„Z kawą mi do twarzy” – czyli historie z życia wzięte i nie tylko…

kubek-kawy-goracej

Good Morning 😉

Oj tak… Nie ukrywam, że zaraz obok dobrego jazzu i zielonych oliwek,  moim składnikiem na udany wieczór – choć w tym wypadku również chodzi o poranki – jest dobra kawa. Szczerze mówiąc, dobrze przyrządzone ziarenka kawowca, to jedna z tych rzeczy, z których chyba nie potrafiłbym zrezygnować w codziennym rytuale dnia. Powiem więcej, gdybym miał zabrać trzy rzeczy na bezludną wyspę, zapewne byłyby to płyty Johna Lee Hookera, odtwarzacz i worek pikantnej przyjaciółki nazywanej „Gwatemala Antiqua”. W dzieciństwie picie kawy kojarzyło mi się z czymś „tylko dla dorosłych”, świadczącym o dojrzałości potencjalnego konsumenta. W szkole średniej i przez pierwsze lata studiów traktowałem już kawę jako naturalne paliwo, uruchamiające rano mój mózg, a wieczorami pozwalające dotrwać do ostatniej stronicy podręcznika, książki lub sceny filmu. Kilka lat temu poznałem moją dzisiejszą dobrą przyjaciółkę, której notabene dedykuję dzisiejszy wpis. Kinga bardzo mnie zdziwiła, kiedy do wspólnej nauki przed egzaminem zaserwowała mi kawę w filiżance wielkości naparstka. Wyśmiałem ją, ponieważ w dziedzinie kawowców byłem wtedy „prymitywnym jaskiniowcem”.

Do dzisiaj, z uśmiechem na twarzy, wspominam moje poranne pobudki, którym towarzyszyły permanentne spóźnienia. Poranna kawa w takich sytuacjach wyglądała następująco: trzy łyżeczki jakiejkolwiek kawy rozpuszczalnej do buzi – byle „mocnej” – i następnie pół litra zimnego mleka, prosto z kartonu, aby w jak najszybszy sposób przełknąć gorycz substancji, wypełniającej moje podniebienie. Dzikus. Wiem.
Jednak od wspomnianego spotkania z „naparstkiem filiżanki” zmieniłem diametralnie swoje podejście do kawy. Z czasem zacząłem kolekcjonować nie tylko coraz bardziej wyszukane jej gatunki, ale również dziesiątki przypraw, które w połączeniu z „małą czarną” tworzyły niesamowite efekty smakowe. Dziś podzielę się z Wami moimi ulubionymi gatunkami tytułowego trunku. Zaczynamy!;)

Arabica Hawajska
bardzo wysokiej jakości o intensywnym smaku z wyraźnym orzechowym akcentem. Daje mocny napar o wspaniałym aromacie.

Jamajka Blue Montain
najdroższa kawa na świecie, doskonale zrównoważona z akcentami owocowymi i kwaskowością. Daje intensywny i mocny aromat, jej smak odznacza się niezwykłą trwałością. Kawa dla koneserów.

Indie Monsoon Malabar AA
jedna z niewielu kaw, która poddawana jest procesowi „monsunowania”, co nadaje jej wspaniały smak, o dużej zaw. kofeiny, doskonała popołudniowa kawa.

Gwatemala Antiqua
dojrzewa na znacznych wysokościach. Jej pikantny i wyrafinowany oraz zrównoważony smak zaspokaja najwybredniejsze gusta koneserów, ma naturalny korzenny posmak i dużą zawartość kofeiny.

Arabica Excelso Kolumbia
uchodzi za najlepszą kawę kolumbijską i ma też najwyższą cenę, łagodny bardzo naturalny i delikatny smak lekko kwaskowy oraz wspaniały aromat, jej smak często bywa określany słowem „jedwabisty”, należy ona bowiem do najbardziej zrównoważonych, nadających się do picia o różnych porach dnia.

Arabica Etiopia Sidamo
jej ziarno wygląda niezbyt atrakcyjnie, smak ma jednak znakomity, korzenno-czekoladowy. Nie jest ostry ani intensywny, głęboki, mocny aromat, lekka kwaskowość. Rośnie w stanie dzikim w naturalnym środowisku.

A jakie są Wasze ulubione rodzaje i gatunki czarnych – choć nie zawsze – trunków? Czekam na Wasze odpowiedzi w komentarzach! 😉

Reklamy
Otagowane ,

6 thoughts on “„Z kawą mi do twarzy” – czyli historie z życia wzięte i nie tylko…

  1. Magda Braf pisze:

    nice 😉

    Polubienie

  2. anita96 pisze:

    mniam! Arabica Excelso Kolumbia jest świetna!

    Polubienie

  3. Adam Kusarski pisze:

    ja tam sie nie znam – zasada jest prosta „byle kopało” :):):)

    Polubienie

  4. Kinga Kuszak pisze:

    🙂 🙂 🙂

    Polubienie

  5. Justyna Marecka pisze:

    Gwatemala Antiqua 😉

    Polubienie

  6. konradkibok pisze:

    zajebisty kawalek

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: