Finansowanie kampanii wyborczych z budżetu państwa – jestem na tak !?

finansowanie

Money, Money, Money!

Powiem tak, jestem pełną piersią za finansowaniem kampanii wyborczych z budżetu państwa – ale! – na konkretnych zasadach. Zaryzykuję stwierdzenie, że kampanie wyborcze – wszystkie – prowadzone są na dzień dzisiejszy w ikarski sposób. Miasta zalane plakatami, które praktycznie nic konkretnego mi nie mówią, skrzynki pocztowe zarzygane ulotkami i ubabrane w politycznych aparycjach bilbordy, autobusy i telewizyjne przerwy reklamowe. Nie tak powinna wyglądać kampania wyborcza. W związku z faktem, że jestem osobą, która interesuje się polityką, jak Rosjanin piwem bezalkoholowym, absolutnie nie odnajduję się w tym wyborczym „zamieszaniu”. Co z tego, że na każdym kroku widzę gęby kandydatów i ich nazwiska. Nadal nic o nich przecież nie wiem. Nawet dzisiejsze hasła wyborcze układane są w tak „nic nie wnoszący” sposób, że wydają się autorstwa dzieci z przedszkola. Jestem za finansowaniem kampanii wyborczej z budżetu państwa, ale jak już wcześniej wspomniałem, na określonych zasadach. Według mojej „idei sensownych wyborów” ;), każda z partii powinna otrzymać określony – ten sam – budżet na kampanię wyborczą. Od partii/kandydatów zależeć będzie, w jaki sposób wydadzą owe fundusze.

Czy zainwestują całość w plakaty wyborcze, spoty reklamowe, czy helikoptery z reklamą – to ich sprawa. Ważne,  aby uniemożliwić finansowanie kampanii z własnych środków finansowych. Owy zabieg wyrównałby szanse kandydujących i potencjalnie spowodowałby, że zaczną oni patrzeć na przekaz kampanii, a nie na ilość wydrukowanych, „nic nie wnoszących” ulotek.

Przed wyborami powinien być wyemitowany bezstronniczy program, pokazujący czarno na białym, prostemu, szaremu człowiekowi – takiemu jak ja – cele, zadania i plany kandydujących. Bez zbędnych komentarzy, psychologicznych zagrywek pijarowców i dylematów „który z kandydatów ma ładniejszy krawat”.

Dzisiejszy wpis, to jedynie mój skromny komentarz i pomysł, jaki chciałem poddać Waszej dyskusji. Nie jestem, ani ekonomistą, ani prawnikiem. Jestem zwykłym obywatelem, który nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości dzisiejszych – polskich ? – kampanii wyborczych.

Reklamy
Otagowane

5 thoughts on “Finansowanie kampanii wyborczych z budżetu państwa – jestem na tak !?

  1. Radek pisze:

    popieram!

    Polubienie

  2. Kinga Kuszak pisze:

    Money, Money, Money!!

    Polubienie

  3. Maciej Szczepniak pisze:

    popieram idee ! 😉

    Polubienie

  4. moskiew pisze:

    to co teraz sie dzieje to niepporozumienie zasrane jest od plakatow wszystko jaak by tu chodzilo o ilosc

    Polubienie

  5. Olek Nowak pisze:

    tez nie jestem ani ekonomista, ani prawnikiem, ani psychologiem, ani sochologiem – ale prawda jest, ze dzisiejszy sposob prowadzenia kampani wyborczej rzeczywiscie ma ttylkko na celu manipulacje ubogim w wiedze na temat programow politycznych polakow i zasmiecaanie ulic naszych miast. Rowniez popieram pomysl i gratuluje kreatywnosci i wrazliwosci na tego typu problemy. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: