„Dr House i jego ewangelia” – czyli książka, która umiliła mi czekanie w kolejce.

kr

Proszę chwilę poczekać…

W związku z przedłużeniem sesji, ostatni miesiąc spędziłem w gęstych kolejkach uniwersyteckich do gabinetów „Profesorów i Doktorów”. Tak dla informacji – wszystkie obowiązujące mnie w tym miesiącu zaliczenia wypadły pomyślnie ;). Czekanie we wspomnianych kolejkach, postanowiłem spędzić produktywnie, dlatego też za każdym razem, gdy pływałem w smakach PRL-u miałem ze sobą drugie śniadanie i słowo pisane. W tym miesiącu wybór literatury był dla mnie dosyć prosty. Jakiś czas temu, dostałem w prezencie od przyjaciółki książkę autorstwa Diego Goso, pod zachęcającym tytułem „Dr House i jego ewangelia”. O aktorze grającym postać tytułowego Doktora Housa –  Hugh Laurie – pisałem już we wpisie pt. „Hugh Laurie – Doktor współczesnego bluesa.” – tutaj. Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem owego serialu i więcej na jego temat możecie poczytać również we wpisach „Everybody lies. – Czy aby na pewno?” – tutaj i „10 „znanych” zagranicznych seriali, które zdarzyło mi się przytulić oczami.” – tutaj.  Wróćmy jednak do dzisiejszej książki. Autorem literackiego obrazu jest wspomniany już wcześniej Diego Goso, pisarz i kapłan diecezji Turynu.

Szczerze mówiąc, kiedy pierwszy raz zobaczyłem tytułową książkę, zdziwił mnie fakt, że ksiądz pisze o postaci fikcyjnej, która w serialu permanentnie ironizuje i drwi z kościoła, wiary i metafizyki. Swoją drogą, profesja autora książki i jej tytuł, z początku mnie trochę dystansowały do przeczytania książki. Jednak po kilku słowach wprowadzenia do lektury, zrozumiałem, że się myliłem.

Autor w bardzo tolerancyjny, otwarty i zabawny sposób podchodzi do filozofii Doktora Housa. Zaryzykuję stwierdzenie, że Diego Goso podejmuje w swojej książce próbę zrozumienia i wytłumaczenia podejścia do rzeczywistości niebieskookiego lekarza. Już na pierwszych stronach czytamy intrygujące uwagi pisarza, dotyczące „instrukcji obsługi i przesłania tytułowej pozycji”, we wprowadzeniu czytamy cyt. „Ta książka nie nadaje się dla pacjentów uczulonych na sarkazm. Stąd uprasza się tradycjonalistów, zbyt wrażliwych na odór pod nosem, aby trzymali się od niej jak najdalej.”. Autor w oryginalny sposób podzielił treści zawarte w swoim dziele. Spis treści przypomina rozpiskę, jaką możemy spotkać przy każdej recepcji, w szpitalu. Przykładowe rozdziały to: „Izba przyjęć”, czyli wprowadzenie, „Oddział neurologii”, czyli trochę o stwierdzeniu „Everybody lies”, „Oddział psychiatrii”, czyli dywagacje na temat religii, „Oddział medycyny wewnętrznej” – czyli, jak pominąć naturę ludzką i być szczęśliwym, „Oddział Kardiologii”, czyli dywagacje na temat zjawiska miłości i uczuć (…).

Książka „Dr House i jego ewangelia” to stosunkowo krótka lektura – 82 strony – w której znajdziemy analizę całej filozofii głównego bohatera medycznego serialu, przefiltrowanej delikatnie przez pryzmat religii katolickiej – w sposób nienachalny i bardzo zdystansowany. Przy okazji więcej na temat agnostycyzmu i religii, możecie znaleźć  w moim archaicznym wpisie pod tytułem „Wiara a religia? Agnostycyzm pełną gębą.” – tutaj.  Oprócz rozważań na temat życia, śmierci, zachowań ludzkich i prawdziwości uczuć, w pozycji znajdziemy wiele wspomnień i ciekawostek z kuluarów serialu. Pozycję polecam każdemu, kto choć raz przytulił oczkami wspomnianą produkcję! PS – czas w uczelnianych kolejkach zleciał mi bardzo szybko ;).

hausrewangelia

Reklamy
Otagowane , , , ,

5 thoughts on “„Dr House i jego ewangelia” – czyli książka, która umiliła mi czekanie w kolejce.

  1. Kinga Kuszak pisze:

    świetna pozycja nie tylko dla fanów serialu! 😉

    Polubienie

  2. Aleksandra Koterska pisze:

    świetna !!!

    Polubienie

  3. Magda Braf pisze:

    nice 😉

    Polubienie

  4. Kosodzewina pisze:

    muszę to przeczytać!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: