To nie mój klimat, chce stąd uciec! – czyli pogadajmy o uciekaniu od niewygodnych tematów/sytuacji.

ooooooooooooo

Ucieczka nie jest rozwiązaniem.

Znacie to uczucie, kiedy uczestniczycie w rozmowie lub wydarzeniu i ubierając setki masek, nie potraficie się za cholerę odnaleźć? Nie tak dawno temu miałem przyjemność uczestniczyć w warsztatach teatralnych, bardzo ściśle związanych z abstrakcją artystyczną i animacją materii. Przyznam szczerze, że nigdy nie potrafiłem odnaleźć się we wspomnianej dziedzinie sztuki. Na samym początku warsztatów tłumaczyłem samemu sobie (w sposób terapeutyczny), że nie mogę przecież oceniać i interpretować rzeczy, których nie miałem okazji poznać. Bardzo często bowiem okazuje się, że niechęć do działania w nieznanej sferze spowodowana jest tylko i wyłącznie naszym strachem lub zachwianym poczuciem bezpieczeństwa. Kolejnym elementem, jaki pojawia się, np. w czasie długiej rozmowy z osobą, która nie mówi w „naszym języku” jest monotonia i „samonakręcanie”. W czasie przykładowej rozmowy usilnie mówimy sami do siebie: „Boże, skończ pierdolić!”, „Czy ona nie czuje, że nie mam ochoty na rozmowę?”, „Niech zadzwoni mi lub jemu telefon”…

Tak więc, co zrobić, aby uniknąć dyskomfortu i późniejszych wyrzutów sumienia w sytuacji,  kiedy wszystkie wewnętrzne instynkty mówią nam „to nie twój klimat, spadaj stąd/ urwij rozmowę” ?

  1.  Lekcja cierpliwości i pokory o zdrowych ramach.

Zastanów się czy osoba, z  którą prowadzisz monolog nie ma dużej potrzeby „bycia wysłuchanym przez kogokolwiek”. Często zdarza się, że ofiarując komuś uwagę, bardzo mu przy tym pomagamy. Niech podobne sytuacje będą dla nas lekcją pokory i cierpliwości. Potraktujmy je jak wyzwanie, a nie udrękę. Oczywiście mam świadomość tego, że istnieją na świecie persony, które „gadają tylko po to, aby gadać”. Nie mamy na nie wpływu, możemy zmienić tylko siebie i nasz stosunek do tego typu osób. Pamiętajcie, że w ofiarowaniu uwagi trzeba zachowywać higienę własnej psychiki. Nie popadajmy w przesadyzm i nie marnujmy całego dnia na rozmowy z gadatliwymi sąsiadkami. Nie o to w tym chodzi…

  1. Podejdźmy do sprawy egoistycznie.

Zastanówmy się czy niewygodna rozmowa/ spotkanie/ sytuacja może nauczyć nas czegoś nowego. Bądźmy otwarci na nowe doświadczenia i szukajmy w nich „inwestycji w siebie”. Często zdarza się, że sytuacje, w których niechętnie uczestniczymy uczą nas więcej niż nasze ulubione wykłady na uczelni lub rozmowa z autorytetem.

  1. Pomyśl o przyszłości.

Zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję, zadajmy sobie pytanie, jak będziemy się z nią potem czuli? Czy ucieczka od niewygodnej sytuacji nie da nam jedynie pozornej ulgi? Czy obracając się plecami lub okłamując naszego rozmówcę nie odezwie się zaraz potem nasze sumienie? Czasami pozornie łatwe rozwiązania jakimi jest rezygnacja, powodują późniejszą lawinę wyrzutów sumienia i poczucia wewnętrznej niezgody z samym sobą.

  1. Bądź wyrozumiały i stanowczy.

Naturalnie zdarza się, że naprawdę nie jesteśmy w stanie odnaleźć się w konkretnej sytuacji lub rozmowie. Mówię o momencie, kiedy wykorzystaliśmy już wszystkie wcześniejsze sugestie i nadal czujemy, że za chwilę nas coś rozsadzi, pragniemy uciec od spotkanej sytuacji/osoby jak najszybciej. Używajmy wtedy jasnych komunikatów, zachowując grzeczność wobec drugiej osoby. Nasze zachowanie w takich sytuacjach świadczy nie tylko o naszej kulturze osobistej, ale również zapewnia nam brak późniejszych wyrzutów sumienia.

  1. Kłamstwo ma krótkie nogi…

Często zdarza się, że w celu szybkiego urwania rozmowy lub wycofania się z nieprzychylnej nam sytuacji uciekamy się do kłamstwa. „Przepraszam, zostawiłam obiad na gazie…”,”Przepraszam, ale chyba ktoś do mnie dzwoni…”, „Sorry, ale zapomniałam o ważnym spotkaniu…”, „Muszę znikać, bo nie włączyłem nagrywania Gry o Tron…” – wymówek jest masa. Nie kłam! Łgarstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw, o ile od razu zrobi wrażenie taniej wymówki.

  1. Nie oceniaj!

Doświadczenie podpowiada mi, że za moim złym samopoczuciem w interakcji z drugim człowiekiem najczęściej kryje się moje ocenianie rzeczywistości. Więcej na temat oceniania i  zasady „lustra” znajdziecie tutaj.

Pisząc ten artykuł miałem momentami wrażenie, że mówię o rzeczach banalnych i bardzo oczywistych. Mimo to, sam widzę, jak często te najbardziej proste rzeczy giną w praktyce. Jak to mówią terapeuci:  „wiele sugestii dotyczących życia jest bardzo proste, to my jesteśmy skomplikowani”.

Reklamy
Otagowane

2 thoughts on “To nie mój klimat, chce stąd uciec! – czyli pogadajmy o uciekaniu od niewygodnych tematów/sytuacji.

  1. Maciej pisze:

    popieram

    Polubione przez 1 osoba

  2. powalacace pisze:

    Oj giną w praktyce. Mądre słowa, warto o tym pisać, bo właśnie o tych prostych rzeczach nie pamiętamy kiedy komplikujemy sprawy 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: