„Senniki to bzdura!” – czyli jak interpretować sny i czy jest to w ogóle możliwe?

hh.png

Dobranoc…

W końcu obiecany – już miesiąc temu – artykuł dotyczący interpretacji snów, a dokładniej mówiąc „marzeń sennych”. Jednak zanim porozmawiamy o wiarygodności książek nazywanych potocznie „Sennikami” i przyjrzymy się psychologicznym interpretacjom snów, przytoczmy kilka faktów, które będą dla nas swoistym „aperitifem” do kolejnych akapitów dzisiejszego wpisu. Na początek zadajmy sobie pytanie, czym tak właściwie jest sen? Według definicji jest to stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie dobowym, podczas którego następuje zniesienie świadomości i bezruch. Fizjologiczny sen charakteryzuje się pełną odwracalnością pod wpływem czynników zewnętrznych (w przeciwieństwie do śpiączki). Przy okazji przypomnę o zapotrzebowaniu na sen, ponieważ bardzo często jest to temat wielu sporów.

U noworodka zalecana ilość snu na dobę wynosi od 14 do 17 godzin, u niemowlęcia 12 do 15 godzin, u małego dziecka (1-2 lata) 11 do 14 godzin, u przedszkolaka (3 – 5 lat) 10 do 13 godzin, u dziecka w wieku szkolnym (6 – 13 lat) 9 do 11 godzin, u nastolatka (14 -17 lat) 8 do 10 godzin, u młodego dorosłego (18 – 25 lat) 7 do 9 godzin, u osoby dorosłej (26 – 64 lata) również od 7 do 9 godzin, u osób starszych (+ 65 lat) od 7 do 8 godzin. Sen dzielimy na różne etapy.

Jednak dzisiaj – na potrzeby wpisu – przedstawię w skrócie najbardziej znany podział – tzw. Fazy „NREM” i „REM”. Pierwsza z wymienionych, to faza snu o wolnych ruchach gałek ocznych (NREM – inna nazwa: sen wolnofalowy).
Drugą z faz (REM – inna nazwa: sen paradoksalny)  – to sen o szybkich ruchach gałek ocznych. Drugiej z wymienionych faz przyjrzymy się dzisiaj nieco bliżej, ponieważ to właśnie w niej występują najczęściej marzenia senne .

Statystycznie dorosły człowiek nie pamięta ponad 95% treści swoich snów. W ciągu całego życia doświadczamy około 100 tysięcy snów, z czego około 65% stanowią marzenia senne o charakterze permanentnym – powtarzającym się. Jednorazowe marzenie senne może trwać od kilku minut do godziny.

Jak powstaje sen i co jest jego przyczyną?  Gdy śpimy,  nasz  mózg porządkuje informacje, które otrzymał w ostatnim czasie – najczęściej z okresu ostatniej doby –  i miesza je z naszymi realnymi – indywidualnymi – doświadczeniami. Projekcje, których jesteśmy świadkami podczas snu nazywamy w metajęzyku „marzeniami sennymi”. Marzenia senne bazują na zmysłach wzroku i słuchu, niemniej jednak bodźce zewnętrzne mogą przenikać do naszej sennej podświadomości, dzięki czemu możemy odczuwać np. ból i dotyk – przykładem tego może być scena z filmu „Inspektor Gadżet”, kiedy śpiącego na kanapie głównego bohatera liże po twarzy pies, a w marzeniu sennym Inspektor śni o pocałunku z kobietą ;).

8966_wredny-mozg-sny

Wiemy już, co nieco na temat samego zjawiska „snu”, przejdźmy teraz do tytułowej kwestii interpretacji marzeń sennych. Naturalnie nie jest to sprawa prosta i wielu ludzi może często samemu sobie zaszkodzić, podejmując próbę interpretacji swoich snów – zjawisko  „proroczych snów”. Naturalnie wszelkiego rodzaju ”Senniki”, ”Wróżby snu” itp. to jedna wielka bzdura. Od tysięcy lat szarlatani ze starożytnego świata, bądź  średniowieczni guślarze wykorzystali naiwnych obywateli, poprzez interpretacje ich marzeń sennych. Dziś chciałbym przedstawić Wam interpretacje snów, w podejściu naukowym – dokładniej psychoanalitycznym.

Po pierwsze najbardziej znaczące i rzetelne w interpretacji są wspomniane już wcześniej sny permanentne – powtarzające się.  Sny powtarzają się, gdy na jawie zdarza się nam coś stresującego. Problem nie jest rozwiązany i wypieramy go w podświadomość. Ale on musi znaleźć ujście. Pojawia się w snach. Nie ma sensu interpretowanie jednego elementu snu. Tylko indywidualne skojarzenia pozwalają zrozumieć marzenie senne. Pewnie wielu z Was spodziewało się, że w oparciu o „bardzo mądre argumenty” powiem Wam dzisiaj, jak interpretować pojawiające się w snach wypadające zęby i latające smoki – niestety naukowe stałe definicje elementów snu nie istnieją! Myślę, że jest to dobry moment, aby powiedzieć, że od większości teorii Pana Freuda we współczesnej psychologii i psychiatrii się najnormalniej w świecie odchodzi – w tym również od teorii interpretacji snu. Jak pamiętamy, Zygmunt Freud, twórca psychoanalizy, uważał, że sny mogą być „oknem do podświadomości”, a ich treść kształtowana jest przez doświadczenia wczesnego dzieciństwa. Dziś redaktorzy brytyjskiego „The Daily Telegraph” twierdzą, że Freud się mylił. Gazeta, po zapewnieniu sobie współpracy harwardzkiego psychiatry Roberta Stickgolda, poprosiła czytelników, by opisywali na jej stronie internetowej swe sny. Kiedy 300 z nich skorzystało z zaproszenia, współpracownica Stickgolda, Erin Wamsley, przeanalizowała ich sny. Jej werdykt był niekorzystny dla Freuda – sny kształtowane są nie przez doświadczenia z dzieciństwa, lecz z ubiegłego tygodnia. Naturalnie wspomniany fakt nie opiera się jedynie na eksperymencie branżowej gazety. Na studiach – jestem studentem socjoterapii i promocji zdrowia – permanentnie wszyscy wykładowcy przypominają mi o archaiczności teorii Pana Freuda ;).

W związku z powyższym, jaki jest sens interpretowania snów i jak w ogóle się do tego zabrać? Sen jest odbiciem rzeczywistości, a dokładniej rzeczy nieuświadomionych. Sen REM uruchamia naszą wyobraźnię i myślenie metaforyczne. W naszych  „porwanych przez Morfeusza do tańca” głowach tworzymy różnego rodzaju projekcje, które bardzo ciężko nam potem logicznie wytłumaczyć. To trochę tak, jak byśmy w ciągu ostatniej doby oglądali swój ulubiony serial i gotowali fasolę na obiad, a następnie śnili o wielkiej fasoli, która walczy za pomocą szabli z głównym bohaterem naszego ulubionego serialu – doświadczenia z ostatniego czasu + znajdowane w naszej głowie informacje np. walka szablą.

5

Naturalnie niezaprzeczalną rzeczą jest fakt, że podczas snu budzą się w nas emocje – często nieświadome, wyrażające się np. w kolorystyce marzenia sennego. O interpretacji kolorów pisałem już kiedyś w artykule „Co twój ulubiony kolor mówi o Tobie?”, który znajdziecie tutaj. To właśnie na podstawie sfery emocjonalnej możemy rozpocząć pracę nad interpretacją marzenia sennego.

Jak już wcześniej wspomniałem, interpretacja snów musi odbywać się indywidualnie i nie istnieją dla niej żadne stałe zasady, czy definicje znaczeniowe symbolów, które pojawiają się w naszych „morfeuszowych projekcjach”. Nie chciałbym jednak zostawiać Was bez jakichkolwiek instrukcji do indywidualnej interpretacji snu. Zacytuję w tym momencie fragment ciekawego artykułu, który znalazłem – już jakiś czas temu –  na stronie www.poradnikzdrowie.pl – „Jak odkryć znaczenie snu?”.

  • Zapisz swój sen na kartce.
  • Zwróć uwagę na szczegóły:  co widać, co słychać.
  • Określ swoje uczucia (podniecenie, strach, przerażenie).
  • Nazwij dźwięki towarzyszące obrazom. Określ też „ciszę”.
  • Zanotuj kolorystykę: barwy ciemne czy jasne. Czerń i biel?
  • Przypomnij sobie, jakie było tempo wydarzeń we śnie.
  • Ilu było bohaterów, czy ich znasz, czy rozpoznajesz?
  • Kim jesteś we śnie? Obserwatorem czy głównym bohaterem?
  • Czy jesteś mózgiem akcji, czy rozgrywa się to bez Twojej woli?

Na kartce obok, analizuj poszczególne elementy snu. Przeczytaj swoje uwagi i zastanów się, z czym Ci się kojarzą. Na przykład zielony: pieniądze, wiosna, nadzieja… Jeśli bohaterami snu są na przykład przedmioty – zastanów się, z czym Ci się kojarzą.

Analizuj emocje, które targały Tobą podczas snu i emocje, które zostały nazwane po interpretacji jego poszczególnych elementów. Liczą się pierwsze skojarzenia. U każdego będą inne, na przykład czerwony – krew, biały – śmierć, matka – miłość, bezpieczeństwo.

Zastanów się, co dzieje się w Twoim życiu tu i teraz. Czy symbole ze snu są powiązane z Twoimi skojarzeniami. Czy podświadomość nie podsuwa ci rozwiązania kłopotów na jawie?

Dzisiejszy wpis nieprzypadkowo umieszczam o tak późnej godzinie 😉 ! Dobranoc i kolorowych snów!

Reklamy
Otagowane , , ,

6 thoughts on “„Senniki to bzdura!” – czyli jak interpretować sny i czy jest to w ogóle możliwe?

  1. Gonekb pisze:

    przydatne!

    Lubię to

  2. tomek poler pisze:

    Zajebisty artykuł 😉

    Lubię to

  3. Kinga Kuszak pisze:

    milo się czyta – blog co raz bardziej nabiera na jakości – oby tak dalej 😉 😉 😉

    Lubię to

  4. Joanna Adamczyk pisze:

    Często miewam sny urbanistyczno-architektoniczne czyli wędruję lub jadę ulicami miast.. Nigdy w tych miejscach nie byłam , nigdy nie widziałam, ale mi się śnią. Za to kilka razy mi się zdarzyło, że będąc pierwszy raz w jakimś miejscu, na jakimś placu, w zaułku, na ulicy miałam wrażenie, że już tu byłam. Byłam, we śnie. Takie cuda, Paniedzieju.!

    Lubię to

  5. Wonderful goods from you, man. I have understand your stuff
    previous to and you are just too excellent. I actually like what
    you have acquired here, certainly like what you are saying and
    the way in which you say it. You make it enjoyable and you still take care of to keep it smart.
    I cant wait to read far more from you. This is really
    a wonderful site.

    Lubię to

  6. […] – czyli jak interpretować sny i czy jest to w ogóle możliwe?”, który znajdziecie tutaj. Dziś chciałem jedynie podzielić się przyjemnym wspomnieniem ostatniej doby . Tak więc […]

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: