„Drugie życie pana Roosa”– książka Håkana Nessera

 

kr

Wygrać w totka i schować się w lesie.

Ostatnie wieczory postanowiłem spędzić nad mrokiem literatury, którą wyjąłem z szufladki zatytułowanej „Dobre Kryminały”. Przyznam szczerze, że nie lubię czytać konkurencyjnych w pomysły książek w chwili gdy sam pisze literaturę o tym samym  zabarwieniu gatunkowym. Mimo to, przerywając własną twórczość postanowiłem poświecić kilka chwil mojego jestestwa na pozycje „Drugie życie pana Roosa”, autorstwa Håkana Nessera.
Hakan Nesser to szwedzki pisarz, znany z takich tytułów  jak „Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret” lub „Koreografen”. Na moją miłość do swoich tekstów zasłużyłnie tylko swoim „lekkim piórem” ale umiejętnością tworzenia czegoś z niczego.  Zaraz Wam to  wytłumaczę jaśniej. „Drugie życie pana Roosa” to dwubiegunowa historia mężczyzny w średnim wieku (Valdemar Roos) i młodej narkomanki (Anna Gambowska). Ich drogi przecinają się w przełomowych dla nich momentach życia. Valdemar Roos to niezadowolony ze swojej szarej egzystencji ekonomista.

 Jego podejście do rzeczywistości zmienia się gdy pewnego dnia trafia na loterii mieszczącą w sobie kilka zer główną wygraną. Bohater nie mówiąc swojej rodzinie o wygranej, wpłaca pieniądze na nowo założone konto i kupuje mały domek w środku lasu. Codziennie udaje się „do pracy” i jedzie w swoje zaciszne cztery ściany, aby delektować się wolnym od materialnych problemów życiem. Bohater co miesiąc wpłaca na konto rodzinne sumę pieniędzy, która ma pełnić funkcje pozornej wypłaty jaką dostawał w przeszłości. W tym samym czasie z placówki dla uzależnionych ucieka młoda dziewczyna o imieniu Anna. Bohaterka włócząc się po lesie natrafia na domek Valdemara Roosa. Mężczyzna przygarnia uciekinierkę i z czasem się z nią zaprzyjaźnia… Z uśmiechem na twarzy czytałem metafory seksualne, które najprawdopodobniej świadczą o kryzysie wieku średniego autora książki:) Sielanka bohaterów nie trwa długo, pewnego dnia Valdemar Roos dociera do swojego leśnego zakątka i znajduje na miejscu ciało zamordowanego mężczyzny…

Pomimo faktu, że historia Valdemara Roosa nie jest przepełniona efektownymi zbrodniami i mrożącymi krew w żyłach postaciami, tytułowa pozycja wygrywa z wieloma współczesnymi kryminałami uznającymi zasadę „im brutalniej i bardziej makabrycznie, tym lepiej”.  „Drugie życie pana Roosa” to alternatywa dla spragnionych tajemniczych zagadek czytelników, którzy niekoniecznie lubują się w opisach zwisających żył i spływających oczu. Z całym przekonaniem uznaję tytułową pozycję za strzał w dziesiątkę!  Gorąco polecam.

Reklamy
Otagowane ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: