Wiara a religia? – czyli agnostycyzm pełną gębą.

kr

Amen. 

W związku z ostatnim miesiącem, który skłonił mnie do metafizycznych refleksji, poruszymy dzisiaj sprawę duchowości. O man, jak to zabrzmiało. Wiem. Na wstępie wyjaśnijmy sobie jedno, wiara nie ma nic wspólnego z religią. Przez długi okres czasu, tytułowałem się dumnie mianem „zagorzałego ateisty”. Sprawa zmieniła się jednak w chwili, gdy zrozumiałem ,że każdy człowiek ma prawo do własnej koncepcji siły wyższej. Dziś uważam się za agnostyka, wierze w możliwość istnienia siły większej od mnie samego. Nie mam pojęcia czy jest to Bóg, Budda, Wielkie Oko czy Zeus – nie obchodzi mnie to. Uważam, że żaden człowiek nie ma prawa określać ludzkimi słowami czegoś, co uznaje za „ponad ludzkie”. W związku z powyższym, nazywam wspomniane zjawisko siłą wyższą.  Dlaczego uznaje możliwość jej istnienia? Wiara jest przeciwieństwem wiedzy, wierzymy w coś, czego nie możemy fizycznie udowodnić. Umówmy się, wszelkie cudawianki katolickie np. uzdrowienia, opętania, stygmaty itp. można racjonalnie wytłumaczyć. Nie są żadnym dowodem na istnienie siły wyższej. Możliwą obecność świata metafizycznego (jakkolwiek to zabrzmi), możemy jedynie odczuć.

Dlatego dzielimy się na wierzących odczuwających, wierzących zaślepionych i niewierzących.

Będąc agnostykiem, przez jakiś czas miałem problem z określeniem charakteru ewentualnie istniejącej siły wyższej. Nie rozumiałem koncepcji „przyjaznego Boga”, który pozwala na ten cały syf i zgliszcza otaczającego mnie świata. Wytłumaczyłem sobie wspomniany dylemat w bardzo prosty sposób. Po pierwsze, określenia „zło” i „dobro” wymyślił człowiek. W związku z czym nie można określać nimi siły ponad ludzkiej. Po drugie, rodzimy się z tzw. „wolna wolą”. Nasze wybory i decyzje stanowią o tym jacy jesteśmy i co w naszym życiu się przydarza. Oczywiście w dużym stopniu decydują o tym również wybory innych ludzi (pozdrowienia dla Hitlera).

Tak wiec czy istnieje siła wyższa? Uważam, że jest to bardzo prawdopodobne. Nie mniej podkreślam raz jeszcze. Wiara nie ma nic wspólnego z religią. Cała otoczka, wszystkich religii wymyślonych przez człowieka, jest potrzebna tylko dla tych ludzi ,którzy nie potrafią znaleźć koncepcji własnego B/b-oga.

Reklamy
Otagowane ,

2 thoughts on “Wiara a religia? – czyli agnostycyzm pełną gębą.

  1. Hugus56 pisze:

    cos w tym jest

    Lubię to

  2. powalacace pisze:

    Każda religia to tylko jakieś wyobrażenie siły wyższej. I tak we wszystkich chodzi w gruncie rzeczy o to samo. 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: