„Pod mocnym aniołem” – film który bawi poniektórych polaków?!

kr

Puste butelki… 

Uwqaga dzisiejszy wpis nie jest recenzją, a krótką refleksją… Na premierę „Pod mocnym aniołem” Wojciecha Szamarzowskiego zapraszał polaków zwiastun filmu; który nijak ma się do jego fabuły. Może –  a raczej na pewno – to zabieg marketingowy, wtedy oddaje ukłon producentom polskich obrazów filmowych. Zapowiedź filmów utrzymana była w swojskiej atmosferze „humoru po kilku drinkach”, którą przytulał wesoły rytm rosyjskiej Kalinki. Jaka jest rzeczywistość? Film stworzony na pomyśle prostoty i rzadko dotykanego przez reżyserów tematu alkoholizmu. Przedstawia życiową drogę, będąca zamkniętym kołem alkoholika o imieniu Jerzy (Robert Więckiewicz). Bohater jest pisarzem, który swoje życie zmyka w figurze „picie, detoksykacja, picie, tworzenie, picie, detoksykacja, picie…”. Z punktu widzenia terapeutycznego czy też uświadamiającego, z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że film spełnia swoją funkcję bardzo dobrze. Pokazuje prawdziwą rzeczywistość osoby uzależnionej. Zastanawia mnie jednak fakt, jak bardzo Polacy są zakłamani.

Podczas seansu na sali czuć było alkohol wszelkiego rodzaju, sceny (nie raz tragiczne) bawiły widzów do łez. Nic, tylko płakać. Naprawdę rzadko spotyka się w naszej bogatej kinematografii filmy o podobnej treści. Osobiście widziałem lepsze próby dotknięcia tego problemu, chociażby „Żółty Szalik” z 2000 roku.  Mimo to film jest warty kilku prawdziwych łez. Tylko proszę, bierzcie ze sobą do kina gazowaną wodę a nie chmielne eksperymenty.

Advertisements
Otagowane , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: