„Tragedia we Francji” – czyli fb zwariował na punkcie trzech kolorów i anty-memów…

555

Festyn wrażliwości?

Noc z piątku (13.11.2015) na sobotę (14.11.2015) spędziłem na ostatnich przygotowaniach do wczorajszego recitalu. Zmęczony postanowiłem sprawdzić pocztę i podreptać grzecznie do łóżka. Niestety na portalu społecznościowym – na którym mam swoją skrzynkę mailową – czekały już na mnie pierwsze informacje, dotyczące zamachów we Francji. Zdenerwowany pobiegłem zbudzić moich rodziców, ponieważ trzy dni wcześniej moja ciocia – a dokładniej moja matka chrzestna – wyjechała na przedświąteczne wakacje do Paryża. Ulżyło mi, kiedy dodzwoniliśmy się do niej i dowiedzieliśmy się, że jest „cała i zdrowa”. To, że mamy do czynienia z wielką tragedią jest niezaprzeczalnym faktem. Nie chcę pisać dzisiaj o rzeczach oczywistych. Wolę skupić się na czymś bardziej intrygującym moją osobę – i momentami niezrozumianym – czyli reakcją polskiej społeczności internetowej na tytułową tragedię. Portal społecznościowy „Facebook” z jednej strony bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, z drugiej jednak wprawił w zastanowienie i „lekkie rozdrażnienie”.

Niewątpliwie pozytywnym aspektem działalności administratorów portalu jest stworzenie aplikacji, która odpowiada za powiadomienia dotyczące bezpieczeństwa osób zamieszkujących Francję i informowanie użytkowników  o potencjalnym „przeżyciu ataków terrorystycznych” ich znajomych. Właściwie kilka chwil po dokonaniu zamachów, na Facebooku dotarła do mnie informacja „Twój znajomy X, zamieszkujący Francję potwierdził swoje bezpieczeństwo, w związku z zamachami terrorystycznymi we Francji” – cytuję „plus minus” owy komunikat, ponieważ nie pamiętam go dokładnie słowo w słowo.
Na serio, wielki szacunek dla twórców portalu Facebook za tego typu aplikację, wysyłającą powiadomienia. Bardzo przydatne narzędzie, w szybkim przepływie – jakże ważnych dla rodzin i nie tylko – informacji dotyczących bezpieczeństwa ich bliskich.

12250107_725232480943211_3968586997021632201_nWspomniałem również o elemencie „niebieskiego portalu społecznościowego”, który nie do końca miło mnie zaskoczył. Mówię tutaj o możliwości „okazania wsparcia i solidarności” przez zmianę swojego zdjęcia profilowego na  trójkolorowe, zwierające barwy francuskiej flagi. Hmm… zabieg marketingowy serwisu fb, bardzo podobny do tego, zastosowanego jakiś czas temu w temacie „tęczowej tolerancji”. Na pierwszy rzut oka, zabieg twórców portalu ma służyć budowaniu jedności i wspomnianemu  solidaryzowaniu się użytkowników z ofiarami tragedii. A na „drugi rzut oka” ? Wczorajszy dzień był jednym wielkim wodospadem trójkolorowych zdjęć profilowych moich znajomych, zazwyczaj podpisywanych ideologicznymi i płytkimi hasłami, dotyczącymi kondolencji i pojednywania się w cierpieniu względem Francji. Nie chcę się czepiać, ale według mnie to wszystko przybrało nie taki obrót, jaki przybrać powinno. Kiedyś np. podczas zamachów z 11 września nauczony byłem, aby zaraz kolejnego dnia ruszyć dupę z domu i okazać szacunek poszkodowanym tragedią przed ambasadą danego kraju;  zapalić znicz, złożyć kwiaty lub po prostu oddać się chwili medytacji i pomyśleć o osobach, dotkniętych tragedią. Świat Internetu daje nam możliwość tzw. „pójścia na łatwiznę”, kliknięcia „lubię to” i zmiany swojego zdjęcia profilowego. No, bo po co robić coś więcej? To najprostsze działanie i „najbardziej zauważane”. Wszyscy znajomi wiedzą, że „pamiętam i łączę się w bólu”. Po co ma o tym wiedzieć ktokolwiek inny? Postawić znicz przed francuską ambasadą lub konsulatem? Nigdzie dzisiaj nie wychodzę, jest za zimno… Naturalnie nie piszę w tym momencie o „wszystkich trójkolorowych” użytkownikach portalu Facebook. Nie jestem Bogiem i nie wiem przecież co czuje/myśli/robi drugi człowiek, po drugiej stronie monitora. Mogę jedynie powiedzieć o sobie. Zauważyłem, że biorąc udział w tego typu akcjach internetowo/społecznościowych daję sobie coraz większe pozwolenie na „działanie na pokaz”, ograniczając przy tym prawdziwe zachowania, które praktykowałem w takich sytuacjach w okresie dzieciństwa. Mówiąc w dalszym ciągu „tylko o sobie” przyznaję, że momentami naprawdę łatwiej jest mi wrzucić foto na fejsa, niż oddać się chwili medytacji…

w-zwiazku-z-licznymi-zmianami-zdjec-profilowych-mieszkancow-polski-islamisci-wycofuja-sie-z-europy

Kolejnym elementem internetowych działań użytkowników Facebooka są lawiny anty-islamskich komentarzy. Rasizm, chęć zemsty i bezsensowne snucie ideologii to naturalne zjawisko społeczne po każdej tego typu tragedii. Za bardzo mnie ono nie dziwi. Wspominam o nim tylko z tego względu, że boli mnie permanentne działanie ludzi pod wpływem emocji. Sprawy terroryzmu, czy wiązanego z nim problemu „uchodźców” to nad wyraz poważne tematy, o których trzeba rozmawiać i dyskutować. Społeczność jednak „budzi się zawsze, kiedy już dojdzie do tragedii”. Z pełnym przekonaniem mogę zabawić się teraz w  Nostradamusa. Założę się, że za dwa tygodnie – kiedy emocje już opadną – społeczeństwo podzieli się na trzy grupy. Pierwszą będą stanowić ideowcy, którzy ciągle będą jeszcze przeżywać wydarzenia dotyczące francuskiej tragedii. Drudzy będą nabijać się z powagi sytuacji i zalewać Internet tysiącami memów i demotywatorów z „czarnym humorem”. Trzecia, ostatnia grupa, będzie miała „na wszystko wywalone” i bardzo szybko zapomni o wydarzeniach z przed długich dwóch tygodni. Wspomniałem o sprawie „uchodźców” i powiązałem ją z tematyką terroryzmu. Tak, mam tego świadomość. Nie mam pojęcia, jak bardzo współczesnymi mediami kieruje propaganda i ile jest prawdy we wszystkich historiach, którymi karmią nas media, ale jedno jest pewne. Wielu – a raczej „bardzo” wielu – uchodźców jest wyznania tzw. „religii śmierci”. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że widząc potencjalnego wyznawcę pana A/allacha nie wiem, czy jest to jeden „z tych normalnych”, czy mamy do czynienia z osobą, która bardzo chętnie przyjdzie do twojego domu z trotylem w kieszeni. Więcej na temat uchodźców w Polsce znajdziecie w artykule „STOP IMIGRANTOM do Czerwono Białego kraju, który ledwo radzi sobie z samym sobą.„. Na koniec powiem jedno. Zostawmy w spokoju farbowanie naszych zdjęć na Facebooku i choć przez moment pomyślmy o ludziach dotkniętych tytułową tragedią. Możemy zrobić na serio wiele rzeczy, aby okazać swój sprzeciw na tego typu sytuacje i solidarność względem ich ofiar. Chwila medytacji? Zapalenie znicza pod francuską ambasadą lub konsulatem? A może rezygnacja ze stołowania się w pobliskich „Kebabach”?

Reklamy
Otagowane

9 thoughts on “„Tragedia we Francji” – czyli fb zwariował na punkcie trzech kolorów i anty-memów…

  1. Kinga Kuszak pisze:

    popieram w 100%

    Lubię to

  2. Magda Braf pisze:

    z fotami może bym polemizowała, ale dużo jest prawdy w tym co piszesz. 😉

    Lubię to

  3. KAMIL pisze:

    popieram!!

    Lubię to

  4. Jacek Worsek pisze:

    bylem dzisiaj pod ambasada w Warszawie – masa zniczy – internet mnie nie rozleniwił choć prawdę piszesz, że tak on niestety działa 😉

    Lubię to

  5. Maciej S. pisze:

    od dzisiaj nie jem Kebabów! 😉 😉 😉

    Lubię to

  6. Wiktor Koludek pisze:

    Sensownie i logicznie powiedziane. Do tego z pokora i dawaniem siebie jako przykład a nie innych. Lubie Pana podejście o rzeczywistości i naturalnie również popieram w 100% – pozdrawiam 😉

    Lubię to

  7. Joanna Adamczyk pisze:

    Lubię ich żarcie i nie zamierzam bojkotować. Jeśli zajdzie potrzeba pomogę uchodźcom, chociażby w podzięce za polskich uchodźców. Chociaż przejeżdżałam obok ambasady, znicza nie zapalałam. Raczej wpisałabym się do księgi pamiątkowej, niż niszczyła ogrodzenie i chodnik przed ambasadą. Cały czas modlę się, żeby ISIS szlag trafił i liczę, że wielcy świata pomogą im w tym nie wpędzając nas w III wojnę światową. Rodzinom ofiar ataku w Paryżu bardzo współczuję, bo wiem z autopsji, co to jest nigdy więcej nie zobaczyć bliskiej osoby, która całkowicie zdrowa na chwilę wyszła z domu. W moim oknie zawsze się pali lampka, żeby ci, którzy siedząc na chmurce machają nogami, wiedzieli że pamiętam o nich.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: