„Namiętność” – bardzo krótkie wspomnienie z Teatru Nowego w Poznaniu

kr

Peter Nichols na wieczór.

Sztuka… o której chciałem napisać już od dawna. Właściwie nie tyle napisać, co wspomnieć – bo warto. Wracam do niej po latach z nadzieją, że kunszt jandowskiego teatru będzie dla moich oczu po raz kolejny ukojeniem. „Namiętność” w Teatrze Nowym widziałem już kilkakrotnie. Za każdym razem odkrywałem w tytułowej sztuce coś nowego, namiętnego w swej prostocie. „Namiętność” Petera Nicholsa, w reżyserii Krystyny Jandy to opowieść o małżeństwie, w którego życie wkradł się niewinny w swej grzeszności romans. Na scenie, oprócz wspomnianego „trójkąta” bohaterów zagościły również „kreacje  ego” każdej z postaci.  Ludzkie wcielenia myśli  zostały uzbrojone w słowo i gesty, którymi irytują, smucą i rozbawiają swoich podopiecznych. Na szczególną uwagę zasługuje scenografia sztuki będąca półrealistycznym obrazem nie tylko  fragmentu mieszkania głównych bohaterów, ale metaforą świata i emocji interpretowanych przez pryzmat zdrady i niewierności. Oglądając spektakl odniosłem wrażenie, że nawet kolory mebli i kostiumów były dobrane w sposób nieprzypadkowy.  Wielki metafizyczny ukłon kieruję dla Mari Rybarczyk i Mirosława Kropiewnickiego, za bezbłędne kreacje postaci.

Tytułowy spektakl spijał oklaski poznańskich widzów jeszcze kilka lat temu, dziś możemy jedynie żyć nadzieja, że sztuka powróci na sceny teatru i życia. Czego sobie i Wam życzę.

Reklamy
Otagowane ,

One thought on “„Namiętność” – bardzo krótkie wspomnienie z Teatru Nowego w Poznaniu

  1. Kinga Kuszak pisze:

    nice 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: