„Piła II” czyli niskopodłogowe „i want to play a game”.

 

kr

„i want to play a game”

Był chłodny, zimowy wieczór. Moi domownicy korzystając z weekendu opuścili domostwo, zostawiając mnie samego z pilotem ręku. Zimne zapachy powietrza skutecznie obniżały temperaturę herbaty, którą zaparzyłem sobie z myślą o wieczornym tańcu z klasykiem gatunku… Dobra! Dosyć tej poezji grozy. W ubiegłą sobotę (a właściwie początek niedzieli) postanowiłem odświeżyć swoją przyjaźń z tytułową produkcją Darrena Lynn Bousmana. Pierwszą część „Piły” widziałem już kilka ładnych lat temu, cholera wie czy nie byłem nawet na jej premierze. Obraz zawdzięcza swoją oryginalność i unikatowość dobremu pomysłowi na scenariusz. Dla tych, którzy nie widzieli produkcji: Psychicznie chory mężczyzna z zdiagnozowanym nowotworem postanawia pod koniec życia zabawić się w B/boga.  Porywa kilka person (które zawsze mają coś na sumieniu) i zamyka w domu-pułapce.  Zaprasza ich do gry, której wygranie jest możliwe tylko dzięki wzajemnej współpracy, poświeceniu i trzymaniu się zasad, jego zasad. W związku z moim potencjalnym wykształceniem, produkcję oglądałem przez pryzmat psychologicznych aspektów związanych z zachowaniem ludzkim.

Ile jesteśmy w stanie poświęcić aby odpokutować swoją przeszłość? Ile jesteśmy w stanie poświęcić aby wygrać drugie życie? Teoretycznie banalne pytania zostały otulone przez twórców magią psychoanalityki i krwawym obrazem działań instynktownych człowieka.

Druga część „Piły”, o której dzisiaj mowa to marna próba pociągnięcia wątków pierwszego obrazu produkcji. Umówmy się, hektolitry krwi, cycate bohaterki i kilka trupów nie zasłoniły naciąganych wątków, mało kreatywnych zagadek i rozczarowującego zakończenia filmu.  Podsumuję obraz moim ulubionym stwierdzeniem. Pomysł dobry, wykonanie do dupy. Ale!  Mimo, że moja herbata wystygła, a w przerwach seansu zamiast obgryzać paznokcie myślałem o mojej alergii na ziemniaki, to miło mi było znów usłyszeć niskopodłogowe „i want to play a game”.

Reklamy
Otagowane ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: