Dzień 1 listopada – czyli wszyscy święci balują w niebie, a na cmentarzach festynów kurz.

maxresdefault

Istny cyrk na kółkach (…).

Zanim podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi dzisiejszego dnia, proponuję przypomnieć sobie wybrane osobistości, które w tym roku metafizycznie „zmieniły adres swojego zamieszkania”. W 2015 roku Polska i świat pożegnała między innymi takie persony jak: Stanisław Mikulski, Bobb Keys, Joe Cocker, Krzysztof Krauze, Stanisław Barańczak,  Demis Roussos, Jan „Kyks” Skrzek, Zbigniew Kurtycz, Leonard Nimoy, Bohdan Tomaszewski, Agnieszka Kotlarska, Robert Leszczyński, Barbara Sass-Zdort, Günter Grass, Percy Sledge, Władysław Bartoszewski, B.B. King, Jan Prochyra, Betsy Palmer, Pierre Brice, Christopher Lee, Ornette Coleman, James Roy Horner, Omar Sharif, Weronika Migoń, Bobbi Kristina Brown, Jan Kulczyk, Jerzy Płażewski, Jerzy Kamas, WesCraven, Marcin Wrona, Jacqueline Jill „Jackie” Collins, John Guillermin, Anita Ekberg, Franciszek Walicki, Tadeusz Konwicki (…). Z tego miejsca pragnę złożyć wszystkim tym osobom szeroki, metafizyczny ukłon. Porozmawiajmy teraz o dzisiejszym dniu. W tym roku na cmentarze wybrałem się trochę wcześniej niż zwykle.

Wraz z przyjaciółką postanowiliśmy odwiedzić i okazać szacunek zmarłym jeszcze w październiku. W ramach „sensownie spędzonego popołudnia”, postanowiliśmy posprzątać groby kilku bezdomnym, którzy – sądząc po aparycji ich miejsc pochówków – nie mogliby liczyć na opiekę swoich bliskich.

Nie piszę o tym, aby się chwalić, jestem daleki od tego typu zachowań. Wspominam o tym, ponieważ chciałbym już we wstępie, przedstawić moje podejście do źle interpretowanego przez dużą część społeczeństwa święta 1 listopada.

Dziś tradycyjnie udałem się wraz ze swoją rodziną na groby moich dziadków, babci, wujostwa i przyjaciół rodziny. To, co zastałem przed cmentarzem i w jego kuluarach jest po prostu smutne. Przy wejściach do poznańskich cmentarzy dziesiątki namiotów rodem z festynu, na których można było kupić praktycznie wszystko – ciastka, kiełbasy z rożna, napoje, golonki, kaszankę, kwiaty i znicze (…). Istne, kolorowe jarmarki. Kolejną rzeczą, która wprawiła mnie w irytację, był pokaz mody na poznańskich cmentarzach – kobiety w mini „opalone na zimę”, panowie z papierosami w ustach, dzieci bawiące się w berka, starsze osoby traktujące spotkania na cmentarzu z bliskimi jako „towarzyskie pogaduchy, co u ciebie?”, znudzona młodzież stojąca nad nagrobkami z telefonami i tabletami w dłoniach i wszechobecny zapach polskiej dwulicowości i hipokryzji. Naprawdę zaryzykuję stwierdzenie, że po raz ostatni wybrałem się „porozmawiać ze zmarłymi” pierwszego listopada. Na cmentarzu nie potrafiłem się na niczym skupić. Klimat festynu w niczym mi nie pomagał. Jutro pojadę na spotkanie ze zmarłymi raz jeszcze, mam nadzieję, w towarzystwie spokoju i refleksji – dzisiaj było to po prostu niewykonalne.

12877864e3c44451287666e8515225akcja

Przy okazji chciałbym również wspomnieć o wczorajszym dniu. Wracając z pracy jedną z głównych ulic Poznania, mijało mnie dziesiątki dzieciaków w przebraniach, z koszykami wypełnionymi słodkościami. Naprawdę nie mam nic przeciwko obchodzeniu w Polsce Halloween. Traktuję je jak „Walentynki”, czy „Dzień rzucania palenia”. Nie wiążę Halloween z tradycją, czy historią. Jestem wobec niego tolerancyjny i otwarty. Niemniej jednak chciałbym dzisiaj wspomnieć o kwestii bezpieczeństwa dzieciaków, podczas obchodzenia owego „amerykańskiego wydarzenia”. Wczoraj po pracy musiałem odwiedzić przyjaciela, zamieszkującego jedną ze starych poznańskich kamienic. Owy budynek zamieszkuje śmietanka półświatka dzielnicy, w której się znajduje. Sąsiedzi mojego przyjaciela to głównie zadłużeni bezrobotni, zbierający na co dzień puszki, młodzież w dresowych bluzach z niepełnym uzębieniem i amatorskimi tatuażami na ciele, rodziny  o charakterze patologicznym i inne typy spod ciemnej gwiazdy. Dlaczego o tym piszę? Wczoraj byłem świadkiem, kiedy grupa dzieciaków – w wieku od 8 do 10 lat – bez opiekuna chodziła po wspomnianej klatce kamienicy i od mieszkania, do mieszkania zaczepiała lokatorów słowami „cukierek albo psikus”. Na własne oczy widziałem, jak podstarzały rubensowski mężczyzna, z zakolami na głowie częstuje małego chłopca cukierkami, po czym mocno go ściska i „głaszcze na do widzenia”. Umówmy się, z czym kojarzy nam się pedofil? Zazwyczaj z mężczyzną, który w zamian za jakąkolwiek interakcję z małym dzieckiem, kusi go słodyczami i „kotkami w piwnicy”. Wczorajsze „święto” sprawia, że potencjalnie dzieci same pchają się do domu takich osób, proszą o słodycze i chętnie z nimi rozmawiają. Paranoja! Może lekko przesadzam, lecz opisuję jedynie to, czego byłem wczoraj świadkiem.

Po raz kolejny wróciłem dzisiaj do domu z niesmakiem i irytacją w głowie. Śmiać się, czy płakać? Nie wiem. Jedno jest pewne, cytując jednego z polskich dziennikarzy muzycznych „Polska jest jak dziecko z zespołem downa. Nie można jej wyleczyć, lecz można pokochać”. Nie wiem, czy zgadzam się w stu procentach z zacytowanym twierdzeniem, jednak po dzisiejszym dniu nie pozostaje mi nic innego, jak podejść do tego wszystkiego w ten właśnie sposób.

 

Reklamy
Otagowane , ,

7 thoughts on “Dzień 1 listopada – czyli wszyscy święci balują w niebie, a na cmentarzach festynów kurz.

  1. marcnek88 pisze:

    popieram w 100%, madry z ciebie kolo

    Polubienie

  2. Magda Braf pisze:

    zgadzam się u nas we Wrocławiu to samo! Smutne ale prawdziwe 😦

    Polubienie

  3. Kinga Kuszak pisze:

    smutne ale prawdziwe, kolejny wartościowy wpis – pozdrawiam serdecznie 😉

    Polubienie

  4. Piotras94 pisze:

    fakt 😉

    Polubienie

  5. tomek poler pisze:

    w 100% się z Panem zgadzam 😉

    Polubienie

  6. malogosia pisze:

    fajny blog, lekkie pióro, milo się czyta. 😉 😉 😉

    Polubienie

  7. Roksana Fulek pisze:

    święta prawda

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: