniałbym wspomnieć, że muzykę do filmu skomponował mój ulubiony twórca polskiej muzyki filmowej, Pan Maciej Zieliński. Dla nie wiedzących o kogo chodzi, podpowiem, że owy kompozytor zasłynął z motywów do takich produkcji, jak:  „Gry uliczne”, „Kryminalni”, czy „Dublerzy”.

Film, co prawda ma na swoim koncie statuetkę Złotego Lwa -Najlepsza drugoplanowa rola kobieca Elena Babenko – jednak nie zmienia to faktu, że żona farmera na serio dodała octu do kompotu robionego na bazie świeżych jabłek.

 

Advertisements
Otagowane , , , , , , ,

7 thoughts on “„Fotograf” – kreatywny pomysł, monotonna narracja i moja była w roli głównej.

  1. Magda Braf pisze:

    wytrzymałam do 45 minuty filmu i sobie podarowałam, słaby.

    Lubię to

  2. Zuzia D. pisze:

    Kot akurat był zajebisty 😉

    Lubię to

  3. Piotras94 pisze:

    faktycznie trochę przydługawy, ale generalnie mi się podobał 😉

    Lubię to

  4. Kinga Kuszak pisze:

    ten film to jedno wielkie dno, z marketingiem dla komercji.

    Lubię to

  5. maja34234532 pisze:

    tey to ładną miałeś tę dziewczynę 😉 😉 😉

    Lubię to

  6. ffff pisze:

    słaby film

    Lubię to

  7. Kefir pisze:

    chciałam obejrzeć ale twój wpis dzisiejszy jest kolejną antyrecenzją jaką słyszę na temat „Fotografa” – zaczynam wątpić czy na serio warto w ogóle dotykać tego filmu….

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: