Figaj na wakacjach! – czyli jak spędzam lato;)

kr

Wakacje! ;D

Okres wakacyjny zdecydowanie nie jest dla mnie czasem spoczywania na laurach!;) Długo zastanawiałem się, jak spożytkować dosłowne szczypty wolnego czasu, jaki wycisnąłem z zapisanego po brzegi kalendarzyka. Momentami brakowało mi kolorów, aby w jak najbardziej wyrazisty sposób wypełnić wspomniany kajet. Ciągnące się jeszcze za mną, co poniektóre zaliczenia na studiach, praca, warsztaty, recitale, korekta nowej książki, wolontariat, blog… – no jest tego trochę. Dziś podzielę się z wami szeptami podsumowującymi ostatni okres mojej nie tylko wakacyjnej przygody z życiem. Wakacje (ferie letnie) – okres wolny od nauki szkolnej. Terminy i długość wakacji są zróżnicowane w wielu krajach, a nawet w ich poszczególnych częściach. Istotnymi czynnikami mającymi wpływ na terminy wakacji były święta religijne oraz rytm pracy rolników i związana z tym konieczność udziału wszystkich członków rodziny, w tym dzieci, w pracach polowych. W Polsce wakacje to potoczna nazwa ferii letnich. Do roku szkolnego 2009/2010 obejmowały okres od następnego dnia po pierwszym piątku po 18 czerwca do ostatniego dnia sierpnia danego roku, czyli od końca roku szkolnego w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum do ponownego jego rozpoczęcia..

I. Z górami mi do twarzy!

62

Właściwie każdą wolną chwilę tegorocznych wakacji staram się spędzać, jak najbliżej zielonych przyjaciół produkujących tlen. W tym roku wraz z znajomymi postanowiliśmy wybrać się w góry… Skaliste szlaki zdecydowanie wygrały w tym  roku z przetłoczonymi polskimi plażami i nie zawsze słoną od soli wodą Bałtyku. Podczas upalnych marszów zwiedziliśmy późnogotycki Zamek Grodziec. Zdobyliśmy kilka niskich szczytów, jak  Poręba – 671 m n.p.m., najwyższy szczyt Grzbietu Wschodniego Gór Kaczawskich; Wielka Kopa-  871 m n.p.m., najwyższy we wschodniej części szczyt Rudawach Janowickich oraz  Radogost – wzniesienie o wysokości 398 m n.p.m. w południowo-zachodniej Polsce, na Pogórzu Zachodniosudeckim, na Pogórzu Kaczawskim.

II. Chwila dla muzyki!

63

Przez ostatni miesiąc nie zabrakło również dni, które poświęciłem na występy z moim ostatnim recitalem. Uśmiech archaicznych nutek Kabaretu Starszych Panów odwiedził miedzy innymi Tarnów. Ostre brzmienie Tadeusza Nalepy z kolei podążało swoją trasa przez Wrocław. Jeśli tylko będzie taka techniczna możliwość, to pod koniec wakacji zagram również w rodzimym Poznaniu.


III. Wolontariat nie śpi!

64

Okres wakacji postanowiłem poświęcić również pomocy innym, zyskując przy tym wartościowe doświadczenia, które mam nadzieje będą kiedyś priorytetowe w moim potencjalnym zawodzie. Przez ostatni miesiąc odwiedziłem wiele placówek terapeutycznych, miejskich ośrodków opieki społecznej, a nawet w ostatnią sobotę zakład karny we Wronkach. Praca i kontakt z klientami/pacjentami/osadzonymi z każdym dniem otwiera mi oczy na świat, zmienia moją interpretację rzeczywistości i leczy mnie z najzwyklejszego ludzkiego egoizmu i egocentryzmu…

IV. Wakacyjne Warsztaty nie tylko twórcze…

65

Lato to czas, w którym rożnego rodzaju organizacje nie tylko artystyczne dają nam możliwość dokształcenia się poprzez organizowanie różnego rodzaju warsztatów. W tym roku postanowiłem dotknąć między innymi zajęć poświęconych animacji teatralnej i pracy z ludźmi głuchoniemymi, warsztatów socjoterapeutycznych w pracy z osobami przebywającymi w placówkach zamkniętych i projekcie zajmującym się walką z dopalaczami.

V. Flaga na maszt! Czyli czas spędzony na wodach Powidzkich…

66

Naturalnie góry nie są jedyna alternatywą na wakacje. Nie tak dawno temu, za namową przyjaciółki postanowiłem przełamać swoją niechęć do żeglugi i postanowiłem wypłynąć na głębokie wody. Po kilku godzinach smakowania ciszy, nie chciałem wracać na brzeg. Dzięki tegorocznym wakacjom odkryłem swoje nowe pasje, a może też swoje nowe miejsce na ziemi? To znaczy na wodzie…

VI. Zakończenie prac nad nowa książką!

oka1

Po długim zbieraniu materiałów (2 lata) i skrobaniu wersji roboczych po brudnopisach, w końcu wysłałem swoją książkę do korekty! Kilka dni temu wróciła w moje ręce świeżą i pachnąca. ”DELIRIUM” to opowieść o kontrowersyjnym inspektorze policji (James Brown), który zmagając się z chorobą alkoholową stara się rozwiązać najważniejsze w jego życiu śledztwo, które jak na dobry kryminał przystało otulone jest tajemnicami z przeszłości. James Brown po zakończeniu terapii odwykowej zmierzy się z zagadką, do której rozwiązania prowadzi droga przyprawiona brutalnością, seksem, psychoanalizą i ironicznym poczuciem humoru… Za klika dni zostanie ona umieszczona w całości na mojej stronie, na okres dwóch tygodniu w celu zebrania pierwszych opinii czytelników potrzebnych dla wydawcy.

VII. Sport i dieta – rezultaty

67

Krótko przed wakacjami postanowiłem zmodyfikować swoją dietę i poświęcić więcej czasu na sport. Praktycznie przez cały okres wakacji obdarowywałem swoje ciało i umysł codziennymi ćwiczeniami i dietą pozbawioną jakiejkolwiek chemii. W rezultacie powyższych działań w bardzo krótkim czasie zrzuciłem niepotrzebne kilogramy i poranny jogging stał się dla mnie równie obowiązkowy jak pierwsza kawa;)


VIII. Chwile dla filmu i literatury, czyli mój blog mnie motywuje.

68

Jak pewnie zauważyliście, od czerwca na mojej witrynie pojawiło się wiele recenzji pachnących literaturą i kinem. Nie ukrywam, że ostatni czas – w szczególności wieczory – spędzam na nadrabianiu literatury i obrazu. Wakacje to świetny okres, aby  przytulić się do pozycji, na które wcześniej nie miałem po prostu czasu. W motywacji do późniejszego „gaszenia nocnej lampki” przyczyniacie się między innymi wy! Od początku czerwca moją witrynę odwiedzono ponad 73 000 razy! Z tego miejsca chciałbym podziękować za liczne odwiedziny mojego bloga, za wasze komentarze i maile. Niewątpliwie są one dużym motywatorem do mojego dalszego działania na stronie;)

IX. Nauka

69

Yhh… No właśnie. Jeszcze nauka. W związku z przedłożoną sesją zostało mi jeszcze kilka egzaminów, aby rozliczyć się z bieżącego roku na uczelni. Terminy lipcowe i  na wrzesień. Teraz tonę w książkach i notatkach. Powiem wam, że mimo mojego marudzenia, tak naprawdę lubię klimat sesji. Adrenalina, świadomość wyznaczonych zadań i efekty w postaci zaliczeń to rzeczy, które będę wspominał do końca życia. Nie koniecznie tylko z tej ciemnej strony.

X. Dorywcze prace – czyli żadna praca nie hańbi!

70

Jak pewnie się domyślacie, bardzo trudno jest wyżyć z kilku koncertów i wolontariatu. W związku z okresem wakacyjnym w każdej wolnej chwili chwytam się różnych prac dorywczych. Korona z głowy mi nie spadła nawet kiedy muszę  uzbrojony w mopa zmierzyć się z nie zawsze estetycznymi klatkami schodowymi poznańskich kamienic;) Na szczęście od pierwszego sierpnia wysyłam swoje CV do wielkopolskich rozgłośni radiowych. Kto wie? Może w następnym sezonie uda mi się wrócić do pracy w kuluarach lektoringu? Trzymajcie kciuki!;)

Reklamy
Otagowane

7 thoughts on “Figaj na wakacjach! – czyli jak spędzam lato;)

  1. OLIWKA pisze:

    mily wpis pozdrawiam serdecznie

    Lubię to

  2. agusienka pisze:

    Jesteś w związku, czy wolny strzelec? 🙂

    Lubię to

  3. TAs pisze:

    podgorze kaczawskie – magia! bylem i widzialem

    Lubię to

  4. Kinia83 pisze:

    lubie to!

    Polubione przez 1 osoba

  5. Gun45 pisze:

    spoko jestes

    Lubię to

  6. magdabraff pisze:

    ma pan w sobie to cos

    Lubię to

  7. Jogudka99 pisze:

    fajne foty

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: