Everybody lies. – Czy aby na pewno?

kr

 Everybody lies.

Czy da się żyć w dzisiejszym świecie, nie używając magicznego narzędzia jakim jest kłamstwo? Tak, jest to możliwe. Pod jednym warunkiem. Nasze życie musi zakończyć się, zaraz po wyjęciu nas z łona matki. Kłamstwo jest wpisane w życie człowieka, podobnie jak sklepy monopolowe w życie San Marino. W kantorkach dyskusyjnych mówi się, że łgarstwa uczy nas życie. Fakt, już jako małe dzieci uczymy się manipulacji swoimi opiekunami. Potrafimy wykorzystywać zachowania sygnalizujące np. uczucie głodu, tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę opiekuna. Przez kolejne lata wzorowy rodzic uczy swoje dzieci prawdomówności, równocześnie karząc podopiecznych, na podstawie ich przyznawania  się do winy i popełnianych błędów; „Bardzo dobrze ,że przyznałeś się do zbicia wazonu babci. Teraz musisz ponieś tego konsekwencje…”. Mądrę dziecko ma idealne warunki do tego aby nauczyć się, że kłamstwo ułatwia codzienne funkcjonowanie. Nawet jeśli zostanie ono wykryte, adrenalina, którą dostarcza młodemu człowiekowi jest  „uzależniającym” przeżyciem.

Dorastanie i wchodzenie w świat dorosłości, to nic innego jak odkrywanie wcześniejszych kłamstw swoich opiekunów (czasem autorytetów). Młody dorosły odkrywa, że dzieci nie biorą się z kapusty, piwo nie jest wcale tak gorzkie, a używanie ściąg na testach jest normalnością.
Nie musi minąć kilka kolejnych lat aby ten sam człowiek, poznał prawdziwy obraz świata. Przeanalizował obietnice przedwyborcze polityków…Zobaczył w wiadomościach kolejnego księdza skazanego za pedofilie…Dostał pocztą ogórka zamiast telefonu zamówionego na allegro…

Jeśli do tej pory nie przystosowaliśmy się do otaczającej nas rzeczywistości… 

prędzej czy później następuje pewnego rodzaju przełom… Z czasem zaczynamy ubarwiać swoje cv szukając pracy, zmieniać licznik kilometrów sprzedając samochód i uśmiechać się do sąsiadów, których w rzeczywistości nienawidzimy…

Wielu mądrych tego świata głosiło jasny pogląd:”nie istnieje na świecie zdrowy człowiek, który nie dopuściłby się w swoim życiu kłamstwa”. Jednymi z najbardziej znanych ambasadorów ostatnich lat powyższego poglądu są David Shore (twórca serialu „House M.D.”), jak i znany amerykański satyryk George Carlin. Z dumą mogę podpisać się pod ich poglądem obiema rączkami.
Z drugiej jednak strony, nie chciałbym być źle zrozumiany. Wyjaśnijmy sobie jedno.
Mówiąc o kłamstwie, nie mam na myśli osób, które mówią prawdę tylko wtedy kiedy się pomylą. Pisze o wszystkich ludziach, ponieważ mechanizm manipulacji, iluzji i zaprzenia jest w każdym z nas. Z punktu logicznego i filozoficznego, jesteśmy skazani na kłamstwo. Łgamy codziennie, w rożny sposób, często o tym nawet nie wiedząc lub wypierając rzeczywistość.

Uważasz, że nie kłamiesz?

Mylisz się. Teraz powiem coś do czytelników hipokrytów, oburzonych faktem, że ktoś śmie pisać publicznie prawdę. Zastanówcie się ile razy odpowiadaliście na pytanie „która godzina?”. Wiedzcie ,że każda wasza odpowiedź, zawsze była kłamstwem. Kłamiecie również wtedy, kiedy o swojej religii mówicie „wiem”,  zamiast „wierze”. Kiedy oceniacie i dzielicie się swoimi poglądami, nie dodając przy tym synonimów słów „na dzień dzisiejszy”…
Tak wiec jestem słabym muzykiem, tandetnym blogerem i brzydkim mężczyzną,a Ty nie znajdujesz się teraz na mojej stronie…

Reklamy
Otagowane

One thought on “Everybody lies. – Czy aby na pewno?

  1. karolinakas pisze:

    racja

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: