„Śmierć i dziewczyna” – spektakl teatralny kontra cenzura i zacofani kulturalnie Polacy.

autorfotografPawełRelikowski - Kopia

Gdzie wolność dla sztuki?

Słowo na temat żałosnego protestu przeciwko spektaklowi „Śmierć i dziewczyna”. Jestem zdumiony i zirytowany żałosnym protestem, jaki odbył się przed premierą tytułowego spektaklu. Na wstępie powiem o art. 73 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, mówiącym o wolności działalności twórczej i artystycznej. Zgodnie z – aktualną – Konstytucją naszego kraju, każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury. Nikt – ale to nikt – nie ma prawa zabronić drugiemu człowiekowi dostępu do dóbr kulturalnych, tworzenia i prezentowania swojej działalności twórczej. Wspomniany protest był niczym innym, jak jawnym łamaniem Konstytucji. Nie chcę wchodzić w polemiki dotyczące postawy i zachowań Pana wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego. Mam – albo miałem? – do owego dżentelmena duży szacunek za jego elokwencję, kulturę słowa i odwagę – związaną z ostatnią „aferą na antenie Telewizji Publicznej” – niemniej jednak pod naciskami zgorzkniałych Polaków nie rozumiejących treści własnej Konstytucji, chyba trochę się w tym wszystkim pogubił. Nawet „bardzo” trochę.

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński chciał zablokować sobotnią premierę spektaklu „Śmierć i dziewczyna” we wrocławskim Teatrze Polskim. „Minister oczekuje, że Pan Marszałek w trybie natychmiastowym nakaże wstrzymanie przygotowań premiery w zapowiadanej postaci, łamiącej powszechnie przyjęte zasady współżycia społecznego (…)” – to fragment listu wysłany z ministerstwa do urzędu marszałkowskiego. Władze województwa odpowiedziały, że nie zamierzają interweniować. Brawo dla nich.

Wróćmy jednak do istoty dzisiejszego wpisu, czyli protestów, które odbyły się przed Teatrem Polskim we Wrocławiu. Organizatorem tego swoistego „happeningu protestu” była tak zwana „Krucjata Różańcowa za Ojczyznę”. Oglądając nagrania sprzed Teatru było mi bardzo żal tych ludzi. Nieświadomie tak naprawdę bezcześcili słowa modlitw katolickich, wykrzykując je podczas przepychanek, przerywając co pewien czas pauzą na słowa łacińskie. Czy tak ma wyglądać współczesny Polak – katolik? Według mnie nie powinien. Gdzie w tym wszystkim miłosierdzie, tolerancja i szacunek do Słowa Bożego, którym manifestanci podobno się kierowali? Czysta hipokryzja.

Cały zabieg związany z podjudzeniem Polaków do tego typu zabiegów – podejrzewam – był zaplanowany. A nawet jeśli z początku tak nie było, to w chwili kiedy  zaczęło być głośno o kontrowersyjnym spektaklu, organizatorzy wykorzystali szansę i „nakręcali” w celach promocyjnych jeszcze bardziej rozjuszonych przeciwników. Jednym słowem, twórcy spektaklu powinni być wdzięczni internetowym hejterom, protestującym pod teatrem i wszystkim innym, którzy swoją – z pozoru szkodzącą widowisku – postawą zrobili mu rewelacyjną reklamę.

Swoją drogą to naprawdę budujące, że w Polsce tak wiele osób – z pozoru nie wyglądających na takie – interesuje się teatrem. Naprawdę brakowało mi na tej manifestacji tylko polskiej narodówki – a może ona nawet tam była?… Zresztą idąc dalej sposobem rozumowania naszego ministra kultury powinniśmy chyba zacząć cenzurować wulgarne piosenki Kazika, wystawy obrazów Gustava Courbeta i produkcje filmowe Larsa von Triera…

Reklamy
Otagowane , , ,

9 thoughts on “„Śmierć i dziewczyna” – spektakl teatralny kontra cenzura i zacofani kulturalnie Polacy.

  1. charemwpolsce pisze:

    popieram! Wolność słowa / wolność kultury – do teatru chodzi kto chce, nikt nikogo do niczego nie zmusza!

    Polubienie

  2. Zuzia D. pisze:

    ludziom się w domach nudzi to protestują z byle powodu

    Polubienie

  3. Ania Polacek pisze:

    pan minister kultury powinien dbać o dobro kultury w Polsce, a nie o zachcianki i opinie wśród katolickich wyborców pisu 😉

    Polubienie

  4. RT pisze:

    Poza tym protestowali a w domach sami oglądają prawdziwe pornosy

    Polubienie

  5. m.a. pisze:

    Wolność jest czasami nadużywana…..

    Polubienie

  6. Magda Braf pisze:

    paranoja i wstyd – dla ministra kultury oczywiście. Manipulacja nawet w temacie sztuki -wszystko co niewygodne musi być zdjęte lub chociaż utrudnione w realizacji np. sprawy dofinansowania filmu „Pokłosie” 😉

    Polubienie

  7. Kinga Kuszak pisze:

    Hm.. staram się spojrzeć na te sprawę z dystansem i zgodnie z Konstytucja za równo artyści maja prawo do prezentowania tego typu treści jaki i przeciwnicy sztuki maja prawo do protestu, w ramach wolności słowa i opinii. Problem w tym, że owa demonstracja nie była z tego co wiem nigdzie wcześniej zgłoszona i dlatego uznano ja za nielegalna. Podejrzewam, że nie zgłoszono jej dlatego, ponieważ nikt nie pozwoliłby na to aby odbyła się ona pod samym teatrem i do tego chwile przed spektaklem. Co do zachowania Pana ministra naturalnie było ono sprzeczne z konstytucja i podejrzewam jego genezę w naciskach na tego pana przez „wyżej usytuowana władzę rządzącą”. Spektakl był wydarzeniem zamkniętym, w którym mogly uczestniczyć tylko osoby, które wyraziły takowa chęć.Gdyby miał być to happening plenerowy z uczestnictwem przypadkowych osób – wtedy rozumiem ewentualny protest. Dla jasności,jestem katoliczka i nigdy nie wybrałabym się na tego rodzaju sztukę – niemniej jednak uważam się za patriotkę i szanuje za równo konstytucje jak i drugiego człowieka i nie poprałabym nigdy tego typu protestów, ponieważ uważam je za bezpodstawne.

    Polubienie

  8. Adam Kusarski pisze:

    popieram 😉

    Polubienie

  9. monia pisze:

    haha fajne spojrzenie na sprawę, ciekawy artykuł pozdrawiam 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: