„Zombie SS” – zdecydowanie najgorszy film, jaki ostatnio widziałem.

dead-snow-21

Rozkładająca się tandeta.

Przez chwilę zastanawiałem się, czy w ogóle pisać cokolwiek o tytułowej „produkcji”. Nie wiem nawet, czy to „coś” można nazwać produkcją, filmem lub obrazem. „Zombie SS” to tania farsa nieudolnej próby ekranizacji motywu Zombie. O fenomenie takich produkcji, jak „Walking Dead” i samym zjawisku zarazy żywych tropów pisałem już jakiś czas temu w artykule „ZOMBIE – fakty, mity i prawdopodobieństwo apokalipsy.” – który znajdziecie tutaj. Motyw Zombie to oryginalna przyprawa na współczesny scenariusz filmu grozy. Jednak w grupie twórców, którzy „uważają się” za wybitnych reżyserów i scenarzystów można spotkać takie beztalencia, jak Tommy Wirkola – autor scenariusza i reżyser tytułowego obrazu. „Zombie SS” to produkcja, która jest świetnym przykładem na to, że nawet z najlepszymi efektami specjalnymi i świetną charakteryzacją film jest gówno wart, kiedy jego fabuła nic sobą nie reprezentuje. W dzisiejszych czasach praktycznie każdy kto ma bogatych rodziców może nakręcić profesjonalny – aparycyjnie – film. Mimo, że tytułowa produkcja trwa 90 minut, ja oglądałem ją przez około 56 minut. Po prostu znając już fabułę – a raczej jej brak – przewijałem, nic nie wnoszące momenty w filmie, aby jak najszybciej zobaczyć napisy końcowe.

Tak wiem, wiem. W celu tworzenia rzetelnej recenzji, powinienem był obejrzeć każdą minutę obrazu. Jednak dzisiejszego wpisu nie traktuję w kategoriach recenzji. Po prostu dzielę się z Wami moim przykrym kinematograficznym doświadczeniem i ostrzegam Was przed popełnieniem filmowego „faux pas”. Poza tym naprawdę  między 15 min, a 90 min filmu kompletnie nie dzieje się nic, co mogłoby popchnąć fabułę do przodu. Gdybym miał streścić historię tytułowego obrazu, zrobiłbym to jednym zdaniem. Studenci wyjeżdżają na ferie w góry, na miejscu znajdują skarb, który chcą im potem odebrać stada Zombie nazistów.

Warto wspomnieć jeszcze o nieprofesjonalizmie twórców i nieumiejętnym wykorzystaniu motywu Zombie. Używanie tematyki żywych trupów w filmach, serialach, czy komiksach jest zobligowane do przestrzegania pewnych norm i zasad. Na przykład w filmie historycznym o  Kolumbie, bohaterowie nie będą pływać obok jego statku na motorówkach. Chyba, że mamy do czynienia z parodią, a dzisiejszy film podobno nią nie jest. Zombie zgodnie z definicją, nie potrafią biegać sprintem i co najważniejsze, nie posiadają zbyt wysokiego IQ. W produkcji „Zombie SS” żywe trupy są szybkie jak błyskawica i potrafią racjonalnie planować swoje działania. Osobiście mnie to bardzo bawiło, a zarazem smuciło. Uważam to, za pewnego rodzaju brak szacunku względem pierwszych twórców historii Zombie. William Seabrook pewnie się teraz przewraca w grobie – albo chciałby wrócić na ziemię jako zombie i zatłuc twórców tytułowej produkcji ;). To trochę tak, jakby nakręcić raz jeszcze pierwszą część „Ojca Chrzestnego”, a w rolę Vita Corleone wcielić aktorkę niemieckich filmów porno. Bowiem nie zawsze próba zmiany czegoś „bardzo dobrego” rodzi sukces.

„Zombie SS” to kawałek bardzo taniego kina, którego nie można niczym wytłumaczyć. Radzę trzymać się wszystkim z daleka od owej produkcji. Dla fanów prawdziwej tematyki Zombie polecam raczej nowy sezon „Walking Dead”, międzynarodowa premiera już 12 października ;)!

Reklamy
Otagowane ,

7 thoughts on “„Zombie SS” – zdecydowanie najgorszy film, jaki ostatnio widziałem.

  1. artur k. pisze:

    rzeczywiscie slabe, po samym trailerze widac

    Polubienie

  2. Jogudka99 pisze:

    DNO

    Polubienie

  3. Maciej98 pisze:

    mi się ten film zajebiscie podobał nie wiem czego się czepiacie wszyscy, a w szczegulnosci pan „Figaj wiem wszystko”

    Polubienie

  4. Aneta pisze:

    Maciej98 radze zajrzeć do słownika ortograficznego – to tak po pierwsze. Po drugie film na prawdę zrobiony dla pieniędzy i ciemnej masy lub dzieciaków – sadząc po twoim nicku nie masz za dużo lat. Po trzecie wara od Figaja, bo facet ma na serio poukładane w głowie i czasami wiedzy – nie tylko kinematograficznej mu zazdroszczę. Pozdrawiam 😉

    Polubienie

  5. Gonekb pisze:

    trailer nawet spoko, ale film w rzeczywistości rzeczywiście strasznie slaby, pozdro 😉

    Polubienie

  6. jacol pisze:

    ten film na serio bardziej parodie przypomina ;p metafora motorówek i kolumba mnie rozwaliła 😉

    Polubienie

  7. kokosy pisze:

    slaby film widziałam tylko 18 min i wyłączyłam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: