„Frida” – chamstwo kultury w książce Barbary Mujica

kr

Dwie strony medalu…

Firda – zapatrzona w siebie egoistka, cyt. „dziwka i prostytutka”, złodziejka, wielbicielka skandalu, zakochana w sprośnych dowcipach nimfomanka, wulgarna i nieodpowiedzialna, alkoholiczka i lekomanka, pewna siebie, bezwzględna, nieznosząca sprzeciwu i krytyki.(…) – okaleczona chorobą i wypadkiem, wystraszona światem, pragnąca być matką (mimo wielu poronień), pełna kompleksów, wiecznie bojąca się oceny (nie pozwoliła nigdy mężowi na namalowanie swojego portretu), chorująca na depresję, wielokrotnie nieszczęśliwie zakochana, cyt. „ofiara własnego życia”. Kim tak naprawdę była? Kima tak naprawdę chciała być? Postarałem się znaleźć odpowiedź na te pytania w książce autorstwa Barbary Mujica pt. „Frida”. Na początku zaznaczę, że pozycja jest działem literackim i większość przedstawionych w niej wydarzeń (jak przyznaje pisarka) zrodziły się w jej wyobraźni. Mimo powyższego faktu cyt. „ramy tej historii stanowią prawdziwe epizody z życia Meksyku i biografii Fridy Kahlo”. Barbara Mujica w swojej książce nie skupiła się na przedstawieniu „datowanej” historii malarki, autorka chciała przede wszystkim zrozumieć jej osobowość,zachowanie i tworzoną przez nią sztukę.

Pisarka bardzo dobrze przygotowała się do swojego literackiego wyczynu. Pisząc książkę Barbara Mujica korzystała między innymi z zapisków i pamiętników malarki.

Przez życie Fridy Kahlo poprowadziła mnie jej siostra. Narratorka w bardzo przystępny, a za razem barwny sposób opisuje (często szare) życie bohaterki. Czytając obraz literacki Barbary Mujica zrozumiałem, że zarówno ludzie znający malarkę osobiście, jak i czytelnicy tytułowej pozycji dzielą się na dwie grupy. Na tych którzy ją uwielbiali/uwielbiają i na tych którzy jej nienawidzili/nienawidzą.  Przy mojej całej irytacji względem „sposobu na życie” artystki, jej osoba budzi we mnie permanentną ciekawość. Książka została podzielona na dwie części.

Po przeczytaniu pierwszej poczułem zniechęcenie i złość. Dlaczego? Odpowiadając na to pytanie użyję moich ulubionych narzędzi jakimi są metafory, przenośnie i porównania. Pierwsza część książki to zupa, w której znajdziemy rożne składniki. Historie Meksyku, dokładne zarysy historyczne, szczegółowy opis członków rodziny Kahlo itp. stanowią 80% treści. Mizerne 20% poświęcone zostało głównej bohaterce.  Na szczęście w drugiej części  moja ciekawość została zaproszona na „drugie danie” (syte w informacje, barwy i odcienie). Czuję ,że narażę się w tym momencie wielu osobom, jednak jakby to powiedziała Frida: „nie obchodzi mnie to”. Po przeczytaniu omawianej pozycji (nie kwestionując talentu malarki) zaryzykuje stwierdzenie ,że swój sukces Frida zawdzięcza małżeństwu z Diego Riverą. Znanym już za życia, równie kontrowersyjnym malarzem. Zaznaczę ,że nie studiowałem dzienników Fridy Kahlo, swoje zdanie i odczucia opieram jedynie na lekturze tytułowej pozycji. Polecam.

Reklamy
Otagowane ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: