Portale randkowe czyli sex, narcyzm i samotność.

comment_fEgo4P0W6NlOLilwZb91DTUESjaWqMel

Dasz mi swój numer?

„sympatia.pl, badoo, mydwoje, polskieserca, dopasowani, hellopl, elmaz, swatka itd.” – portale randkowe, po prostu zalewają polski internet. Mało tego! Strony wwwtronialne mają permanentnie swoich odbiorców, którzy szukają na nich… no właśnie, czego? Z ciekawością przyjrzałem się sprawie wcześniej wymienionych portali. Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę, jest odpłatność praktycznie wszystkich serwisów randkowych. Jeśli nie całościowa, to przynajmniej częściowa (w postaci kont premium). Ceny rejestracji abonamentowej, na niektórych portalach są przerażające!  No, ale w końcu czego się nie robi dla znalezienia swojej drugiej połówki.  Tego nie musze tłumaczyć tylko samotnym i alkoholikom. Zatrzymajmy się chwile na mamonie. Portale prowokują nas do otwarcia portfela na dwa sposoby. Pierwszy z nich, polega na wypełnieniu przez petenta przeraźliwie długiej ankiety osobowościowej. Potencjalny konsument zostanie zapytany w niej o imię, wiek, kolor zimowych butów…letnich.. stosunek do sztuki surrealistycznej…ulubionego aktora filmów niemych…rodzaj pasty dentystycznej której używa…

Pytań jest masa. Kiedy nieszczęśnik uzupełni już cały test, (a co za tym idzie, bezproduktywnie wykorzysta 90 minut swojego życia), zostanie poproszony o wybór rodzaju płatności, w celu zakończenia rejestracji. Paranoja. Mamy do wyboru: wściec się i odreagować przy redtube, albo poświęcić kasę, w zamian za poczucie tego, że nie zmarnowaliśmy czasu na wypełnianie ankiety. Drugi sposób jest jeszcze bardziej irytujący. Użytkownik dostaje tak ograniczone możliwości korzystania z portalu,ż e może pisać jedynie do osób bez zdjęć (znając jedynie ich wiek i kolor zimowego obuwia).  Sprawa zmienia się oczywiście po wykupieniu konta premium, wtedy możemy wszystko.
Może trochę przesadzam, ale generalnie, aby komfortowo korzystać z usług tego typu portali, musimy zabulić; i to zazwyczaj nie mało.

Dobra, w takim razie odpowiedzmy sobie na pytanie: kogo znajdziemy na tego typu portalach? Dzięki moim kulturalnie chamskich obserwacjom, randkowiczów możemy podzielić w następujący sposób:

a)”Narcyzy” – „jebnij mi jeszcze jedno 10/10 please!”

b)”Erotomani” – „hej, jak masz na imię? u mnie czy u ciebie?”

c)”Samotni” – „napisz do mnie, co ci zrobiłem/lam ,że nie odpowiadasz.”

d)”Desperaci” -„no kurwa nie ma bata, wstawiam nagie fotki.”

e) „Oszuści” – „przecież tylko podmieniłem/łam zdjęcie z twarzą, nikt się miał nie kapnąć.”

f) „Widma” – „Jezu nigdy więcej, spadam stąd, ale nie usunę konta.”

g) „Blogerzy” – „no teraz to już przesadziłeś figaj…”

Pamiętajcie ,że piszę ten post z przyprawą jaką jest prowokacja i sarkazm. Wiem, że wielu ludzi znajduje szczęście na portalach randkowych. Pytanie tylko, czy warto robić to w ten sposób; usprawiedliwiając się,  przy tym brakiem czasu i pewności siebie. Może lepiej w tym czasie odważnie wyjść na świeże powietrze i zaczepić urokliwą nieznajomą, wręczając jej chusteczkę, z numerem swojego telefonu i propozycją kawy.

Reklamy
Otagowane

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: